Najczęściej zadawane pytania (215) Ortografia (507) Interpunkcja (171) Wymowa (65) Znaczenie (207) Etymologia (284) Historia języka (21) Składnia (274) Słowotwórstwo (118) Odmiana (293) Frazeologia (116) Poprawność komunikacyjna (212) Nazwy własne (364) Wyrazy obce (72) Różne (147) Wszystkie tematy (2851)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Ortografia2009-03-11
Będę wdzięczna za odpowiedź na pytanie, jak zapisać: nieanglojęzyczny czy nie-anglojęzyczny.
Przymiotniki z partykułą przeczącą nie w polszczyźnie piszemy łącznie, bez łącznika, np. nieartystyczny, nieambitny, niebogaty itp., podobnie jak rzeczowniki zaprzeczone typu nienauczyciel, niekatolik, nieagresja. Uzasadnieniem dla użycia łącznika jest fakt, że rzeczownik, którego zaprzeczenie wyrażamy, stanowi pisaną wielką literą nazwę własną, jak np. nie-Polak.
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2009-03-11
Mam zdanie które źle mi brzmi: Zrozumiejmy i my... Czy istnieje wyraz zrozumiejmy?
Wyraz, który wzbudził Pani wątpliwości, jest jak najbardziej poprawną formą 1. osoby liczby mnogiej trybu rozkazującego czasownika zrozumieć obok formy równoległej zrozummy. Czasownik ten w 2. osobie liczby mnogiej ma ponadto formy zrozumiejcie i zrozumcie, a w 2. osobie liczby pojedynczej można używać form zrozumiej i zrozum. Skąd biorą się wątpliwości? Zapewne spowodowane są one tym, że krótsze z wymienionych form są używane wielokrotnie częściej niż dłuższe odpowiedniki.
Katarzyna Wyrwas
Ortografia2009-03-11
Napisałem: Przewóz osób w kraju i zagranicą. Chciałbym wiedzieć, czy zrobiłem błąd w wyrazie zagranicą.
Osoby przewożono za granicą jakiegoś państwa, w zdaniu tym użyto więc rzeczownika granica w znaczeniu ‘linia oddzielająca terytorium jednego państwa od innych’. Istnieje także rzeczownik zagranica oznaczający ‘kraje leżące poza granicami danego państwa’, który może być użyty w następujących kontekstach: zagranica decyduje o kierunku koniunktury na naszej giełdzie; zagranica ocenia nas właśnie przez pryzmat tego, co się dzieje w regionie; po ostatnich stratach w Rosji zagranica bardzo ostrożnie inwestuje kapitał na innych rynkach wschodzących itp. W tym jednak wypadku mamy do czynienia z granicą, dlatego też pisownia z przyimkiem za jest rozdzielna, typowa dla wyrażeń przyimkowych.
Katarzyna Wyrwas
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2009-03-11
Czy powinno być w Wieszowej czy w Wieszowie? Mieszkańcy używają formy Wieszowie.
Nazwa jest analogiczna do takich, jak Częstochowa, Włoszczowa. Myślę, że warto zaufać mieszkańcom.
Katarzyna Wyrwas
Interpunkcja2009-03-11
Mam problem ze skrótowcem PS (postscriptum). Chcąc wykorzystać ów PS, treść zapisujemy:
PS A teraz chcę dodać...
czy też
PS a teraz chcę dodać...,
czy może
PS. A teraz chcę dodać...?
