Najczęściej zadawane pytania (202) Ortografia (498) Interpunkcja (165) Wymowa (64) Znaczenie (195) Etymologia (272) Historia języka (21) Składnia (268) Słowotwórstwo (114) Odmiana (285) Frazeologia (115) Poprawność komunikacyjna (205) Nazwy własne (339) Wyrazy obce (68) Różne (147) Wszystkie tematy (2756)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Znaczenie2008-08-25
Jak znaczeniowo różnią się od siebie partykuły że oraz ? Ja jestem zwolennikiem że, ponieważ kojarzy mi się z nadmiernie pompatycznym stylem pisania, jednak w tekście mojego autorstwa pani redaktor poprawia moje że na (przygotowuję monografię). Która partykuła powinna być uprzywilejowana w przypadku wątpliwości? Np. zamiast: Świadkowie twierdzą, iż Whitehead był odwiedzany przez braci Wright, którzy negocjowali z nim kupno jego silnika i wymieniali się z nim doświadczeniami w zakresie budowy aparatów latających, moim zdaniem lepiej będzie: Świadkowie twierdzą, że Whitehead był odwiedzany przez braci Wright, którzy negocjowali z nim kupno jego silnika i wymieniali się z nim doświadczeniami w zakresie budowy aparatów latających.
Proszę o opinię i z góry dziękuję za odpowiedź.
Wyrazy że i to spójniki, a nie partykuły (istnieją wprawdzie partykuły że i -że, ale nie o nich mowa w pytaniu, por. Upał był, że hej! Że też musiałeś to zgubić! Idźże stąd!). Wystarczy przeczytać definicje w Uniwersalnym słowniku języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza, aby przekonać się, że wymienione spójniki są znaczeniowo równoważne – obie definicje zawierają tekst: ‘[spójnik – K.W.] wprowadza zdanie podrzędne określające przedmiot czyjejś wypowiedzi, myśli, emocji, czyjegoś doznania lub spostrzeżenia’. W definicje podany jest jako synonimiczny spójnik że. jest w słownikach określany jako słowo książkowe, a słownictwo książkowe to takie – cytując autorów wymienionego słownika – którego „rozumienie i stosowanie wymaga przygotowania intelektualnego i kompetencji językowych większych niż te, które stanowią motywację używania słownictwa podstawowego. Może zatem przyjąć, że kwalifikator książk. odnosi się do tego poziomu słownictwa, które charakteryzuje wypowiedzi osób należących do warstwy inteligencji humanistycznej” (t. 1, s. XL-XLI). W Innym słowniku języka polskiego pod red. M. Bańko za słowa książkowe uznawane są te, które występują zwykle w pisanej odmianie języka lub w starannych wypowiedziach mówionych, przeważnie należą one do stylu publicystycznego lub literackiego (t. 1, s. XXV), a także naukowego.
Widać zatem, że oba synonimiczne gramatycznie i znaczeniowo spójniki wprowadzające różnego typu zdania podrzędne różni jedynie stylistyczne nacechowanie i częstość użycia – że występuje znacznie częściej niż (por. hasło w Słowniku ojczyzny polszczyzny J. Miodka, spójnikiem. 260). Że jest spójnikiem uniwersalnym, ponadstylowym, może bowiem pojawić się zarówno w tekście naukowym, jak i potocznym, natomiast jest niejako zarezerwowane dla stylu wyższego. Nie znaczy to w żadnym wypadku, iż że jest wariantem gorszym! Zdanie poprzednie doprowadza nas do jeszcze jednej kwestii z że – iż związanej: spójnik jest również używany w sytuacjach, kiedy w zdaniu użyto już wcześniej spójnika że i aby uniknąć powtórzenia, należy wprowadzić , por. też przykład z Innego słownika…: Czasem mam go tak dość, że myślę, iż byłoby lepiej, gdyby umarł. Oczywiście trudno sobie wyobrazić to zdanie wymówione, ale takie konstrukcje w języku pisanym to częsta praktyka.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2008-08-25
Czy z łaciny np. lectio czytamy [lekcjo] czy [lektio]?
