Najczęściej zadawane pytania (190) Ortografia (464) Interpunkcja (160) Wymowa (61) Znaczenie (175) Etymologia (254) Historia języka (21) Składnia (253) Słowotwórstwo (98) Odmiana (265) Frazeologia (108) Poprawność komunikacyjna (196) Nazwy własne (310) Wyrazy obce (62) Różne (144) Wszystkie tematy (2571)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Słowotwórstwo2008-02-04
Czy można utworzyć czasownik dokonany zaimplementować? Która z podanych form jest poprawna: (za)implementować do systemu, (za)implementować w systemie, (za)implementować w system (chodzi o rozwiązania informatyczne).
Wybór przedrostka za- jako morfemu sygnalizującego dokonaność czasownika jest zasadny, przedrostek ten często pojawia się w czasownikach o tematach obcych zakończonych na -ować, np. zaakcentować, zaatakować, zadeklarować, zarejestrować, zarezerwować, zatarasować. Trudniejsze dla językoznawcy jest rozstrzyganie, który model składniowy jest lepszy: zaimplementować do systemu, w systemie czy w system. Trudne, bo odnalezione informacje o znaczeniu czasownika implementować są dość ogólne (inform. ‘opracować, opracowywać implementację’, a implementacja to ‘wersja programu, języka programowania lub systemu operacyjnego przystosowana do pracy na określonym typie komputera’ lub ‘przystosowanie programu, języka programowania lub systemu operacyjnego do pracy na określonym typie komputera; implementowanie’ (to definicje z Uniwersalnego słownika języka polskiego pod red. S. Dubisza). Niestety, przy czasowniku bezprzedrostkowym, zatem niedokonanym (brak zaimplementować), nie ma wskazówek co do łączliwości składniowej. Jeżeli w środowisku informatyków implementować funkcjonuje już z którymś z trzech modeli składniowych, proponuję powtórzyć go przy czasowniku dokonanym (jeżeli np. używa się konstrukcji implementować do systemu, można też zaimplementować do systemu). W przypadkach, gdy mamy różne, ale funkcyjnie równorzędne schematy składniowe, decyduje uzus. W Internecie funkcjonuje składnia z przyimkiem do. Trudno jednak na tej podstawie orzekać o zwyczajach językowych środowiska informatyków.
Krystyna Kleszczowa
Znaczenie2008-02-04
Czy dopuszczalne jest stosowanie zamienne tytułów? Skarżysko-Kamienna jest miastem poniżej 100 tysięcy mieszkańców i zgodnie z przepisami w takich miastach są Zastępcy Prezydenta, a nie Wiceprezydenci (ci ostatni w miastach ponad 100 tysięcy). Często jednak w oficjalnych drukach i dokumentach spotykamy w Skarżysku tytuł Wiceprezydent. Czy jest to dopuszczalne?
Z językowego punktu widzenia zamiennego stosowania nazw wiceprezydent i zastępca prezydenta nie można potępić. Słowniki podają następujące definicje nazw rozpoczynających się od członu wice- (od łac. in vicem ‘zamiast’): wicedyrektor ‘zastępca dyrektora’, wicekanclerz ‘zastępca kanclerza’, wicekonsul ‘zastępca konsula’, wicemarszałek ‘zastępca marszałka – przewodniczącego sejmu lub senatu’, wiceminister ‘zastępca ministra’, wicepremier ‘zastępca premiera’, wiceprezes ‘zastępca prezesa’, wiceprezydent ‘zastępca prezydenta’, wiceprokurator ‘zastępca prokuratora’, wiceprzewodniczący ‘zastępca przewodniczącego’, wicewojewoda ‘zastępca wojewody’. Jak więc widać, nazwy wiceprezydent i zastępca prezydenta są równoważne znaczeniowo. Poradnia językowa nie może się jednak wypowiadać w kwestiach dotyczących uregulowań prawnych – w przypadku administracji państwowej należałoby w tym celu zwrócić się z zapytaniem np. do nadzoru prawnego odpowiedniego wojewody.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-02-04
Mam drobny problem językowy, na który odpowiedzi nie mogę znaleźć w internecie. Czy pisze się Są nas miliony! czy Jest nas miliony!?