Obowiązuje zapis bez kropek, ponieważ zgodnie z regułą 218 zasad pisowni polskiej w skrótowcach rodzimych i obcych przyswojonych nie stawiamy kropki, zasadne jest zatem pisać tak, jak w pierwszym przykładzie. Druga wersja raczej nie wchodzi w grę, bo treść owego postscriptum, czyli dopisku do listu zwyczajowo traktuje się jak zdanie, które należałoby rozpocząć wielką literą. Nad trzecią propozycja warto się na chwilę zatrzymać. Problem leży w tym, jak traktujemy ten skrótowiec. Może myślimy o nim jak o pierwszym zdaniu, a wtedy czujemy potrzebę oddzielenia go kropką od treści A teraz chcę dodać… Nie jest to praktyka zakazana, a wydaje się wcale logiczna. Zamiast kropki można użyć dwukropka, np. PS: A teraz chcę dodać... „Słownik skrótów i skrótowców” Jerzego Podrackiego wspomina o rzadszym wariancie pisowni z dwiema kropkami (wedle wzoru łacińskiego), jednak najnowsze wydanie „Wielkiego słownika ortograficznego PWN” takiej formy już nie notuje. Jeśliby jednak taką pisownię stosować, treść postscriptum rozpocząć należałoby wielką literą po ostatniej kropce skrótu, tam też powinien się znaleźć ewentualny dwukropek.
Odmiana2009-03-11
Nurtuje mnie pytanie o pisownie wyrazów te, ta, to przed rzeczownikami. Poprawne jest napisanie te zdjęcie czy to zdjęcie?
Poprawna jest forma to zdjęcie, ponieważ rzeczownik zdjęcie jest rodzaju nijakiego, musi się zatem łączyć z zaimkiem tegoż rodzaju. Wyrazy, o które Pan pyta to zaimki wskazujące. W rodzaju męskim forma podstawową jest ten, łączący się w naturalny sposób z rzeczownikami męskimi, takimi jak choćby pan, chłopiec, pies, kot, stół, plac itp. W polszczyźnie deklinacja męska jest jednak złożona z kilku grup (por. męskoosobowe pan, chłopiec , męskożywotne pies, kot, męskorzeczowe stół, plac, czego konsekwencje obserwować można w liczbie mnogiej: rzeczowniki oznaczające osoby rodzaju męskiego łączą się w mianowniku z formą lm. zaimka wskazującego ci: ci panowie, ci chłopcy, rzeczowniki nie będące nazwami osób natomiast łączą się w mianowniku z formą lm. te: te psy, te koty, te stoły, te place. Rzeczowniki rodzaju żeńskiego typu kobieta, bajka, góra łączą się z żeńską formą zaimka wskazującego ta: ta kobieta, ta bajka, ta góra, który w liczbie mnogiej przybiera formę te: te kobiety, te bajki, te góry. Rzeczowniki nijakie łączą się z nijaką formą to: to zdjęcie, to morze, to dziecko, w liczbie mnogiej występują połączenia te zdjęcia, te morza, te dzieci.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2009-03-11
Chciałbym upewnić się co do konstrukcji zdania z wyrażeniem dokonywanie pomiarów. Często korzystam przy pisaniu procedur z konstrukcji np.: pomiarów należy dokonać lub odczytów dokonuje się, tymczasem spotkałem się z opiniami, że prawidłowa konstrukcja to: pomiary należy dokonać i odpowiednio pomiary dokonuje się. Przykładowe zdanie z procedury: Powyższych odczytów dokonuje się w odstępach co 30 sekund. Czy w tym przypadku należy skorzystać z dopełniacza czy biernika?
Bezsprzecznie poprawna formą w podobnych przykładach jest rzeczownik w dopełniaczu, ponieważ czasownik dokonać wymaga uzupełnienia właśnie formą dopełniaczową. Proszę nie dać się zwieść i nadal pisać: dokonać pomiarów, dokonać odczytów.
Katarzyna Wyrwas
Słowotwórstwo2009-02-20
Pisząc ulotkę na temat techniki audiodeskrypcji, napotkałam na problem dotyczący poprawnego nazewnictwa osób, które zajmują się tworzeniem audiodeskrypcji. Czy poprawne jest określenie osoby piszącej skrypty audiodeskrypcji jako deskryptor czy może jednak deskryber? Podobnie czy prawidłowe jest określenie osoby czytającej skrypt jako audiodeskryptor czy audiodeskryber?