Łacina to język martwy, który nie jest używany na co dzień i w związku z tym nie rozwija się fonetycznie. Gdybyśmy wymawiali łacińskie lectio jako [lekcjo], można byłoby przypuszczać, że wyrazy łacińskie podlegały polskim historycznym procesom fonetycznym, a przecież to nieprawda. Prasłowiańskie połączenie *tj (odpowiednik łacińskiego ti w lectio w dialektach, które później weszły w skład języka polskiego, zmieniało się z czasem w c’ czytane jak [c-i], w średniowieczu było nadal miękkie, a do połowy SVI wieku stwardniało, dając w efekcie głoskę [c], np. *světja > svěcja > świeca (por. np. Z. Klemensiewicz, T. Lepr-Spławiński, S. Urbańczyk, Gramatyka historyczna języka polskiego, Warszawa 1981, s. 134). Zmiana *tj w cj jest przedpolska, nie ma łaciną nic wspólnego. Dopiero kiedy wyraz lectio został w XV wieku zaadaptowany do polszczyzny jako, zaszły w nim procesy fonetyczne i gramatyczne, które spowodowały zmianę łacińskiego ti w polskie cj oraz rodzaju na żeński.
Klasyczną łacinę należałoby wymawiać bez polskich fonetycznych naleciałości, czyli lectio jako [lekt’jo]. Pana pytanie dotyka jednak interesującej kwestii, jaką od wielu lat jest wymowa łaciny. Problemem tym zajmował się już w 1968 roku prof. W. Doroszewski i jego uwagi na ten temat można przeczytać w tomie O kulturę słowa. Poradnik językowy (t. 2, Warszawa 1968, s. 576-577). We wspomnianej wypowiedzi autor przytacza różne sposoby wymowy łaciny zależne od narodowości mówiącego, który stosuje się do prawideł fonetycznych własnego języka: włoskiego, francuskiego, angielskiego. Łacina czytana przez Włocha przejmuje włoską fonetykę: agnus jest czytane jako [anjus], magister docet jako [madżister doczet]; Francuz wymówi sanctificetur nomer tuum jako [sanktifisetür nomen tüom]; w ustach Anglika łacińskie casus belli brzmi jak [kejzas bellaj], a oculi jak [okjulaj] (przykłady W. Doroszewskiego). Warto zauważyć, że Jan Paweł II również miał włoską wymowę łaciny, co można usłyszeć np. na płycie Abba pater. Nasz papież, modląc się słowami łacińskiego Pater noster (Ojcze nasz) tekst Pater noster, qui es in cælis, sanctificetur nomen tuum. Adveniat regnum tuum mówi z włoska [pater noster / ki es in czelis / sanktificzetur nomen tuum / adveniat renjum tuum], a wymowa rzeczownika tentationem pod koniec modlitwy odzwierciedla włoski zapis tentazione z wymową [tentacjone].
Witold Doroszewski twierdził, że nasz polski sposób wymowy łaciny – bez żadnych upodobnień fonetycznych – jest najbliższy łacinie dawnej, klasycznej. Nasza wymowa nie zniekształca wyrazów łacińskich tak jak np. angielska i i odbiorca nie musi zastanawiać się nad właściwym kształtem ortograficznym słyszanych wyrazów. Powinniśmy czytać [lektjo].
Katarzyna Wyrwas
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2008-08-22
Czy poniższe imię i nazwisko (w dwóch różnych przypadkach) jest zapisane poprawnie?
Dla Charlesa de Linta.
Podarował Charlesowi de Lintowi.
Oba przykłady można uznać za zapisane poprawnie. Nazwisko de Lint nie powinno sprawiać problemów w odmianie, oto formy: DB. de Linta, C. de Lintowi, N. de Lintem, Ms. de Lincie. O sposobie odmiany imienia Charles ostatecznie i tak chyba będzie musiała Pani rozstrzygnąć sama, są bowiem dwie wersje. Wybór jednej czy drugiej z nich jest uzależniony od tego, czy imię owo jest francuskie (wymawiane jako [szarl]) czy angielskie (wymawiane jako [czarls]). Charles de Lint to kanadyjski pisarz fantasty i wobec tego nie wiem, czy jest anglo- czy francuskojęzyczny (choć publikuje chyba po angielsku). Imię francuskie – jako że końcowa część ma wymowę różną od pisowni, na końcu występuje -esnieme, niewymawiane – odmieniamy z apostrofem przed końcówką fleksyjną: DB. Charles’a [wym. szarla], C. Charles’owi, N. Charles’em, Ms. Charles’u (nie: !Charlesie). Formy odmiany imienia angielskiego zapisuje bez apostrofu: D. Charlesa, D. Charlesowi, N. Charlesem, Ms. Charlesie.
