Najczęściej zadawane pytania (191) Ortografia (469) Interpunkcja (161) Wymowa (61) Znaczenie (177) Etymologia (260) Historia języka (21) Składnia (257) Słowotwórstwo (103) Odmiana (270) Frazeologia (110) Poprawność komunikacyjna (196) Nazwy własne (316) Wyrazy obce (62) Różne (144) Wszystkie tematy (2607)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Etymologia2008-02-13
Skąd pochodzi się słowo firma?
Do polszczyzny rzeczownik firma dotarł prawdopodobnie za pośrednictwem języka francuskiego (firme). Wyraz ten wywodzi z włoskiego firma oznaczającego ‘potwierdzenie umowy podpisem’, będącego skrótem z wcześniejszego łacińskiego firmatio, pochodzącego od czasownika firmare ‘potwierdzać’, który powstał od firm ‘mocny, pewny’. Początkowo słowo firma było terminem prawniczym, natomiast znaczenie ‘przedsiębiorstwo’ rozwinęło się pod wpływem angielskim i francuskim, a z tych języków przeszło do wszystkich języków europejskich (zob. Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod red. M. Bańki, A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2008-02-13
Skąd pochodzi się słowo licencja?
Rzeczownik licencja znany jest także w innych językach europejskich (por. niem. Lizenz, ang., fr. licence). Wyraz ten pochodzi od łacińskiego licentia ‘wolność, swoboda, pozwolenie’, a to od czasownika licēre ‘być dozwolonym’ (Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod red. M. Bańki, A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego, W. Kopaliński Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2008-02-13
Jakie jest pochodzenie słowa patent?
Rzeczownik patent został zapożyczony z prawdopodobnie z języka niemieckiego w 1. połowie XIX wieku, pochodzić może od formy Patent ‘rodzaj dokumentu’ ; może także pochodzić od francuskiego rzeczownika patente (znanego od 1595 r, który zastąpił wyrażenie lettres patentes), a to od przymiotnika patent ‘jawny, otwarty’. Wszystkie wymienione formy są etymologicznie związane z łacińską formą patent, patentis, imiesłowem od patere ‘być jawnym, otwartym’ (Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod red. M. Bańki, A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2008-02-13
Jaka jest etymologia wyrazu przedsiębiorstwo?
Rzeczownik przedsiębiorstwo jest znany do XIX wieku, pochodzi od wyrazu przedsiębiorca, a ten z kolei od czasownika przedsiębrać (od brać przed siebie) o znaczeniu ‘zamierzać, planować’. Wyrazy te przekładają francuskie odpowiedniki: entreprendre ‘przedsiębiorca’, entreprise ‘przedsiębiorstwo’ (zob. A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2008-02-13
Jakie jest pochodzenie słowa gospodarz?
Rzeczownik gospodarz jest znany od XIV wieku, od doby średniopolskiej nabrał znaczenia ‘pan domu, głowa rodziny, zarządzający’. Pochodzi od prasłowiańskiej formy *gospodь ‘pan, władca’, do której dodano przyrostek -arz oznaczający wykonawcę czynności. Od tego samego wyrazu pochodziła funkcjonująca w dobie staropolskiej forma gospodzin ‘pan’ znana np. z Bogurodzicy. Rzeczownik *gospodь pierwotnie był złożeniem gostъ-pod-ъ od praindoeuropejskiego *ghosti-potis o znaczeniu ‘pan gości’, w którym ghosti to ‘gość’, a potis to ‘pan, władca’ (por. K. Długosz-Kurczabowa Nowy słownik etymologiczny języka polskiego).
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2008-02-12
Mówiąc o uczniach, używamy liczebników zbiorowych, np. pięcioro uczniów, siedmioro uczniów, piętnaścioro...W związku z tym mam pytanie. Jeżeli uczniowie to sami chłopcy, czy możemy powiedzieć i napisać: pięciu uczniów? Jeśli tak, to nasuwa się koleje pytanie. Odbiorca naszej wypowiedzi może nie znać płci uczniów i uzna, że popełniliśmy błąd językowy. Co robić, by uniknąć błędów? Czy w stosunku do uczniów zawsze używamy liczebników zbiorowych, czy są wyjątki?