Liczebniki stanowią często trudność dla użytkowników języka, ale im więcej pytań, tym w jakimś mikrowymiarze mniej z czasem błędów, a coraz więcej pewności. A zatem:
pytanie dotyczy tym razem liczebników, które funkcjonują w odmianie, są używane jak rzeczowniki, czyli tysiąc, milion, miliard itp. Zasada ich użycia w kontekstach jest prosta, więc myślę, że ta odpowiedź będzie radą w dla wielu. Jeśli liczebniki te występują bez towarzystwa liczebnika głównego, który wskazuje dokładną liczbę jednostek w zbiorze, wówczas czasownik zdania, w którym występują przyjmuje postać liczby mnogiej: Tysiące zginęły. Miliony wyjechały. Setki zostały. Wystarczy jednak, że wiadomość będzie konkretna, wówczas czasownik w zdaniu przyjmuje postać liczby pojedynczej, a kiedy mowa o czasie przeszłym, to ponadto występuje w rodzaju nijakim: Trzy tysiące zginęło. Szesnaście milionów wyjechało. Kilka setek zostało. Ten efekt uzyskujemy już nawet wtedy, gdy obok owych liczebników wystąpią nazwy policzalnych obiektów, np. Tysiące osób zginęło. Miliony ludzi wyjechało. Setki dzieci zostało.
Iwona Loewe
Poprawność komunikacyjna2008-02-04
Proszę o wykładnię dotyczącą używania jak i gdy na początku zdania. Przykładowo, która forma jest poprawna: Jak tylko otrzymam... czy Gdy tylko otrzymam...?
Spójnik gdy służy m.in. wprowadzaniu zdań warunkowych i czasowych. Piszę „między innymi”, ponieważ w tym kontekście jest właśnie zastępowany przez spójnik jak, lecz tylko w tekstach potocznych mówionych. W innych kontekstach - neutralnych a także książkowych – gdy możemy zastępować bez uszczerbku na stylu spójnikiem kiedy bądź jeśli. A więc: Kiedy przyjedzie, pójdziemy wreszcie do kina. Gdy przyjedzie, pójdziemy wreszcie do kina. Jeśli przyjedzie, pójdziemy wreszcie do kina. [potoczne] Jak przyjedzie, pójdziemy wreszcie do kina. Gdy / jeśli zbada się fokę w tych warunkach, otrzyma się niewiarygodny wynik. [potoczne] Jak zbada się fokę w tych warunkach, otrzyma się niewiarygodny wynik.
Iwona Loewe
Znaczenie2008-02-04
Siostrzenica ma do wyjaśnienia związek frazeologiczny sos tatarski. Nie jestem w stanie odnaleźć jego znaczenia. Z góry dziękuję za pomoc.
Sos tatarski to ostry sos przyrządzany z żółtek jaj, oliwy, octu, musztardy i ogórków kiszonych lub korniszonów. Definicję taką znaleźć można w Uniwersalnym słowniku języka polskiego pod red. S. Dubisza.
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2008-02-04
W wierszu Andrzeja Bursy Fiński nóż poeta dwukrotnie użył słowa flechta - we flechtach krew tętniła oraz w kącikach flechtów wieczór już. Co znaczy dokładnie to słowo? Niestety w powszechnie dostępnych słownikach (internetowych) nie mogę odnaleźć znaczenia. Proszę również o podanie źródła informacji.
Słowo flechty notuje tzw. Słownik warszawski, w którym znajdujemy następujące objaśnienie znaczenia: flecht – ‘splot, plecionka podłużna krótka, spotykająca się w wyrobie tu i ówdzie dla ozdoby’, z niemieckiego Flechte. Natomiast czasownik fechtować oznacza ‘robić flechty’. Taką informację podaje słownik z początku XX stulecia i na podstawie tej wiadomości można przypuszczać, że flechty w przywołanym przez Pana wierszu to ‘sploty’. Nie należy jednak wykluczać i innych interpretacji tegoż leksemu, które, jako że rodzą się na gruncie poetyki a nie językoznawstwa, pominę.