Oba przyrostki, -zarówno -er, jak i -ator są właściwe w tworzeniu nazw wykonawców czynności. Mamy bogatą klasę wyrazów z -ator, por. iluminator, recytator, pacyfikator, konspirator, mamy też sporo nazw na -er, np. importer, selekcjoner, kolekcjoner, hipnotyzer. Jednak nie wszystko, co możliwe, wykorzystane jest w języku. Wyrazu deskryber słowniki nie notują, a hasło deskryptor widnieje w Uniwersalnym słowniku języka polskiego – odnajdujemy tam informację: deskryptor ‹łac. descriptor ‘ten, kto opisuje’› inform. «słowo lub grupa słów, które razem z innymi opisują treść tekstu na potrzeby katalogów lub systemów wyszukiwania informacji; słowo kluczowe». Postać deskryptor jest dość często używana (sprawdzałam w Internecie), natomiast słowo deskryber bardzo rzadko.
Wyrazu audiodeskryptor nie odnajdziemy we wspomnianym wyżej słowniku, ale jego forma wydaje się oczywista, wszak wystarczy do deskryptor dodać cząstkę audio- ‹łac. ‘słucham, słyszę’. Dodatkowym argumentem za postacią audiodekryptor są wyrazy, które prócz motywacji czasownikowej mają także motywację przez rzeczownik z zakończeniem ~acja, por. konspirować i konspiracja → konspirator, wizytować i wizytacja → wizytator, administrować i administracja → administrator. Mniej takich przykładów dla przyrostka -er (ale są, bo: aranżować, aranżacja → aranżer). Motywacja przez nazwę czynności na ~acja wydaje się istotna, bo, jak dotąd, brak w polszczyźnie czasownika *audiodeskrybować.
Jednak język jest nieprzewidywalny. Choć postać audiodeskryptor wydaje się lepsza, w Internecie odnajdujemy prawie tyle samo użyć dla audiodeskryber, co dla audiodeskryptor. W takiej sytuacji należy przyjąć poprawność obu wyrazów. Czas pokaże, która postać zwycięży.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2009-02-20
Szanowni Państwo, pragnę zapytać, czy znane jest Państwu określenie galerysta lub galerystka, czy może istnieje jakieś ładniejsze, niekojarzące się z galerą, lecz z galerią?
To prawda, że formacje słowotwórcze nie zawsze jasno oddzielają bazowe homonimy i że struktura wyrazu galerysta pozwala interpretować go zarówno jako pochodny od podstawy galera (z włoskiego galera), jak i galeria (z włoskiego galleria). Jednak w polszczyźnie już od dawna funkcjonuje galernik w znaczeniu ‘więzień odbywający karę na galerach, zwykle przykuty do wioseł’, odnotował go już w swym słowniku Linde. Wyraz galerysta nie jest odnotowany w Słowniku Doroszewskiego, brak go też w Uniwersalnym słowniku języka polskiego. Wynika z tego, że jest to neologizm, choć już rozpowszechniony (sprawdzałam w Internecie). Nie zaistniały żadne zdarzenia, które byłyby bodźcem do powstania nowej nazwy z bazowym wyrazem galera, zatem wyraz galerysta nie powinien kojarzyć się galerami. Natomiast problemem jest postać wyrazu, bo w Internecie tyleż samo poświadczeń na galerysta, co na galerzysta. Starszy jest przyrostek -ista, powodujący oboczność r : rz (por. kawalerzysta, artylerzysta, chórzysta, kalamburzysta, zatem galerzysta), ale spotykamy też jego wariant -ysta (np. folklorysta, bułgarysta, akwarysta, empirysta, więc galerysta). Trudno w tej chwili powiedzieć, która forma zwycięży. Czas pokaże.
Krystyna Kleszczowa
Słowotwórstwo2009-02-18
Czy poprawna jest spotykana obecnie często forma wysprzedaż? Moim zdaniem poprawna jest wyprzedaż.