Można, a nawet należałoby (gdy mamy do czynienia ze świadomym użytkownikiem języka) wprowadzić taką gramatyczną dywersyfikację zbiorowości uczniów. Słownik poprawnej polszczyzny podaje, że liczebników zbiorowych używamy określając grupy różnopłciowe – jeśli więc nie wiemy, czy to sami chłopcy, czy razem - dziewczęta i chłopcy – „bezpieczniej” jest użyć liczebnika zbiorowego: Siedmioro uczniów naszej szkoły zostało wyróżnionych - w domyśle: dziewczęta i chłopcy. Gdybyśmy wiedzieli, że są to sami chłopcy, można śmiało użyć liczebnika głównego: Proszę, by siedmiu pani uczniów pomogło przenieść te stoły.
Radosław Miszak
Poprawność komunikacyjna2008-02-12
Czy użycie słowa bynajmniej w kontekście Bynajmniej jest tu ciepło jest poprawne? Jeśli nie, to dlaczego?
Jak podaje Słownik poprawnej polszczyzny, bynajmniej jest partykułą przeczącą. Samo w sobie nie niesie żadnego jednostkowego znaczenia, jego funkcją zaś jest negowanie treści, do których się odnosi. Występuje zazwyczaj razem z partykułą przeczącą nie - bynajmniej nie. Określa: wcale, zupełnie, ani trochę. BŁĘDNIE bywa interpretowana jako chyba lub przynajmniej. Zdanie: Bynajmniej jest tu ciepło jest błędne. Powinno wyglądać tak: a) Przynajmniej jest tu ciepło lub b) Bynajmniej nie jest tu ciepło - w pierwszym przypadku, gdy rzeczywiście jest ciepło, w drugim – gdy ciepło nie jest.
Radosław Miszak
Etymologia2008-02-12
Proszę o wyjaśnienie zmiany znaczenia koloru granatowego. Jeszcze w XIX w. kolor granatowy oznaczał ‘intensywnie czerwony’ i było to związane z owocem granatu (jego wnętrzem). Jak to się stało, że w wieku XX kolor ten zaczął oznaczać ‘ciemnoniebieski’ (i tak jest do dziś)? Czy ma to coś wspólnego z wojskowością, kolorem mundurów, bo np. w języku angielskim granatowy to dark blue lub navy blue?
Rzeczownik granat i przymiotnik granatowy są używane na oznaczenie barwy ciemnoniebieskiej sporadycznie już w drugiej połowie XVIII stulecia. Wcześniej – od XVI wieku – wyraz granat oznaczał ‘południowe drzewo i jego owoc’ (w XV stuleciu owoc granatowca nazywano: granatowe jabłko), od XVIII wieku – ‘kamień półszlachetny’ (minerał nazwany tak prawdopodobnie od podobnej do owocu ciemnoczerwonej barwy), jako zaś nazwa barwy ciemnoniebieskiej leksem ten spopularyzował się w XIX stuleciu. Warto przy tym podkreślić, że jeszcze wczesna twórczość polskiego romantyzmu zaświadcza użycie omawianego wyrazu w znaczeniu ‘ciemna czerwień’. Przymiotnik granatowy pochodzi od średnio-wysoko-niemieckiego – *grān, gran oznaczającego: ‘barwa szkarłat’. Niektórzy z badaczy przyjmują, że doszło tu do zmiany znaczenia, polegającej na przejściu od nazywania barwy krwistej czerwieni przez fioletową, ciemnofioletową aż do współczesnej barwy ciemnoniebieskiej (por. Franciszek Sławski Słownik etymologiczny języka poskie-go). Inaczej problem ten ujmuje Andrzej Bańkowski (Etymologiczny słownik języka polskiego), który podaje takie znaczenia leksemu granat: 1) ‘rapier staropolski, o dłu-giej, bardzo wąskiej klindze graniastej (do przebijania przeciwnika sztychem, czyli pchnię-ciem)’, XVI-XVII wiek; 2) ‘rodzaj kamienia półszlachetnego (zwykle barwy jaskrawoczer-wonej, ale też innych barw; jeden z popularniejszych w średniowieczu kamieni ozdobnych)’; 3) ‘owoc granatowca’; 4) ‘granatowiec’ – drzewo, XVII wiek; 5) ‘rodzaj dawnego pocisku wybuchającego’, używany w tym znaczeniu od drugiej połowy XVII wieku do pierwszej po-łowy XIX stulecia; 6) ‘nowożytny pocisk wybuchający z zapalnikiem, miotany ręcznie’; 7) ‘rodzaj barwnego sukna’, XVII stulecie; 8) ‘barwa ciemnoniebieska’; 9) ‘rodzaj małego masztu na przodzie okrętu’, XVIII wiek; 10) ‘gatunek ciemnego wina korsykańskiego’. Autor przyznaje, że granat w znaczeniu ‘barwa ciemnoniebieska’ pochodzi od znaczenia siód-mego – ‘rodzaj barwnego sukna’, sukno to bowiem w XVII wieku miało właśnie taki kolor. Podobnie w przypadku przymiotnika granatowy – jego „ciemnoniebieskie znaczenie” ma także uzasadnienie semantyczne w barwie sukna.
