Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (589) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (263) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (138) Odmiana (331) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (435) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3307)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Ortografia2007-06-29
Piszę artykuł poświęcony przygotowanemu przez Teatr Narodowy spektaklowi pt. Merlin. Jego tematyka związana jest z siedmioma grzechami głównymi, które są na scenie odegrane, ale nie występują jako fizyczni bohaterowie. Jednak są słowem-kluczem do zrozumienia sensu przedstawienia. Czy należy pisać Siedem Grzechów Głównych czy siedem grzechów głównych? Wielką czy małą literą?
Jest to sprawa decyzji autora tekstu. Wielką literą możemy zapisywać nazwy uosobionych pojęć abstrakcyjnych, jak np.: Tego narodu Los już chyba tylko w rękach Boga. Był czas, że rządzący za swoje czyny odpowiadali przed Bogiem i Historią. Kiedyś po latach, Historia przyzna nam rację (Stanisław Barańczak). Z treści Pani pytania, choć niezbyt jasno, wynika taka właśnie możliwość interpretowania. Wyraźniej uosobienie może się odnosić do poszczególnych grzechów: Pycha, Lenistwo...
Aldona Skudrzyk
Etymologia2004-11-21
Dlaczego w języku polskim występują nazwy Węgry i Włochy, podczas gdy w innych językach europejskich używa się nazw pochodzących od słów Hungary i Italia?
To, jak jedne narody nazywają inne, jest często uzależnione od historycznych kontaktów tych narodów ze sobą. Niemcy nazywają siebie Deutsche, podczas gdy Polacy nazywają ich Niemcami, Anglicy – Germans, a Francuzi – Allemands. Węgrzy nasz kraj nazywają Lengyelország, a Włosi Polonia. Jako że o nazwie Włochy pisaliśmy już dość obszernie w dziale Etymologia, dziś spróbujemy opowiedzieć o grzech. Węgrzy nazywają swoje państwo Magyarország, a siebie Magyar, tak też (Madziar) mówią o nich Czesi i Słowacy oraz nasi górale, podczas gdy Francuzi nazywają Węgrów Hongrois, Hiszpanie Húngaro, a Niemcy Ungar. Na zachodzie Europy przyjęła się nazwa Hungary pochodząca z używanej w średniowiecznej łacinie nazwy Hungaria ‘Węgry’ (zob. W. Kopaliński Słownik wyrazów obcych). W języku polskim i niektórych innych językach słowiańskich (por. także podobne nazwy w czeskim – Uher, Uhry i rosyjskim – Wiengr, Wiengrija) przyjęła się nazwa Węgry, którą wywodzi się od istniejących w V i VI wieku nazw szczepów plemion Hunów zamieszkujących obszar nad Meotydą i od Uralu do Kaukazu, a później także plemion osiadłych tam Chazarów oraz Madziarów, którzy wędrowali znad Kubanu do Panonii. Nazwy te – Onogur, Ongur (forma cerkiewna ągri) oznaczające ‘dziesięć (on) pokoleń (strzał, gur)’ – Słowianie przenieśli na Madziarów i wymawiali z początkowym przydechowym w- (A. Brückner Słownik etymologiczny języka polskiego, W. Doroszewski O kulturę słowa. Poradnik językowy, t. II, s. 544-545).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2006-01-16
Proszę o etymologię słowa grzech.
Obecność wyrazu grzech – o znaczeniu ‘przekroczenie nakazów religijnych lub obyczajowych; wina, uchybienie’ – potwierdzona jest przez źródła polskojęzyczne od XIV wieku. Jego prasłowiańska postać *grěxъ nie jest łatwa do objaśnienia na tle języka indoeuropejskiego, bowiem etymologia jest tu niejasna. F. Sławski (w Słowniku etymologicznym języka polskiego) wskazuje na rdzeń groi-so-, ten sam, co w litewskim słowie graižùs, czyli ‘kręty’ oraz w łotewskim grèizs – ‘krzywy’ . Natomiast A. Bańkowski (Etymologiczny słownik języka polskiego) wiąże omawiany leksem z praindoeuropejską formą czasownika *ghreis-, która odpowiada greckiemu chrîs- o znaczeniu ‘mazać’. Warto również zauważyć, iż ogólnosłowiański grzech powstał w okresie przedchrześcijańskim, na co wskazuje używanie omawianego wyrazu w znaczeniu ‘błąd, pomyłka, uchybienie’, zwłaszcza w związku ze słownictwem rolniczym i tkackim, np. polskie dialektalne grzecha, ogrzech, czyli ‘wolny pas w zasiewie na polu lub kawałek ziemi, który przez nieuwagę oracza nie został zaorany’ (W. Boryś Słownik etymologiczny języka polskiego).