W Uniwersalnym słowniku języka polskiego mamy wprawdzie hasło wysprzedaż, ale wyraz oceniony jest jako potoczny, autor odsyła czytelnika do wyrazu wyprzedaż, tam czytamy, iż jest to wyraz handlowy o znaczeniu ‘całkowite wyprzedawanie czegoś, zwykle po obniżonych cenach, po to, by się tego pozbyć’ (przykładowe użycia: wyprzedaż posezonowa, wyprzedaż mebli, kupić coś na wyprzedaży). Już te informacje wystarczą, aby negatywnie oceniać stosowane w sklepach napisy wysprzedaż.
Warto jednak zastanowić się, skąd wzięła się taka forma, jakie są mechanizmy innowacji językowej. Mówić będziemy o czasowniku, wszak wy(s)przedaż to nazwa czynności, która powstała za pomocą formantu -aż od czasownika wy(s)przedać (podobnie jak: sondaż od sondować, kolportaż od kolportować, demontaż od demontować). Podstawą czasownika wyprzedać jest przedać, wyraz stary, odnotowany w XIV wieku, ale dziedziczony z wcześniejszego okresu, być może nawet z prasłowiańszczyzny (przedrostek prze- + czasownik dać). Od czasownikaprzedać powstawały nowe czasowniki z różnymi przedrostkami, między innymi z z-, które przed spółgłoską bezdźwięczną p zmieniło się w s- (sprzedać). W ciągu wieków czasownik przedać utracił aktywność na rzecz sprzedać, choć zachował się jeszcze w takich wyrazach, jak: zaprzedać (sie), wyprzedać, rozprzedać. Bardziej aktywny staje się jednak czasownik sprzedać, pojawiają się: rozsprzedać, odsprzedać, też – wysprzedać. Czy jest to jednostkowy wypadek? Nie, bo podobną drogę, czyli związanie przedrostka z czasownikiem wyjściowym, przeszły: sprzątać (z prasłowiańskiego *prątati, por. zaprzątać), sprzyjać (od przyjać komuś, por. przyjaciel), sprzeciwić się (dawne: przeciwić się, od przeciw).
Jak widać, napisy w sklepach wysprzedaż, obrazują proces językowy, który najprawdopodobniej doprowadzi do wygaśnięcia czasowników takich, jak: odprzedać, zaprzedać, rozprzedać, wyprzedać. Na razie jednak lepszą formą jest jeszcze WYPRZEDAŻ.
Krystyna Kleszczowa

Ortografia2009-02-18
Jak poprawnie zapisać włatcy móch?
Poprawna forma (zapisana ortograficznie, nie zaś częściowo fonetycznie) powinna mieć wygląd: władcy much, a jeśli to tytuł, jak przypuszczam, wtedy pierwszy wyraz (jedynie) powinien być napisany wielką literą: Władcy much.
Katarzyna Wyrwas
Ortografia2008-12-09
W trybie grzecznościowym, w korespondencji zawsze używam dużych liter zwracając się do danej osoby: Tobie, Ciebie itp. Ale czy ta sama zasada obowiązuje przy zwrotach twoje, do twojej?
Tak, oczywiście. Jeśli decyduje się Pani na zaznaczanie szacunku do odbiorcy przez pisanie wielką literą zaimków osobowych, nie można zaprzestać tylko na mianowniku tychże zaimków, ale także wielką literą pisać zaimki w przypadkach zależnych (D. Ciebie, C. Tobie, B. Ciebie, N. z Tobą, Ms. o Tobie). Podobnie postępujemy z zaimkami dzierżawczymi, pisząc wielka literą wyrazy typu Twój, Twego, a także Jego, Ich itp.