Joanna Przyklenk
Odmiana2008-02-12
Podczas czytania bajek moje dzieci protestują, kiedy czytam: Kopciuszek pobiegł do lub Czerwony Kapturek zjadł śniadanie, twierdząc, że skoro to dziewczynki, to powinno być napisane Kopciuszek pobiegła, Czerwony Kapturek zjadła. Pytam zatem, kto ma rację: przedszkolaki czy autorzy książek? Dziękuję i pozdrawiam, Magda H.
Szanowna Mamo!
Rację mają autorzy i tłumacze bajek, zaś Pani dzieci szukają logiczności tam, gdzie jej w życiu, także tym językowym, nie znajdą bezwarunkowo. Oto bowiem język wcale logiczny być nie musi. Przykładów na to zjawisko z samego tylko zakresu rodzaju naturalnego i gramatycznego jest mnóstwo. Podam tylko parę, mam nadzieję, przejrzystych ilustracji. Nie jest prawem bezwarunkowym, jak już napisałam, by rodzaj gramatyczny rzeczownika zgadzał się z rodzajem rzeczy/osoby, które nazywa. Te oczywiste prawidłowości pominę na korzyść przykładów rozminięcia się rzeczywistości językowej z tą, którą język ma nam opisać.
Otóż kiedy mówimy Dziecko łkało w łóżeczku, używamy rzeczownika w gramatycznym rodzaju nijakim, choć rzeczywistość w ogóle nie przewiduje ludzkich form nijakich czy też obojakich. Wszak rodzimy tylko dziewczynki (rodzaj żeński) albo chłopców (rodzaj męski).
Innym razem rzeczywistość (jak w pani bajkowym przykładzie) z powodzeniem może przeczyć wyrażeniom językowym, proszę porównać: Ten stary babsztyl wszedł do kolejki (a mówimy o kobiecie, podobnie z Kopciuszkiem, Czerwonym Kapturkiem), Maria Rokita wystąpił z klubu parlamentarnego. Ojciec Maria Kolbe został świętym (a bez wątpienia mówimy o mężczyznach). W ostatnich przykładach doszło do zupełnego rozminięcia się gramatyki z rzeczywistością językową, z jaką musimy się pogodzić dzięki zwyczajowi językowemu (w tym zwłaszcza silnej pozycji nazw własnych w ramach narodu i jego kultury).
Ale i to nie wszystko. Proszę porównać: Janek był strasznym łajzą / ofermą. Julia była straszną łajzą / ofermą. Janda skoczył daleko (o skoczku). Janda wygrała wszystko (o aktorce). Oto z kolei przykład ambiwalencji językowej ( w tym znowu nazw własnych). Te same bowiem rzeczowniki pozwalają się w zdaniach sytuować w dowolnym z dwu wybranych kontekstów gramatycznych, tym razem dobrze dopasowanych do rzeczywistych kontekstów.
Myślę, że z czasem Pani dzieciom zobojętnieją nielogiczności językowe na korzyść imaginacji, którą mają uruchomić znaczenia nazw własnych postaci bajkowych i nie będą zakłócać czaru opowieści.
Proszę dalej czytać dzieciom, jak głosi hasło akcji, 20 minut codziennie!