Katarzyna Wyrwas
Ortografia2008-08-22
Czy wyrażenie jakby to powiedzieć np. w zdaniu Jakby to powiedzieć, nie zrobił tego najlepiej należy pisać łącznie czy rozdzielnie? Sądzę, że to pierwsze, ponieważ nie zastanawiamy się, jak by to powiedzieć, tylko używamy eufemizmu i tu chyba należy potraktować jakby to powiedzieć jako utarte połączenie.
Wręcz przeciwnie, jak by takie, jak w cytowanym zdaniu trzeba pisać osobno w myśl reguły 164 zasad pisowni polskiej, która mówi, że po zaimkach przysłownych obowiązuje pisownia rozdzielna cząstek bym, byś, by, byśmy, byście. Pisownię takiego połączenia można tez sprawdzić w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod red. E. Polańskiego.
Połączenie jak by (coś zrobić) jest często mylone z wyrazem porównawczym (partykułą lub spójnikiem) jakby, którego używa się w zdaniach typu Wyglądała, jakby była przestraszona. Miał w oczach tak jakby żal do nas wszystkich. Jakby pan kandydował do senatu trzy lata temu, to miałby pan duże szanse. W tym przypadku na zastosowanie reguła 162.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-08-22
Chodzi mi o wyraz zajęcia w znaczeniu ‘lekcje, kursy’, np. zajęcia jogi. Czy liczebnik w połączeniu z tym słowem zachowuje się jak w przypadku innych wyrazów, które występują tylko w liczbie mnogiej (skrzypce, spodnie itd.)? Konkretnie: powinno się mówić: trzy zajęcia czy troje zajęć?
Rzeczownik zajęcia w znaczeniu ‘stałe, regularne lekcje, wykłady, ćwiczenia lub treningi organizowane przez szkołę, uczelnię lub klub’ (Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza) nie ma form liczby pojedynczej, należy zatem – wraz ze skrzypcami, saniami, widłami, nożyczkami – do grupy wyrazów zwanych pluralia tantum. Gdy jednak wymienione przed chwilą wyrazy łączą się wzorcowo powinien liczebnikami zbiorowymi: dwoje skrzypiec, troje sań, czworo wideł, pięcioro nożyczek, rzeczownik zajęcia w interesującym nas znaczeniu nie może tworzyć konstrukcji !troje zajęć, nie można również powiedzieć trzy zajęcia (chociaż jeśliby chodziło o zajęcia w sensie ‘czynności, prace’, to oczywiście mówimy mam na dziś trzy zajęcia: sprzątanie, zakupy i prasowanie). W znaczeniu „akademickim” zaleca się używanie konstrukcji opisowych typu mam dziś trzy godziny zajęć. Połączenia w rodzaju mam jeszcze jedne zajęcia, mieliśmy pięć zajęć są uznawane za jednoznacznie niepoprawne, choć uzus w tym wypadku jest diametralnie inny: na uczelni powszechnie mówi się o trzech, czterech zajęciach, sformułowania takie słyszałam niejednokrotnie z ust nie tylko studentów, lecz i wykładowców, także na polonistyce. To jest wyłom w murze, który – choć może nie może teraz – ma szansę doprowadzić do zmiany w normie językowej.
Kwestie poprawnościowe związane z używaniem omawianych połączeń wyrazu zajęcia dokładniej omawia artykuł P. Wojdaka pt. «Akademicka» konstrukcja ?Mam dzisiaj dwa zajęcia (o użyciu liczebników głównych przy rzeczownikach pluralia tantum) zamieszczony w „Języku Polskim” (2002, z. 5, s. 345-348). Autor przyznaje, że tytułowa konstrukcja ma niewątpliwe walory komunikacyjne, jednak stoi na stanowisku, że w normie wzorcowej nie może być tolerowana. Konkretnie zatem powinno się mówić trzy godziny zajęć albo trzy godziny ćwiczeń, albo też trzy godziny wykładów.