Katarzyna Sujkowska-Sobisz
Wyrazy obce2008-12-09
Pracuję w agencji reklamowej, która sprzedaje różnego rodzaju gadżety. W trakcie projektowania nowego katalogu natrafiliśmy na mały problem, a mianowicie zastanawiamy się, czy sformułowanie trendy roku lub trendy roku 2009 jest poprawne?
Jeszcze dziesięć lat temu sugerowałabym zastąpienie słowa trendy leksemami tendencje, prądy lub kierunki. Dzisiaj, zwłaszcza w tekstach promocyjnych, nie da się zrezygnować z zapożyczeń, zwłaszcza takich, które są przez odbiorców rozumiane, zyskały już akceptację słownikową (a zatem są normatywne) i kojarzą się pozytywnie. Nie wyobrażam, aby zastąpili Państwo słowo trendy wyrazem prądy. Język się zmienia, ewoluuje i to, co kilka lat temu wydawało się niepoprawne, z czasem staje się akceptowalne.
Katarzyna Sujkowska-Sobisz
Składnia2008-12-09
Jestem pracownikiem kancelarii Zarządu Geodezji i Katastru Miejskiego GEOPOZ w Poznaniu. Nasza jednostka dzieli się na piony i działy. Codziennie odbieramy korespondencję i ją przekazujemy dalej (przypisujemy jej odpowiedni dekret, czyli oznaczenie działu/pionu). Moje pytanie: czy korespondencję dekretujemy DO działu/pionu czy NA dział/pion? Oraz NA osobę czy DO osoby?
Dekretować to tyle, co wydawać akt prawny czyli dekret właśnie lub dokonywać dekretacji na dokumentach (zwłaszcza księgowych). Precyzyjniej dekret to akt normatywny mający moc ustawy, wydany jednak nie przez parlament, ale przez organ władzy wykonawczej (prezydent, premier, rząd). Rozumiem, że nie w takim znaczeniu używają Państwo słowa dekret, nigdzie jednak nie znalazłam definicji, w której napisane byłoby, że dekretowanie to sposób oznaczania pism, korespondencji przed ostateczną dystrybucją. Wydaje się zatem, że używają Państwo słowa dekretować w sensie przenośnym jako ‘decydować, postanawiać’, a zatem w rozstrzyganiu kwestii poprawności składniowej, która Pana niepokoi trzeba będzie posiłkować się semantyką. I tak: dekretuje się bez wątpienia NA DOKUMENTACH (na wnioskach, na fakturach i na umowach), takie dekretowanie oznacza sposób księgowania dokumentu. Gdy jednak dekretują Państwo korespondencję, decydują o tym, do jakiego pionu, działu czy do jakiej osoby dotrze konkretne pismo. Używają słowa dekretować w znaczeniu ‘kierować do kogoś, czegoś’. Wydaje się zatem, że jeśli zaakceptujemy słowo dekretować w znaczeniu kierować do kogoś – to tylko z rekcją dekretować DO DZIAŁU i DO OSOBY. Katarzyna Sujkowska-Sobisz
Interpunkcja2008-12-09
Moje pytanie dotyczy zdania: W związku z powyższym w celu wyjaśnienia tej kwestii proszę kontaktować się bezpośrednio z Pana Kontrahentem. Czy człon w celu wyjaśnienia tej kwestii powinien być wydzielony jako wtrącenie? Czy może poprawne są obie formy zapisu?