Iwona Loewe

Ortografia2008-02-10
Wiem, że nazwy istot typu: cyklop, tytan piszemy z małej litery. Jednak zastanawiam się, czy opisując stworzenie świata według mitologii greckiej, mogę użyć wielkich liter w odniesieniu do niejako nowej rasy istot np. Sturęcy, Tytani itp.? Natomiast mówiąc nie o całej grupie, ale o konkretnym jednym jej przedstawicielu, posiadającym imię, pisać już z małej litery np. cyklop Polipem. Czy takie rozróżnienie nie będzie błędem?
Nie ma powodu do takiego rozróżnienia. Równie dobrze można sobie wymyślić, że jest rasa Krasnale, wśród nich zaś krasnal Zuzia. Lepiej trzymać się dość jasno sformułowanej zasady: małą literą (NIE !z małej) piszemy niejednostkowe nazwy istot mitologicznych i fantastycznych oraz postaci religijnych, np. archaniołowi a. archanieli, serafini, apostołowie, anioły, aniołowie, anieli, diabły, bogowie, giganci, tytani, krasnale, syrenki, nimfy, elfy (zob. reguła 123 zasad pisowni polskiej).
Aldona Skudrzyk
Znaczenie2008-02-10
Co oznacza skrót et al.?
Skrót ten to łacińskie et alii o znaczeniu ‘i inni’. Jest używany w opisach bibliograficznych książek mających wielu (więcej niż trzech) autorów, redaktorów. W takim przypadku w bibliografii podaje się tylko nazwisko pierwszego nich, po czym umieszcza się skrót et al. albo jego polską wersję – i in., np. Bernard Baron et al., Metody numeryczne w Delphi 4; Hodowla zwierząt, t. 1 [oprac. Mieczysław Pietrzak et al.]; Z. Cackowski et al. (red.), Filozofia a nauka. Zarys encyklopedyczny.
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-02-07
Czy poprawne jest sformułowanie ekspert od depilacji, czy też należy używać wyłącznie sformułowania ekspert w depilacji?
Słowniki podają jedynie dość oficjalne połączenie ekspert w dziedzinie czegoś, lecz w współcześnie użyciu jest również kilka innych schematów z tym rzeczownikiem. Jeśli ktoś chce wyrazić swą myśl bardziej oficjalnie, może użyć właśnie sformułowań typu ekspert w dziedzinie outsourcingu handlu zagranicznego, ekspert w dziedzinie osuszania, ekspert w dziedzinie stosunków między USA a UE, ekspert w dziedzinie szczepionek (przykłady ze stron internetowych). Mógłby też wyrazić się np. tak: ekspert w telekomunikacji, ekspert w miłości, ekspert w kompleksowym wyposażaniu sal fitness, ekspert w zarządzaniu korzyściami pracowniczymi oraz systemami motywacyjnymi, ekspert w produkcji laminatów, ale również: ekspert w zakresie analiz statystycznych, ekspert w zakresie szkoleń e-learning. Połączenie ekspert od czegoś występuje np. w Internecie prawie 3 razy rzadziej niż konstrukcja ekspert w czymś– zerknijmy na przykłady: ekspert od spraw terroryzmu, ekspert od pielęgnacji murawy, Ekspert od Usuwania Tłuszczu (o płynie Cilit Bang), Toyota Corolla - ekspert od niezawodności (hasło reklamowe), Marek Kempski - ekspert od prywatyzacji (media), Aquarius firmy Kontakt-Simon - ekspert od mokrej roboty (hasło reklamowe). Wydaje się, że użycie połączenia ekspert od czegoś jest konstrukcją nieco potoczną, jest to jednak być może tylko mój prywatny pogląd i jestem otwarta na dyskusję. Cytowane w pytaniu sformułowania ekspert od depilacji i ekspert w depilacji mogą się też różnić znaczeniem – można myśleć, że ekspert od depilacji, to ‘człowiek biegły w depilowaniu’, a ekspert w depilacji to doskonałej jakości preparat (reklamowany takim hasłem).