Katarzyna Wyrwas

Wyrazy obce2008-08-21
Zwracam się do Państwa z prośbą o rozwianie moich wątpliwości dotyczących następujących wyrazów: aloprzeszczep czy alloprzeszczep; aloprzeciwciała czy alloprzeciwciała. Słownik języka polskiego PWN i słowniki ortograficzne podają tylko pierwszą wersję (którą sam chętnie stosuję), tymczasem w piśmiennictwie, książkach itp. częściej spotykana jest druga forma. Która z nich jest poprawna? Przy okazji może uda mi się wreszcie przekonać mojego zwierzchnika, który w każdej pisanej przeze mnie pracy z upodobaniem poprawia na wersję z dwoma l.
Trzeba wierzyć danym ze słowników. Obowiązuje pisownia aloprzeszczep i aloprzeciwciała.
Wiele wyrazów zapożyczonych z podwojonymi głoskami traci owo podwojenie, kiedy wyraz zaczyna się adaptować do naszego języka. Podwojone głoski zanikają zwłaszcza tam, gdzie nie są wymawiane jako dwie, w wyrazach zaś, w których geminaty owe są wymawiane, pozostają także w piśmie, por. np.lasso, hossa, motto, corrida i in. W słowach o pierwszym członie alo- pochodzącym z greckiego állos- ‘inny’: alochton, alochromatyzm, alofon, alomorf, alonim, alogamia, alogeniczny, alograf, alotropia współcześnie obowiązuje wyłącznie pisownia z pojedynczym l (zob. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN, Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN. Także w wyrazach z állos- nie mających nic wspólnego pochodzenia łacińskiego: alodium, alokacja, alokucja czy francuskiego alonż, alopata pisownia z podwojonym l stopniowo uległa uproszczeniu.
Warto zauważyć, że niektóre z tych wyrazów odnotowane są w Słowniku języka polskiego pod red. red. A. Zdanowicza i in. (t. 1, Wilno 1861) w pisowni sprzed adaptacji: allegować, alleopata, alleopatja, allewjacja, allodialny, allodjum, allokacja, allokucja, alludować; w takiejże pisowni ówcześnie, czyli pod koniec XIX wieku występował wyraz aluzja i był zapisywany jako alluzja. W wydanym w 1900 roku pierwszym tomie Słownika języka polskiego pod red. J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedziego mamy już tylko jedną formę z podwójnym l: allodoksja, bez definicji, bo z odesłaniem do formy nowszej alodoksja. Był to więc zapewne czas, gdy proces adaptacji tego wyrazu obcego dobiegał już końca.
Prześledzenie zawartości starszych słowników pozwala nam obserwować pewne etapy przyswajania wyrazów obcych. W wydanym w latach 50.-60. Słowniku języka polskiego PAN pod red. W. Doroszewskiego odnotowane są jeszcze formy alochton, alochtoniczny, allonim obok form już zaadaptowanych alochromatyczny, alofon, alogamia, alotropia (w tymże słowniku znaleźć można formy alosaur i dinosaur (z formą oboczną dinozaur umieszczoną na drugim miejscu), podczas gdy współczesnych słownikach mamy już przyswojone alozaur i dinozaur).
Dla porównania warto dodać, że niedawno zapożyczony skaner pochodzący od angielskiego scanner ma w polskiej pisowni pojedyncze n, a w przypadku wyrazu banner proces spolszczania pisowni trwa nadal – nie wymawia się geminaty, a w pisowni dopuszczalne są dwie wersje: banner i baner (por. uwagi Mirosława Bańko w Poradni Językowej PWN oraz w książce Poprawnie po polsku. Poradnik językowy PWN pod red. A. Kubiak-Sokół, Warszawa 2007, s. 325). Współcześnie używane formy grill, grillować i grillowanie także być może z czasem zmienią pisownię, gdyż podwójne l nie jest w nich wymawiane, a już teraz obserwować można niejednokrotnie formy z jednym l na różnych stronach internetowych zawierających: informacje, przepisy kulinarne, na stronach radia, gazet itd. Przed laty Witold Doroszewski pisał: „zastępowanie [w wyrazach obcych – K. W.] podwójnych liter spółgłoskowych literą pojedynczą jest zgodne z ogólną tendencją pisowni polskiej: dawniej się pisało klassa, summa, komissya (…)” (W. Doroszewski, O kulturę słowa. Poradnik językowy, t. 1, Warszawa 1964, s. 821).