Joanna Przyklenk
Etymologia2008-02-04
Jaka jest etymologia słowa chciwy?
Informację na temat pochodzenia przymiotnika chciwy można znaleźć w Słowniku etymologicznym języka polskiego Wiesława Borysia. Jak podaje autor, ta ogólnosłowiańska forma (por. kaszubskie xcëvi, czeskie chtivý, ukraińskie chtývyj) w polszczyźnie występuje od XVI w. Zdecydowanie rzadziej pojawia się wariant przymiotnika w tzw. odmianie prostej: chciw. Podstawą do utworzenia omawianych słów był rdzeń występujący w czasowniku chcieć. To z kolei słowo do języka polskiego wkroczyło w XIV w. W dobie staropolskiej pojawiały się również jego formy oboczne: kcieć lub ścieć, a także - już w XVI w. uważana za przestarzałą - postać chcieć. Porównanie zapisów tego czasownika w dawnych tekstach czeskich, rosyjskich czy starocerkiewnych pozwoliło ustalić jego brzmienie w prasłowiańszczyźnie. I tak przyjęto, że odpowiednikiem dzisiejszego polskiego chcieć jest psł. *chъtěti powstałe wskutek usunięcia samogłoski z wcześniejszego *chotěti. Warto też wspomnieć o etymologicznym związku łączącym rekonstruowane wyżej formy z prasłowiańskim czasownikiem *chvatati o znaczeniu ‘chwytać, łapać’. Pierwotnie bowiem czasownik chcieć tłumaczono jako ‘pragnąć coś schwytać, złapać’ (por. chciwy a łapczywy), a dopiero później jako samo ‘pragnąć czegoś’, ‘mieć ochotę na coś’.
Katarzyna Mazur
Etymologia2008-02-04
Jakie jest pochodzenie słowa puszyć się?
Czasownikowa forma puszyć (się) pochodzi od prasłowiańskiego bezokolicznika *puchati (sę) (zbudowanego w oparciu o praindoeuropejski rdzeń *peu- ‘dąć’) znaczącego: ‘chuchać’, ‘dmuchać’, ‘sapać’, a także ‘pęcznieć’ (również na skutek fermentacji). Od tej prasłowiańskiej postaci tworzono też czasownik powodowania (tzw. czasownik kauzatywny) pušiti – ‘sprawiać, że coś staje się puszyste, rozdyma się, nadyma się’. W polszczyźnie szesnastowiecznej występują kontynuacje obu wspomnianych form: mieliśmy więc zarówno puchać – ‘chuchać’, przenośnie też: ‘chełpić się, chwalić’, ‘złościć’ czy ‘gniewać’, jak i obecne również współcześnie puszyć (się) – głównie w znaczeniu ‘stroszyć (się)’ – oraz przenośnie: ‘być dumnym’, ‘wynosić się nad kogoś’, ‘pysznić się’. Więcej informacji na temat omawianego leksemu można znaleźć np. w Słowniku etymologicznym języka polskiego autorstwa Wiesława Borysia.
Katarzyna Mazur
Ortografia2008-02-04
Spotkałem się ze stwierdzeniem, że prawidłową odmianą słowa pomagać jest pomódz. Podobno wynika to z logiki języka polskiego. Słowo pomóc natomiast logicznie pochodziłoby od słowa pomakać. Jak to jest? Czy przedwojenna reforma języka polskiego była więc nielogiczna?