Katarzyna Wyrwas
Składnia2008-02-07
Które z poniższych sformułowań jest najbardziej właściwe? 1. Pamięci działaczy Solidarności internowanych w stanie wojennym, w latach 1981-1982. 2. Pamięci działaczy Solidarności internowanych w latach 1981-1982, w okresie stanu wojennego. 3. Pamięci działaczy Solidarności internowanych w okresie stanu wojennego, w latach 1981-1982. 4. Pamięci działaczy Solidarności internowanych w latach 1981-1982 podczas stanu wojennego.
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedz. Z wyrazami szacunku, Emil M.
Prawdę mówiąc, żadnemu z podanych zdań nie można zarzucić niepoprawności, chyba że mówimy o niepotrzebnych z punktu widzenia składniowego przecinkach. Zdania owe nie różnią się nawet treścią, można zatem rozpatrywać jedynie subiektywne odczucia i preferencje odbiorców. Mnie jako odbiorcy najbardziej podoba się wersja ostatnia, ponieważ jest nie tylko kompletna informacyjnie, ale także napisana najprościej. Podkreślam jednak, że każde z tych zdań jest poprawne, choć każde ma nieco inny szyk, czyli kolejność wyrazów.
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2008-02-07
Dzień dobry, proszę o pomoc w rozstrzygnięciu dylematu, czy pojęcia OpenGL i OpenAL powinno się odmieniać, a jeśli tak to w jaki sposób – OpenGL'a, OpenGL'em czy OpenGL-a, OpenGL-em, a może OpenGLa, OpenGLem, itd.? OpenGL to skrót od Open Graphics Library - aplikacja używana do generowania grafiki w grach. OpenAL to skrót od Open Audio Library i odnosi się do generowania dźwięku.
Nazwy tych programu – jak to nazwy informatyczne – są zbudowane nieco dziwacznie, są bowiem częściowo wyrazami, częściowo skrótowcami. Te uwarunkowania nie stanowią jednak problemu, jeśli idzie o odmianę oby nazw, ponieważ skoro końcowym elementem jest pisany wielkimi literami skrótowiec GL czy AL, to końcówki odmiany należy dodawać po myślniku, podobnie jak to czynimy w przypadku skrótowców typu PSL (PSL-u, PSL-em, PSL-owi itd.), PRL ((PRL-u, PRL-em, PRL-owi). Powstaną więc formy: OpenGL-a, OpenGL-owi, OpenGL-em, OpenGL-u.
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2008-02-07
Co oznacza związek frazeologiczny Orestes i Pylades?
Orestes i Pylades to w mitologii greckiej najsłynniejsza para nierozłącznych, wiernych i wypróbowanych przyjaciół. Zob. W. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury.
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2008-02-07
Co oznacza związek frazeologiczny uczta Tyestesa?
Uczta Tyestesa według mitologii greckiej to uczta, na której Tyestes w ramach odwetu za uwiedzenie żony Ateusza, króla Myken, został przez owego Atreusza poczęstowany potrawą z ciał synów. Zob. W. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury.
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2008-02-07
Co to jest kompleks Medei?
Kompleks Medei to podświadoma wrogość matki wobec swych dzieci, połączona z mimowolnym pragnieniem ich śmierci, uwarunkowana potrzebą zemsty na ojcu dzieci. Prawzorem mitycznym jest Medea, córka króla Ajetesa, żona Jazona, z którym miała dwóch synów. Rozzłoszczona zdradą męża, zemściła się, zabijając synów Zob. Wikipedia).
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2008-02-07
Jakie znaczenie ma związek frazeologiczny aońskie siostry?
Aońskie siostry albo Aonidy to Muzy z greckiej mitologii. Nazwa ich pochodzi od nazwy Aonii, części Beocji, w której mieścił się Helikon i źródło Hippokrene, będącej siedzibą Muz (zob. W. Kopaliński Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych).
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2008-02-07
Szanowni Państwo, proszę o pomoc w rozwianiu moich wątpliwości. Polonistka mojej siostrzenicy podała uczniom na lekcji języka polskiego, że temat gramatyczny wyrazu gęś to gęś- i gę-, natomiast końcówki fleksyjne, to np. w dopełniaczu -si, w narzędniku -sią. W wyrazie kot podała tematy: kot-, ko-, a za końcówkę fleksyjną np. w miejscowniku uznała morfem -cie. Czy polonistka mojej siostrzenicy ma rację? Czy nie powinna wskazać tematów obocznych gęś- : gęs`-; kot- : koc`-?