Katarzyna Wyrwas
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2008-08-20
Od jakiegoś czasu zauważam nasilającą się tendencję do używania mianownika w funkcji wołacza – Ania, podaj mi to! Kasia, idź tam! etc. Mierzi mnie to niezmiernie i chciałbym zapytać, czy to tylko razi moje estetyczno-językowe uczucia, czy jest to faktycznie niepoprawne?
Wołacz imion zanika, cofa się, jak mówią badacze języka i jego historii. Od kilkudziesięciu już lat jest zastępowany przez mianownik i jest to być może początek przyszłych zmian normy językowej. Prof. Irena Bajerowa wskazuje, że już forma Bogurodzica świadczy o pradawności tego zjawiska (Zarys historii języka polskiego 1939-2000, Warszawa 2003, s. 59).
W codziennych kontaktach językowych, w mowie potocznej coraz częściej słychać formy Chodź tu, Ania! Ewa, przynieś talerz! Słuchaj, Andrzej…, Paweł, zadzwoń do mnie, choć w starannej polszczyźnie nadal obowiązują tradycyjne formy Aniu, Ewo, Andrzeju, Pawle. Autorki Kultury języka polskiego (D. Buttler, H. Kurkowska, H. Satkiewicz, tom pt. Zagadnienia poprawności gramatycznej, Warszawa 1976, ss. 184, 211-212) zauważają, że zamiana ta rzadziej występuje w zakresie imion zdrobniałych miękkotematowych, takich jak Jaś, Grześ, Zosia, Hania – tu powszechne są formy typu Chodźcie tu, Jasiu, Grzesiu, Zosiu, Haniu. Ale już wśród imion zdrobniałych tworzonych za pomocą przyrostka -ka, w języku potocznym króluje mianownik: Pomóż mi, Hanka. Podkreślić należy, że fakt zastępowania wołacza przez mianownik jest jak na razie dopuszczalny tylko w potocznej odmianie polszczyzny.
Istnieje również zjawisko odwrotne – mianownik bywa zastępowany wołaczem w przypadku polskich męskich imion zdrobniałych. Zamiast To jest Stasio (Staś), Kazio, Rysio (Ryś), Bodzio, Czesio, Edzio, Gucio, Jasio (Jaś), Krzysio (Krzyś), Miecio, Józio niektórzy mówią: To jest Stasiu, Kaziu, Rysiu, Bodziu, Czesiu, Edziu, Guciu, Jasiu, Krzysiu, Mieciu, Józiu. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego podaje przykład Józiu jest chory - formę charakterystyczną dla polszczyzny regionalnej: południowej i zachodniej. Wołacz używany w funkcji mianownika jest dopuszczalny jedynie w języku nieoficjalnym, w odmianach regionalnych.
Katarzyna Wyrwas
Różne2008-08-20
Słyszałem ongiś o Słowniku polszczyzny XVI wieku, czy został on wydany, czy jest on dostępny tylko, że tak powiem, w drugim obiegu akademickim?
Słownik polszczyzny XVI wieku por red. M. R. Mayenowej i in. został już częściowo wydany (od 1951 roku ponad 30 tomów, na razie do litery P). Prace nad nim trwają nadal. Jest dostępny w bibliotekach, ale jako słownik naukowy zapewne nie we wszystkich, a jedynie w większych oraz uczelnianych. Z pewnością jest w Bibliotece Śląskiej w Katowicach.
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2008-08-20
W przepisie na ciasteczka znalazłam sformułowanie 120 g wiórek kokosowych. Czy forma wiórek jest tu użyta poprawnie? Wydaje mi się, że nie.
Jest to rzeczywiście forma niepoprawna w tym kontekście. Wiórek to mianownik liczby pojedynczej, a w cytowanym fragmencie przepisu decydowanie powinien wystąpić dopełniacz liczby mnogiej: wiórków. Warto może podać wszystkie formy odmiany tego rzeczownika: liczba pojedyncza: M. wiórek, D. wiórka, C. wiórkowi, B. wiórek, N. wiórkiem, Ms. wiórku, W. wiórku! ; liczba mnoga: M. wiórki, D. wiórków, C. wiórkom, B. wiórki, N. wiórkami, Ms. wiórkach, W. wiórki!