Wtrąceniami sensu stricto nazywamy te rozbijające tok wywodu człony wypowiedzenia, które, w przeciwieństwie do dopowiedzeń, nie wchodzą w formalną (gramatyczną) lub treściową zależność od pozostałych części składowych danego zdania bądź oznajmienia. Ze względu na ten ich pozakonstrukcyjny charakter oddziela się je przecinkami, nawiasami lub myślnikami od sąsiednich fragmentów. Takie wtrącenia rozpoznajemy też po tym, że usunięcie ich z wypowiedzi nie zmienia jej zasadniczego sensu. Najczęściej bowiem niosą one jedynie informację metajęzykową, informują o czyimś stosunku do przywołanych np. sądów, np. On się do tego, moim zdaniem, nie nadaje. Często rozszerza się zakres omawianego terminu również na fragmenty co prawda zarówno semantycznie, jak i gramatycznie związane z resztą zdania, ale „wplecione” w jego główny tok i w linearnym uporządkowaniu wypowiedzi znajdujące się między elementami budującymi związek wyrazowy, same w niego nie wchodząc. Te wtrącenia-wstawki także oddziela się przecinkami czy myślnikami od reszty członów, np. Jarek był, choć nie chciał się do tego przyznać, zazdrosny o Elżbietę. Niejednokrotnie jednak to, czy mamy do czynienia z wtrąceniem, wynika ze zdań poprzedzających, a czasem decyduje o tym sam autor wypowiedzi. I właśnie z taką sytuacją spotykamy się w przypadku zacytowanego przez Panią przykładu. Bez znajomości kontekstu nie jestem do końca w stanie rozstrzygnąć, gdzie powinny się w nim znajdować przecinki. Ich rozmieszczenie zależy bowiem od tego, na które partie tekstu autor chce położyć większy nacisk, a bez których, jako mniej istotnych, można się obejść. Zatem w zależności od intencji nadawcy i otoczenia tekstowego za poprawne dałoby się uznać to wypowiedzenie 1) w ogóle bez przecinków lub 2) z przecinkiem tylko po wyrażeniu z powyższym albo 3) w wersji następującej: W związku z powyższym, w celu wyjaśnienia tej kwestii, proszę kontaktować się bezpośrednio z Pana kontrahentem. Dla każdego znalazłoby się logiczne uzasadnienie.
Katarzyna Mazur
Interpunkcja2008-12-09
Piszę dokument, który przyjmuje formę „akt osobistych”. Jest tam kilka pozycji - wzrost, waga, itp. Jest również pozycja „jedzenie, którego nie lubi”. Czy w przypadku wyrażenia jedzenie, którego nie lubi, które nie jest zdaniem, a równoważnikiem zdania, przed spójnikiem który powinien być przecinek?
Na początek wyjaśnijmy, czym tak naprawdę jest przywołane przez Pana „wyrażenie”. Otóż, Jedzenie, którego nie lubi to fragment dłuższego wypowiedzenia składający się z oznajmienia jedzenie w części nadrzędnej i, następującego po przecinku, zdania przydawkowego w części podrzędnej. Przecinek przed zaimkiem względnym który jest tu konieczny (por. reguła 362 Zasad pisowni i interpunkcji).
Katarzyna Mazur
Interpunkcja2008-12-09
Moje pytanie odnosi się do pisowni nazw formacji wojskowych jak np. 501. Batalion Tygrysów. Czy kropka po zapisywanym cyfrą liczebniku porządkowym jest tutaj obligatoryjna w przypadku każdej formacji (pułk, batalion, dywizja)? Na różnych stronach w internecie znalazłem sprzeczne opinie na ten temat, dlatego zwracam się do Państwa.