Poprawną, umotywowaną etymologicznie formą dokonaną od pomagać jest pomóc. W języku polskim większość bezokoliczników ma zakończenie . Tylko nieliczne, mające w temacie spółgłoskę tylnojęzykową (g, k) są w bezokoliczniku zakończone na -c (np. móc, biec, rzec, piec, wlec). Taka norma występowała w polszczyźnie od najdawniejszych czasów, gdyż jest efektem przemian fonetycznych, jakie się dokonały w okresie prasłowiańskim i staropolskim. Przejściowo, w XIX stuleciu pojawiła się tendencja, by bezokolicznik czasowników mających w temacie spółgłoskę g zapisywać z zakończeniem -dz. Było to nawiązanie do istniejącej w języku polskim oboczności g : dz, np. noga - nodze, droga – drodze. Stąd w XIX wieku wprowadzono zapis bezokoliczników: módz, biedz, strzedz, pomódz itp. (odmiana czasowników: mog-ę, biegn-ę, strzeg-ę, pomog-ę). Pisownia taka obowiązywała aż do 1918 roku. Nie miała ona jednak uzasadnienia w historycznym rozwoju, ponieważ zakończenie bezokolicznika nigdy nie wchodzi w alternację fonologiczną z tematem czasownika, gdyż jest zupełnie niezależnym morfemem. Można więc powiedzieć, że norma XIX-wieczna miała charakter pseudoetymologiczny, dlatego została zniesiona. Nawiązywanie obecnie do pisowni, która była stosowana tylko przez około 100 lat i została dawno wyeliminowana jako niepoprawna i nieuzasadniona żadnymi względami językowymi, jest obecnie błędne.
Mirosława Siuciak
Wyrazy obce2008-02-02
Wyrazu autentykacja nie ma w słownikach, a pojawia się w tekstach informatycznych. Czy to nowy termin informatyczny, czy niepoprawny twór językowy, który należy zastąpić uwierzytelnianiem?
Autentykacja to spolszczony wyraz angielski authentication ‘uwierzytelnienie’. Czy to nowy termin informacyjny? Trudno na to pytanie odpowiedzieć bez konsultacji z informatykami. Można co najwyżej ustosunkować się do innowacji językowej z punktu widzenia zasadności i zgodności z systemem polszczyzny. Łatwo w Internecie odszukać bazę autentykować, też spolszczony leksem angielski to authenticare, jest zatem autentykacja w stosunku do autentykować nazwą czynności, jak autoryzacja do autoryzować, modyfikacja do modyfikować, dedykacja do dedykować. Czy pożyczanie autentykować i autentykacja było zasadne? Nie, bo w polszczyźnie funkcjonowały już synonimiczne: uwierzytelnianie, uwierzytelniać. Problem w tym, że pożyczamy nie tylko wtedy, gdy brakuje nam nazwy na nowy obiekt czy zjawisko. Mimo istnienia nazwy w różnych środowiskach, tu informatycznym, pojawiają się innowacje leksykalne, często pożyczki. Walka z tym zjawiskiem jest zazwyczaj bezskuteczna.
Krystyna Kleszczowa
Składnia2008-02-01
Czy na drukach urzędowych Urzędu Miasta winno być Urząd Miasta Skarżysko-Kamienna (jak obecnie) czy Urząd Miasta Skarżyska-Kamiennej?
Na temat urzędów pisaliśmy już kiedyś w poradni. Powtórzę jednak, że nazwa miasta w nazwie Urzędu Miasta powinna wystąpić w dopełniaczu (Urząd Miasta Skarżyska-Kamiennej), ponieważ w polszczyźnie połączenie rzeczownika miasto z nazwą tego miasta powinno pozostawać w związku zgody, czyli powinny się odmieniać oba człony: M. miasto Skarżysko-Kamienna, D. miasta Skarżyska-Kamiennej, C. miastu Skarżysku-Kamiennej itd. (zob. Komunikaty Rady Języka Polskiego nr 1(16)/2005, s. 40.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-02-01
Jakim przypadkiem rządzi czasownik upatrywać w zdaniach: w (kimś, czymś np. Anglii) upatrywał ostoi - czy – ostoję? oraz w książkach upatrywał narzędzia - czy – narzędzie oświecenia ludu?