Katarzyna Wyrwas
Poprawność komunikacyjna2008-08-20
Czy prawidłowe są wypowiedzi, w których czasownika pytać używa się z się; np. pytać się o coś, zapytać się o coś?
Wzorcową formą, formą nie budzącą wątpliwości poprawnościowych, jest pytać, wersja z się natomiast w słownikach, odnotowana jest jako regionalna (Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego) bądź potoczna (Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S.Dubisza), co oznacza, że jest poprawna, ale w ograniczonym zakresie, nie w każdym kontekście, w przeciwieństwie do struktury pytać o coś, która jest poprawna zawsze.
Katarzyna Wyrwas
Interpunkcja2008-08-18
Czy poprawnie postawiono przecinek w zdaniu: Poprzez odpowiednie odżywianie, przyczyniasz się do właściwego rozwoju mózgu twojego dziecka?
W przytaczanym zdaniu nie ma miejsca dla żadnego przecinka. Zdanie jest co prawda długie, ale ma jedno orzeczenie (przyczyniasz się), żadnych wtrąceń, dopowiedzeń itp. Przecinek mógłby być postawiony w tym miejscu w wieku XVI, kiedy to obowiązywała interpunkcja retoryczna i stawiano przecinki tam, gdzie czyniono pauzy w mówieniu, w miejscach, w których przypadał dział intonacyjny (por. artykuł S. Furmanika, Interpunkcja w drukach staropolskich, „Pamiętnik literacki” 1955, z. 4, s. 426-468). Współczesna polska interpunkcja opiera się na zasadzie syntaktyczno-logicznej, podporządkowana jest składni, budowie zdania. Przecinki stawiamy zatem najczęściej w różnych typach zdań złożonych, ale także w zdaniach pojedynczych (szczegóły wyjaśnią odpowiednie zasady pisowni polskiej).
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-08-18
W piosence z „Bolka i Lolka” jest taki fragment: Starszy to wie, i dziecko wie, wie również Bolek i Lolek. Moim zdaniem powinno być wiedzą i kłócę się z bratem. Czy mam rację?
Dla uzyskania w poezji czy piosence odpowiedniego rymu lub rytmu wiele się nieraz poświęca. W cytowanym fragmencie poświęcono reguły polskiej składni. Rzeczywiście: starszy wie, dziecko wie, ponieważ przymiotnik starszy i rzeczownik dziecko występują w liczbie pojedynczej, więc orzeczenie dostosowuje się do nich. Z Bolkiem i Lolkiem sprawa jest już inna, bo jest ich dwóch, orzeczenie wiedzieć musi zatem przybrać formę liczby mnogiej – wiedzą. Ktoś, kto pisał tekst piosenki, miał zapewne melodię, do której musiał się dostosować pod względem ilości sylab, dlatego też wiedzą nijak nie pasowało. Poza tym zadziałał tu też być może paralelizm: powtórzenie dwukrotne formy wie niejako zmuszało autora do użycia tej samej formy po raz trzeci. Niestety niepoprawnie. Można byłoby natomiast ująć rzecz tak: wiedzą też Bolek i Lolek. Pasuje do melodii.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-08-18
Chciałabym wiedzieć, czy poprawne jest używanie słowa jak w znaczeniu ‘kiedy, gdy, jeśli’. Owo kudłate azjatyckie zwierzę praktycznie wyparło z potocznego języka trzy pozostałe. Czy moje przywiązanie do kiedy, gdy, jeśli i niezastępowanie ich „jakiem” :) należy uznać za zbędne czepianie się?
Pani przywiązanie do spójników jest godne pochwały. Postępowanie takie sprawia, że język nasz nie ubożeje, lecz nadal jest w stanie dysponować wieloma środkami w celu wyrażenia różnych zależności.
Owszem, spójnik jak jest obecnie dość rozpowszechniony, ale uchodzi to jedynie w języku potocznym, w którym spójnik jak wprowadzać może zdania podrzędne czasu albo warunku. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN oraz Uniwersalny słownik języka polskiego podają przykłady: Jak będziesz w centrum, to kup dyskietki. To już rok, jak wyjechaliśmy z Krosna. Jak nie możesz mi dać tej książki, to chociaż mi ją pożycz. Jak wkręcała żarówkę, ktoś zadzwonił do drzwi. Rozszalała się burza, jak wracali do domu. Dostanie pan dyplom, jak zda pan egzamin magisterski. Na pewno został u matki, jak do tej pory go nie ma.