Joanna Przyklenk
Składnia2006-01-16
Która z form jest poprawna: 1. Partnerem jest miasto Lwów na Ukrainie, 2. Partnerem jest miasto Lwów w Ukrainie, 3. Partnerem jest miasto Lwów - Ukraina. Pozdrawiam - Tadeusz
Najlepszą z podanych form jest pierwsza, ponieważ zwyczajowo (od XIX wieku) w polszczyźnie nazwa Ukraina łączy się w bierniku i miejscowniku z przyimkiem na. Podobnie jest z nazwami krajów, takich jak Litwa, Łotwa, Białoruś, Słowacja, Węgry – mówimy (w bierniku), że jedziemy na Ukrainę, na Litwę, na Łotwę, na Białoruś, na Słowację, na Węgry, mówimy także (w miejscowniku), że jesteśmy na Ukrainie, na Litwie, na Łotwie, na Białorusi, na Słowacji, na Węgrzech. Wersja trzecia może zostać wykorzystana pod warunkiem, że nazwa Ukraina zostanie ujęta w nawias: Partnerem jest miasto Lwów (Ukraina).
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2006-01-24
Co to są biblizmy?
Biblizmy to wyrażenia, nazwy, metafory, całostki frazeologiczne pochodzące z Biblii, używane powszechnie w różnych dziedzinach praktyki językowej, często bez świadomości ich pochodzenia. Przykładami mogą być: zakazany owoc (z Księgi Rodzaju 3,3), kamień obrazy (z Księgi Izajasza 8,14) czy grzechy młodości (z Księgi Hioba 13,26). W literaturze biblizmy bywają elementami stylizacji biblijnej (por. Słownik terminów literackich, red. J. Sławiński). Biblizmy można znaleźć m.in. w publikacjach: A. M. Komornicka Słownik zwrotów i aluzji biblijnych, A. Godyń Od Adama i Ewy zaczynać. Mały słownik biblizmów języka polskiego.
Alicja Podstolec
Poprawność komunikacyjna2015-10-23
Rzecz dotyczy napisu na rozkładach jazdy: uważam, że zwrot w dni powszednie jest lepszy (bardziej precyzyjny, ładniej brzmi) od zwrotu w dni robocze.
Ma Pan oczywiście prawo do własnej oceny, także estetycznej, ale faktem jest, że połączenie w dni robocze odnoszące się do kursowania środków komunikacji jest rozpowszechnione i zrozumiałe. Nawiązuje ono do znaczenia przymiotnika roboczy «związany z pracą, wykonujący pracę, przeznaczony do pracy» i występuje w sformułowaniach brygada robocza, narada robocza, ubranie robocze, zwierzę robocze. Rozumiem, że może się kojarzyć z użyciem potocznym, ponieważ – choć nie wskazano tego w przytoczonej definicji słownikowej – pochodzi od rzeczownika robota, który w parze z niepotoczną pracą nazywa ważną aktywność człowieka. Zarzutu potoczności nie można natomiast postawić preferowanemu przez Pana przymiotnikowi powszedni «pozbawiony świąteczności, niezwykłości; zwykły, zwyczajny, codzienny», który w „Uniwersalnym słowniku języka polskiego” pod red. S. Dubisza jest określany jako słowo książkowe, tzn. występujące w pisanej odmianie języka lub w starannych wypowiedziach mówionych, przeważnie należące do stylu publicystycznego lub literackiego. Warto zauważyć, że to roboczy zrobił – rzec można – karierę, ponieważ wszedł do słownictwa obsługującego różne dziedziny wiedzy czy techniki: siła robocza jest pojęciem ekonomicznym, pociąg roboczy to w kolejnictwie «pociąg do przewozu materiałów, sprzętu i robotników w celu wykonywania robót na szlaku», w terminologii technicznej stosuje się połączenie część robocza maszyny w celu nazwania części maszyny wykonującej czynności związane bezpośrednio z wykonywaniem określonej pracy, w języku urzędowym dniówka robocza to liczba godzin przepracowanych przez jednego robotnika w ciągu jednego dnia, a dzień roboczy to w urzędowe określenie dnia powszedniego. Tymczasem powszedni ze względu na swój książkowy, podniosły charakter ma ograniczony zakres występowania – w języku religijnym używa się określenia grzech powszedni, aby nazwać grzech nieoznaczający opowiedzenia się przeciw Bogu, choć wyrządzający szkody, a związek frazeologiczny chleb powszedni – także mający konotacje religijne – oznacza «codzienne jedzenie konieczne, by utrzymać się przy życiu», a potocznie także «rzecz codzienną, zwykłą, nic nadzwyczajnego» (definicje za USJP).