Czasownik upatrzyć (upatrywać) o znaczeniu ‘obserwując dostrzec (dostrzegać) coś szczególnego, dopatrzyć się (dopatrywać się), doszukać się (doszukiwać się) czegoś’ ma w polszczyźnie schemat ktoś upatruje czegoś w czymś, a owo czegoś powinno wystąpić w dopełniaczu, nie zaś w bierniku, dlatego też poprawne są wersje w Anglii upatrywał ostoi, w książkach upatrywał narzędzia oświecenia ludu. Czasownik ten używany jest również w znaczeniu ‘obserwując wyszukać (wyszukiwać) kogoś albo coś odpowiedniego, spełniającego określony warunek’, np. Upatrzyła sobie modny kapelusz. Upatrzył sobie ładną pannę i – jak widać – dopełnienie jego przybiera formę biernika (kapelusz, pannę).
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2008-02-01
Słowo pies to rzeczownik, ale chodzi mi o to, czy jak mówimy przyszedłem do ciebie z psem, to czy mówimy z kimś czy z czymś?
Pies to rzeczownik żywotny (nieosobowy), zatem CO, nie KTO. Zwyczajowo jednak w pytaniach (także o przypadki gramatyczne) mówimy o niektórych istotach żywych, zwłaszcza o zwierzętach, jak o ludziach, wtedy, gdy: a) nie wiemy, że to nie człowiek, np. podczas rozmowy telefonicznej (P: Kogo przyprowadzisz?, z kim przyjdziesz? O: Z moim psem); b) gdy chcemy podkreślić sympatię dla obiektu nazwanego danym rzeczownikiem nieosobowym (kto to taki? To mój ukochany tygrysek // pers // perski kot). Pytanie: Z czym przyszedłeś? zwyczajowo rozumiemy jako: ‘z jaką sprawą // prośbą // pytaniem przyszedłeś’, zatem nieprzedmiotowo (inaczej niż pytanie o przedmioty w tym też o istoty nazywane przez rzeczowniki tzw. żywotne. Zwyczaj językowy czasem rozmija się z regułami gramatyki formalnej. Gdy więc mówimy: Przyszedłem do ciebie z psem, to nasz rozmówca może zapytać (z niedowierzaniem, dla upewnienia się, także gdy np. nie dosłyszał, co powiedzieliśmy): Z kim?, ale - choć tak będzie znacznie rzadziej - możemy również usłyszeć np. Przepraszam, z czym przyszedłeś? - w obu wypadkach nie popełni błędu gramatycznego.
Ewa Jędrzejko
Odmiana2008-02-01
Chciałbym zapytać, jak będzie brzmiał dopełniacz liczby mnogiej od następujących wyrazów (zapisanych w l. poj.): kafel, wafel, kafelek, wafelek.
Formy brzmią: kafli, wafli, kafelków, wafelków.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2008-02-01
Czy poprawna jest forma bazodanowy ('odnoszący się do bazy danych')?
Przymiotnik *bazodanowy nie jest notowany w słownikach języka polskiego, choć łatwo go odszukać w Internecie i, ku zaskoczeniu autorki tej odpowiedzi, poświadczeń jest bardzo dużo, zwłaszcza w zestawieniu marketing bazodanowy. Mimo to wyraz nie jest akceptowany przez lingwistów. Według Hanny Jadackiej neologizm ten łamie zasady łączliwości kategorialnej, bo choć przyrostek -owy jest często wykorzystywany, pojawia się tylko po podstawach rzeczownikowych (por. pozornie podobny wyraz węglowodanowy, ale ten od węglowodan). Tymczasem leksem dane to uprzymiotnikowiona postać imiesłowu. Jadacka, autorka książki Kultura języka polskiego. Fleksja, słowotwórstwo, składnia (Warszawa 2005) uważa, że nie powinno się wprowadzać do obiegu neologizmu *bazodanowy. Jego budowa odbiega od zasad polskiego słowotwórstwa, a nie ma potrzeby tworzenia takiego wyrazu. Pisze: „Wyrażenia o analogicznej strukturze – lista chętnych, kasa chorych, zjazd uczonych – również nie wymagają „przekładu” na przymiotnik (*listochętnowy, *kasochorowy, *zjazdouczonowy)” (s. 103-104 wymienionej pozycji).
Krystyna Kleszczowa
Składnia2008-02-01
Czy mówi się około dwustu metrów np. od szkoły czy około dwieście metrów od szkoły?