Po liczebnikach porządkowych zapisywanych cyframi arabskimi kropki należy stawiać zawsze wtedy, gdy ich brak mógłby budzić wątpliwości interpretacyjne w kwestii tego, czy faktycznie w tekście występuje liczebnik porządkowy, czy może raczej w konkretnym wyrażeniu użyto liczebnika głównego albo np. zbiorowego. Gdy jednak z kontekstu jasno wynika, że cyfra (bądź konfiguracja cyfr) wyraża liczebnik porządkowy, kropkę po niej można pominąć. Ta zasada obowiązuje także w przypadku pisowni nazw formacji wojskowych. Okazuje się jednak, że gdy mamy do czynienia z nazwą własną takiej jednostki, zaczynającą się wielką literą, stojąca bezpośrednio przed nią cyfra oznacza właściwie zawsze liczebnik porządkowy (cyfra jako ekwiwalent liczebnika głównego może bowiem wystąpić tylko przed nazwą pospolitą, rozpoczynającą się małą literą), w związku z czym użycie kropki po cyfrze nigdy nie byłoby tu obligatoryjne. A więc poprawne są oba następujące zdania, w których cyfra zastępuje słowo ‘pierwszego’: Byłem żołnierzem 1. Pułku Szwoleżerów oraz Byłem żołnierzem 1 Pułku Szwoleżerów. Jeśli jednak całe zdanie zanotowano by wersalikami, czyli wielkimi literami, lub zamiast nazwy własnej użyto skrótu, charakter liczebnika musiałby – co prawda w nielicznych tylko kontekstach, bo jedynie przy wystąpieniu cyfry 1 – zostać określony przy pomocy stosownego znaku interpunkcyjnego (por. SŁUŻYŁEM W 1. BATALIONIE TYGRYSÓW jako odpowiednik Służyłem w Pierwszym Batalionie Tygrysów oraz W AKCJI WZIĄŁ UDZIAŁ 1 BATALION TYGRYSÓW odczytywane wyłącznie w następujący sposób: W akcji wziął udział jeden batalion tygrysów). Podkreślam jednak, że poza tymi wyjątkami decyzja o zastosowaniu bądź nieużyciu kropki po liczebniku porządkowym przed nazwą własną formacji wojskowej (a także większością innych nazw własnych) należy do piszącego.
Katarzyna Mazur
Interpunkcja2008-12-09
Często w zdaniach stosuję wyliczenia (jedno pod drugim). Kieruję się wówczas zasadą, która mówi, że jeśli dochodzi do zbiegu myślnika i innego znaku interpunkcyjnego, wówczas przed myślnikiem pomijamy przecinek. Reguła ta sprawdza się także pod względem wizualnym. Moi współpracownicy jednak są przekonani, że nie mam racji (powołują się na szkołę!) i chcą stawiać przecinki tam, gdzie według mnie jest to zbędne. Oto przykład:
Podróżnicy będą mieć okazję:
- odkrywać najpiękniejsze wyspy
- uczestniczyć w zbiorach herbaty
- pływać luksusowymi barkami
- podziwiać góry i medytować
- jeździć na słoniach.
Tak wygląda moja wersja. Nie widzę tu uzasadnienia do wstawiania przecinków. A może się mylę?
Zaproponowana przez Panią wersja jest jedną z dwóch poprawnych – w przypadku wyliczeń składających się z członów zapisywanych od myślnika w osobnych wierszach można albo umieszczać na końcu każdego z nich stosowne znaki przestankowe (średniki czy przecinki), albo zrezygnować z tego. Drugą opcję należy tłumaczyć nie zastosowaniem reguły usuwania przecinka, gdy dochodzi do jego zbiegu z myślnikiem, ponieważ obowiązuje ona jedynie dla tekstów składanych w ciągu (por. np. Wiem – choć wolałbym nigdy nie poznać prawdy – że to nie św. Mikołaj przynosi prezenty, gdzie nie ma przecinka po Wiem), ale względami, jak to zostało w pytaniu określone, wizualnymi, a ściślej edytorskimi. Proszę zresztą zauważyć, że nic nie stoi na przeszkodzie, by myślniki zastąpić praktycznie dowolnym elementem graficznym, tu tzw. punktorem (kółkiem, rombem, kwadratem, cyfrą, literą z nawiasem itp.), i wówczas faktu nieużycia np. średników na końcu wersów nie uda się objaśnić przez odwołanie do zasady, o której mowa w pytaniu.
Katarzyna Mazur
Interpunkcja2008-12-09
Czy w zdaniu Jako dziecko Anna lubiła grać na pianinie, po wyrażeniu jako dziecko powinien znajdować się przecinek? Zasada mówi, że równoważniki zdania (w zdaniu złożonym) powinno oddzielać się przecinkiem. Lecz nie jestem pewien, czy należy traktować jako dziecko jako równoważnik, czy też jako część składową zdania pojedynczego (okolicznik czasu?).