Polonistka się pomyliła w niektórych miejscach… Temat fleksyjny wyrazu to w miarę niezmienny, początkowy element form wyrazów odmiennych (rzeczowników, czasowników, przymiotników, zaimków, liczebników), po którym dołączane są zmieniające się podczas odmiany końcówki fleksyjne (przypadkowe lub osobowe). Temat fleksyjny jest w miarę niezmienny, bo może oczywiście mieć kilka wersji fonetycznych, kiedy w różnych formach odmiany dochodzi do wymian (oboczności) spółgłoskowych i samogłoskowych, np. rzeczowniki ręka i noga maja kilka tematów obocznych z wymianami głoskowymi – M. ręk-a, D. ręk’-i, C. ręc-e, D. lm. rąk-Ø (k : k’, k : c, ę : ą); M. nog-a, D. nog’-i, C. nodz-e, D. lm. nóg-Ø (g : g’, g : dz, o : ó). W wyrazie gęś tematem we wszystkich formach odmiany jest gęś-, do którego dołączane są kolejno końcówki: CMs. gęśi, B. gęś-Ø, N. gęś-ą. W odmianie wyrazu kot występują tematy oboczne kot- i koć- (ć nie c’, bo wymowa jest środkowojęzykowa) oraz końcówki: DB. kot-a, C. kot-u, N. kot-em, MsW. koć-e.
Katarzyna Wyrwas
Wymowa2008-02-07
Chciałabym zapytać, jak wymawiać nazwę Monte Christo. Spotkałam się już z możliwościami [kristo] oraz [hristo]. Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Słowniki nie zajmują w tej sprawie stanowiska. Ani w Słowniku wyrazów obcych PWN i Kopalińskiego, ani w Słowniku nazw własnych Jana Grzeni, ani w Słowniku postaci literackich A. Makowieckiego nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie.
Moim zdaniem, oba typy wymowy są poprawne.
Problem polega na tym, że mamy tu do czynienia ze stykiem trzech języków: francuskiego (tytuł powieści Aleksandra Dumasa i język, w którym została napisana powieść pt. Le comte de Monte-Cristo), włoskiego (nazwa wyspy zwanej też Montecristo i potem tytułu hrabiowskiego: Monte Christo), wreszcie polskiego (tłumaczenie).
Jak więc wymawiana jest grupa chr-? We francuskim: kr-, we włoskim – tak samo.
Polska wymowa tej nazwy własnej może być dwojaka. Współcześnie chyba przeważa wymowa [kristo]. Przemawia za tym zarówno zwyczaj artykulacyjny dwóch języków, francuskiego i włoskiego. Na niego nakłada się podobieństwo nazwy Monte Christo i nazwiska angielskiej pisarki Agaty [Agaty] Christie [wym. kristi]. Angielszczyzna jest współcześnie bardzo ekspansywna pod względem kształtowania polskich zwyczajów wymawianiowych. Jan Miodek wspomina np. o wymowie imienia bogini Nike jako [najki], ja dodam moje doświadczenia: studenci polonistyki nazwisko znanej językoznawczymi polskiej Danuty Buttler wymawiają z reguły [batler].
Kiedy jednak odwołuję się do moich szkolnych fascynacji lekturowych powieściami Aleksandra Dumasa, przypominam sobie, co potwierdza wiele osób, że jakieś dwadzieścia – trzydzieści lat temu mówiliśmy o hrabim [Monte Christo] z nagłosową głoską [x = ch / h].
Warto też zauważyć, że polszczyzna w swoich dziejach wahała się, jakimi głoskami oddawać po polsku grupę chr. W tekstach staropolskim można obserwować wahania między Chrystus a Krystus.
Dodatkowym problemem jest także akcent: polski (paroksytoniczny, na przedostatniej sylabie) czy francuski (oksytoniczny, na ostatniej sylabie)? W tym przypadku oba są możliwe, choć nazwa Monte Christo zaaklimatyzowała się w polszczyźnie pod względem akcentuacji. Nie budzi natomiast wątpliwości nieodmienność tej nazwy własnej.
Małgorzata Kita

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131