Przyimek około wymaga użycia dopełniacza, w związku z czym konieczne jest użycie liczebnika dwieście właśnie w tym przypadku – otrzymujemy więc formę około dwustu metrów od szkoły i tylko takie połączenie przyimka około z liczebnikiem dwieście jest poprawne. Zdecydowanie niepoprawne byłoby więc użycie formy !około dwieście metrów od szkoły.
Alicja Podstolec
Wymowa2008-02-01
Mówimy w Oleśnie czy w Olesnie. Ostatnio w radiu usłyszałam tę ostatnia wersję.
Nazwę Olesno w miejscowniku nie tylko wymawiamy w Oleśnie, ale nawet w ten sposób zapisujemy, podobnie jak w Krośnie od Krosno. Miękka głoska [ś] oraz litera ś występuje również w formach przymiotników utworzonych od tych nazw miejscowych: oleśniański, krośnieński.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2008-02-01
Szanowni Państwo, proszę o udzielenie mi następującej informacji: jak dzieli się słowotwórczo wyraz nauczyciel? Jaki ma rodzaj w liczbie mnogiej?
Wyraznauczyciel pochodzi od czasownika nauczać, a został utworzony za pomocą przyrostka -yciel. Podział słowotwórczy: naucz-yciel. Pod względem rodzajowym jest to rzeczownik męskoosobowy. Wykładniki męskoosobowości najpełniej wyrażają się w liczbie mnogiej: ci nauczyciele, młodzi nauczyciele (powiedzieli) itp.
Mirosława Siuciak
Słowotwórstwo2008-02-01
Jaką formacją słowotwórczą jest kilofozaur?
Słowniki nie notują wyrazu kilofozaur, nie ma też takiego słowa w Internecie. W takiej sytuacji trudno odpowiedzieć na pytanie, bo w pytaniu brak kontekstu, nie jest też podane znaczenie, a to mogłoby ułatwić interpretację neologizmu. Nieostre jest zresztą samo pytanie: „jaka to formacja słowotwórcza?” Chodzi o budowę czy może o znaczenie? Pierwsze skojarzenie to analogia z dinozaur, wiadomo przecież, że podobnych nazw jest bardzo dużo, por. abriktozaur, adamantizaur, kamptozaur, kangnazaur, klasmodozaur itd., zob. w Wikipedii. Brak jednak na liście dinozaurów *kilofozaura!
Krystyna Kleszczowa
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2008-02-01
W XVII wieku istniało na obszarze pn.-zach. Polski i pn.-wsch. Niemiec państwo, którego władcy tytułowali się książętami pomorskimi. Obszar, nad którym władali zamieszkany był w średniowieczu przez plemiona słowiańskie, dlatego w literaturze historycznej miasta na tym obszarze (a obecnie znajdujące się na terenie Niemiec) mają nomenklaturę polską, np. Wołogoszcz czy Bardo. Pytanie, czy obecnie, mówiąc o tychże, powinno się nazywać te miasta formą historyczną, czy też stosować nazewnictwo niemieckie: Wolgast i Barth, a jeśli obie formy są poprawne, to która z nich jest bardziej właściwa? Dodatkowo, jeśli byłaby to forma niemiecka, to w jaki sposób owe miejscowości odmieniałyby się po polsku (dotyczy zwłaszcza formy Barth)?
Wspomniane miejscowości mają utrwalone polskie nazwy, toteż należy ich używać jako podstawowych. Nazwami niemieckimi można natomiast posłużyć się w kontekście historycznym, w odniesieniu do okresu, gdy ziemie te znajdowały się na terytorium niemieckim. Ciekawym przykładem są tu powieści Marka Krajewskiego, np. Widma w mieście Breslau. Trzeba podkreślić, że można stosować obie nazwy, polską i niemiecką. Jest to kwestia praktyczna, a więc wymaga dużej sprawności stylistycznej. W razie wątpliwości lepiej użyć form spolszczonych. Odmiana ma bezpośredni związek z wymową: Wolgast, Barth [wym. bart]: D. Wolgastu, Barthu, Ms. Wolgaście, Barcie.
Jan Grzenia

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129