W zacytowanym wypowiedzeniu nie powinno się wyrażenia przyimkowego jako dziecko oddzielać przecinkiem od pozostałych członów, gdyż występując tu w roli okolicznika (w ujęciu np. S. Jodłowskiego jest to okolicznik akcesoryjny), ściśle związanego z wyrazami następującymi po nim, niesie ono informacje ważne dla interpretacji treści całego zdania. Inaczej postępowalibyśmy w przypadku wypowiedzi, w których wyrażenie przyimkowe z jako pełni funkcję równoważnika zdania i da się zastąpić zdaniem podrzędnym okolicznikowym przyczyny – wówczas przed przyimkiem musielibyśmy umieścić znak interpunkcyjny sugerujący przerwę na oddech. Sytuacja ta dotyczy m.in. następujących konstrukcji: Jako matka, powinnaś bardziej troszczyć się o dzieci (bo: Jako że jesteś matką, powinnaś bardziej troszczyć się o dzieci) oraz Jako chory, nie powinien był wychodzić dziś z łóżka (bo: Dlatego że jest chory, nie powinien był wychodzić dziś z łóżka). Proszę zauważyć, że nie moglibyśmy w ten sposób, bez zmiany sensu, sparafrazować zdania, o które Pana pyta: Jako dziecko Anna lubiła grać na pianinie znaczy bowiem coś innego niż Jako że była dzieckiem, Anna lubiła grać na pianinie. Dodam tylko, że ostatnie zdanie, choć gramatycznie poprawne, musielibyśmy w ogóle odrzucić, jako oparte na jednej z dwu fałszywych przesłanek: *wszystkie dzieci lubią grać na pianinie, *każdy, kto kiedykolwiek był dzieckiem, kiedyś lubił grać na pianinie. Katarzyna Mazur
Słowotwórstwo2008-12-07
Ciekawi mnie, jaka jest forma przeciwna wyrazu retrospekcja, czyli ‘spojrzenie w przyszłość’ zamiast w przeszłość. A konkretnie chodzi o zabieg wykonany w czwartym sezonie serialu „Zagubieni”. Spotkałem się z określeniem go jako futurospekcje i zastanawiam się nad poprawnością. Wyniki z wyszukiwarki internetowej zamykają się w stronach związanych w tym serialem.
Neologizm futurospekcja powstał na wzór odnotowanego już u progu XIX wieku (w tzw. Słowniku warszawskim) wyrazu retrospekcja, latynizmu znanego w wielu językach europejskich, np. niem. Retrospektion, fr. rétrospection, ang. retrospection, ros. rietrospiekcija (wszystkie podane wyrazy powstały na bazie łac. retrōspicere ‘spoglądać w tył’). Skoro istnieje wyraz o znaczeniu ‘odwoływanie się do wcześniejszych faktów lub wcześniejszych stadiów jakiegoś zjawiska’, nie dziwi, że pojawiła się potrzeba oddania jednym słowem sensu ‘odwoływanie się do faktów lub stadiów jakiegoś zjawiska, które mają wystąpić w przyszłości’. Wyraz futurospekcja zbudowany jest na wzór wyrazu retrospekcja przez wymianę retro na futuro, wszak rdzeń futur- nie jest nam obcy (por. futurolog, futurologia, futuryzm, futurysta, wszystkie na bazie łac. futūrum ‘to, co będzie’, futurum ‘przyszły’). Czy neologizm futurospekcja ma szansę na upowszechnienie? Pytanie trudne, bo język jest tworem nieprzewidywalnym, mamy wiele przykładów na to, że lingwistyczne prognozy okazały się chybione. Jak na razie wyraz należy traktować jako neologizm, w moim odczuciu trafnie utworzony.
Krystyna Kleszczowa

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143