Po tych przydługich rozważaniach warto wskazać, że napisy na rozkładach jazdy czy tablice informacyjne przygotowują urzędnicy, zapewne więc korzystają ze sformułowań pochodzących z języka urzędowego, który uznają za stosowniejszy do komunikacji z obywatelami niż styl wysoki.

Składnia2015-11-08
Czy poprawne jest sformułowanie smutki z kącików ust pierzchną? Jest to fragment wiersza, którego strofa brzmi:

jesteś powodem uśmiechu
chęcią do życia niejedną
gdy prowokujesz do grzechu
smutki z kącików ust pierzchną


Po wstawieniu wiersza na portal miałam dwa sprzeczne komentarze i chodziło o wyrażenie pierzchną. Osoba, która zarzuciła mi niepoprawność, na ogół udzielała mi dużo cennych wskazówek i cenię sobie jej rady. Poszukiwałam rozwiązań, ale nadal mam dylemat, co w konkretnym zdaniu jest niepoprawne.
Samej konstrukcji smutki z kącików ust pierzchną nie można niczego zarzucić, zwłaszcza że jest to poezja. Kiedy jednak to samo sformułowanie rozpatrujemy w szerszym kontekście strofy, widać, że czytelnik może mieć wątpliwości poprawnościowe, ponieważ spodziewalibyśmy się, że użyty w wersie poprzednim czasownik prowokujesz miałby mieć w następnym zdaniu logiczną kontynuację również w czasie teraźniejszym w postaci formy pierzchają. Mamy tu w dodatku do czynienia z niekompatybilnością czasowników pod względem aspektu: prowokować jest czasownikiem niedokonanym, a pierzchnąć to forma dokonana. Myślę, że Pani komentator dostrzegł tę niekonsekwencję fleksyjną.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-12-17
Chciałbym prosić o pomoc w rozwiązaniu odwiecznego sporu językowego w mojej redakcji. Chodzi o stwierdzenie, która forma jest poprawna: na Słowenii czy w Słowenii? Czy istnieje jakaś ogólna reguła dotycząca tych form także w wypadku innych państw, jak np. Ukraina, Słowacja itp.?
Zasadą jest tu jedynie zwyczaj językowy. Zwyczajowo nazwy, takie jak Litwa, Łotwa, Białoruś, Słowacja, Węgry, w polszczyźnie łączą się w bierniku i miejscowniku z przyimkiem na. Mówimy (w bierniku), że jedziemy na Ukrainę, na Litwę, na Łotwę, na Białoruś, na Słowację, na Węgry, mówimy także (w miejscowniku), że jesteśmy na Ukrainie, na Litwie, na Łotwie, na Białorusi, na Słowacji, na Węgrzech. Słowenia nie zalicza się do tej grupy, mówimy więc: mieszkać w Słowenii, jechać do Słowenii.

Historia języka2019-01-27
Szanowni Państwo, czytając sagę o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego, natknęłam się na wyraz pry. Znalazłam go również w Korpusie Języka Polskiego PWN („A mnie potem spowiednik dziurę w brzuchu wierci, nęka, wypomina, pry, to wielki grzech ubić bez powodu, trzeba mieć, pry, ważny powód, by ubić”; https://sjp.pwn.pl/korpus/zrodlo/pry;110,1;30904.html). Przeszukałam dostępne słowniki, ale bez efektu. Czy mogliby Państwo wyjaśnić, co ten wyraz oznacza?
Andrzej Sapkowski często wprowadza w swoich powieściach elementy archaiczne. Takim jest właśnie staropolskie słowo pry", będące skróconą formą od prawi, czyli ‘mówi’. Występowało jeszcze w XVI wiekiem w postaci pry bądź pri, ale już w XVII wieku zaczęło zanikać, podobnie jak forma dłuższa prawi, która jednak używana była nieco dłużej. Hasło prawić zawiera powojenny „Słownik języka polskiego” pod red. Witolda Doroszewskiego: http://doroszewski.pwn.pl/haslo/prawi%C4%87/. Formę pry jako wariant czasownika prawić podaje „Słownik polszczyzny XVI wieku”: https://spxvi.edu.pl/indeks/szukaj/?tryb=0&q=prawi%C4%87&typ=&porzadek=0.