Jeśli chcemy wyrażać się starannie, powinniśmy używać odpowiednio spójników kiedy, gdy, odkąd, skoro oraz jeśli.
Katarzyna Wyrwas
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2008-08-18
Jak odmieniać nazwisko angielskiego ekonomisty Davida Ricardo?
Nazwiska i imiona niepolskie zakończone na -o są w polszczyźnie odmienne, np. Luciano, Picasso, Caravaggio, Canaletto, Belmondo, jednak obcość ich brzmienia powoduje, że w praktyce językowej mają one wyraźną tendencję do nieodmienności. Mniej znane nazwiska zakończone na -o można zatem pozostawić nieodmienione, jeśli używa się ich z odmienionym imieniem. Tak więc może Pan napisać: Davida Ricarda lub Davida Ricardo. Jeśli nazwisko to odmieniamy, formy są następujące: D. Ricarda, C. Ricardowi, B. Ricarda, N. Ricardem, Ms. Ricardzie.
Katarzyna Wyrwas
Poprawność komunikacyjna2008-08-15
Moje pytanie dotyczy prawidłowości cytowania przepisów prawnych w dokumentach, np. decyzjach. Mianowicie, czy wystarczy w decyzji napisać np. na podstawie art. 1 Kodeksu pracy czy raczej art. 1 Ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz. U. z 1998 r., nr 21, poz. 94, z późn. zm.)?
Pytanie to należałoby zadać prawnikowi, nie zaś językoznawcy, z punktu widzenia językowego wszystkie cytowane zapisy są bowiem poprawne. Faktem jest to, że prawo ma służyć obywatelowi, każdy zatem dokument wydany na podstawie przepisów prawa powinien być dla obywatela jasny i czytelny. Obywatel ma mieć możliwość odniesienia się do aktu prawnego, łatwego odszukania podstawy prawnej, dlatego też sądzę, że z tego punktu widzenia funkcjonalnie lepszym rozwiązaniem jest zapis drugi, który zawiera wszelkie niezbędne dane o interesującej ustawie.
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2008-08-15
Czy można napisać: sport, który niesie ze sobą sporą dawkę ryzyka?
Można tak napisać. W polszczyźnie używa się czasownika nieść, aby wyrazić, że jakieś rzeczy, zdarzenia, zjawiska coś w sobie zawierają lub coś powodują, czyli niosą coś – to niedosłowny cytat z definicji zawartej w Innym słowniku języka polskiego pod red. M. Bańko. Warto zacytować przykłady, które przy definicji odnotowuje tenże słownik, pokazują one bowiem, jak różnorodna może być łączliwość czasownika nieść. Może on w tym znaczeniu występować bez przyimka, np. Listy te niosą ogromny, acz niezamierzony ładunek humoru, może mu towarzyszyć połączenie za sobą, np. Otwarcie Europy Wschodniej niesie za sobą ogromne możliwości dla biznesu amerykańskiego, połączenie ze sobą, np. Popadanie w skrajności niesie ze sobą wiele skutków ujemnych, a także połączenie w sobie, np. Przedsięwzięcie takie niesie w sobie pewne ryzyko. Wszystkie wymienione połączenia są współcześnie używane i mieszczą się w normie poprawnościowej, a ich użycie zależy od znaczenia, jakie chcemy wyrazić: nieść za sobą oznacza ‘powodować’, a nieść ze sobą i nieść w sobie mają znaczenie ‘zawierać’.
Katarzyna Wyrwas
Interpunkcja2008-08-14
Czy forma powitania (dzień dobry) lub pożegnania (do widzenia) powinna być w zdaniu wydzielona cudzysłowem? Np. Chciałam ci powiedzieć do widzenia. Usłyszałam ciepłe do widzenia. Pomachał mi na do widzenia. Chciałem ci podarować ten kwiat na dzień dobry.
Cudzysłowu używa się do wydzielania słów cytowanych (np. do wyodrębniania partii dialogowych i przytoczeń) i oznaczania specyficznych użyć wyrazów i wyrażeń (np. wyrazów użytych ironicznie, wyrazów obcych stylistycznie) (zob. zasady 441-445 interpunkcji polskiej). Formuły powitania czy pożegnania mogłyby znaleźć się w cudzysłowie, gdyby rzeczywiście były wyraźnymi, jednoznacznymi przytoczeniami powiedzianych słów, np. Powiedziała: „Do widzenia”. Połączeńdzień dobry, do widzenia używać można jednak także jako nazw zachowań grzecznościowych, jak np. w Usłyszałam ciepłe do widzenia, są również używane w sensie metaforycznym we frazeologii, np. Chciałem ci podarować ten kwiat na dzień dobry (na dzień dobry ‘na samym początku, w momencie spotkania kogoś lub rozpoczęcia czegoś’). Użycie cudzysłowu w dwóch z podanych przykładów zależy od intencji nadawcy, ponieważ zdania Chciałam ci powiedzieć do widzenia. Usłyszałam ciepłe do widzenia można byłoby zapisać jako Chciałam ci powiedzieć: „Do widzenia”. Usłyszałam ciepłe: „Do widzenia”. W takiej formie zapisu zostałoby już wyraźnie podkreślone interpunkcyjnie (dwukropkiem i cudzysłowem), że ktoś formuły grzecznościowe wypowiedział.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-08-14
W jakiejś książce tłumaczonej z języka angielskiego widziałam zwrot przełknął z trudem (w domyśle chodziło o ślinę). Czy ten zwrot jest poprawny? Czy nie powinno być napisane, co ktoś przełknął (np. z trudem przełknął ślinę)?
Konstrukcja !przełknął z trudem jest składniowo niepełna, ponieważ w schemacie budującym zdanie z czasownikiem przełknąć jest miejsce dla dwóch, ewentualnie trzech elementów: tego, kto przełyka, oraz tego, co jest przełykane: ktoś przełyka coś (i ewentualnie: jak? (z trudem, łatwo itd.), np. Marek przełknął tabletkę. Nie mógł przełknąć lekarstwa. Głośno przełknął ślinę.
Katarzyna Wyrwas
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2008-08-14
Czy imię Bobby (zdrobnienie imienia Robert) powinno mieć w dopełniaczu apostrof: Bobby’ego?
Tak, apostrof jest konieczny w dopełniaczu (Bobby’ego), a także w celowniku (Bobby’emu) i bierniku (Bobby’ego), ponieważ w tych przypadkach końcowa spółgłoska -y nie jest wymawiana i należy zaznaczyć apostrofem różnicę pomiędzy pisownią a wymową. Jedynie formy narzędnika i miejscownika zapisujemy bez apostrofu (Bobbym). Podobnie, czyli jak przymiotniki, odmieniają się nazwiska i imiona angielskie czy amerykańskie, takie jak Kennedy, Murphy, Salisbury, Kandinsky, Chomsky, Harry, Percy, Noddy, jak również francuskie, jak Valéry, Debussy (zob. reguła 248 pisowni polskiej). Jedynie w odmianie nazwisk węgierskich zakończonych na -y nigdy nie używa się apostrofu, np. Nagy, Nagya, Nagyowi, z Nagyem, o Nagyu; Kosztolányi, Kosztolányiego, Kosztolányiemu, z Kosztolányim, o Kosztolányim; Ormandy, Ormandyego, Ormandyemu, z Ormandym, o Ormandym (reguła 259).
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2008-08-08
Moje dziecko, grając w gry komputerowe, używa formy bronie, czyli liczby mnogiej od rzeczownika broń. Czy to poprawne?
Rzeczownik broń należy do rzeczowników zbiorowych, określa nie tylko jeden egzemplarz, lecz także wiele elementów zbioru, dlatego też nieczęsto można spotkać formy liczby mnogiej i mogą one dziwić. Można utworzyć formy lm.: MBW. bronie , D. broni, C. broniom, N. broniami, Ms. broniach.
Istnieją rzeczowniki podobne, które wedle słownikowych zapisów form liczby mnogiej tworzyć nie powinny, a jednak potrzeby języka uczyniły je realnymi – wystarczy wspomnieć o życiach, benzynach, mlekach. Właśnie wśród użytkowników gier komputerowych powstała forma pluralna od rzeczownika życie!
Katarzyna Wyrwas

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138