Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (590) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (264) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (139) Odmiana (333) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (436) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3313)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Ortografia2004-05-07
Która z pisowni poniższego słowa jest poprawna: audyt czy audit? A może oba te słowa funkcjonują niezależnie od siebie, oznaczając inną treść?
Rzeczownik audyt ma w polszczyźnie w miarę jednolite znaczenie – tak w sensie ekonomicznym, jak i w sensie urzędowym dotyczy kontroli przedsiębiorstwa przeprowadzanej przez niezależnych ekspertów (por. np. Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza, Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod red. M. Bańki). Zgodnie z normą PN-EN ISO 9001 bywa zapisywany i czytany z angielska jako !audit, co jest przez językoznawców zgodnie potępiane, ponieważ praktyka ta – mimo że udokumentowana w Polskiej Normie – sprzeciwia się uznanym polskim normom i zwyczajom językowym, w języku polskim bowiem grupa di w wyrazach zapożyczonych z języków obcych jest przyswajana jako dy (np. dyrektor, kredyt, audytorium, modyfikować, dystynkcja, kodyfikacja i in.). Wielki słownik ortograficzny PWN pod red. E. Polańskiego notuje wprawdzie angielską formę auditing, ale podaje już spolszczone wyrazy audyt, audytor (od dawna znany w polszczyźnie jako ‘rzecznik przy sądzie wojskowym; sędzia wojskowy’, a także w sądownictwie kościelnym: ‘sędzia delegowany do przygotowania materiału procesowego’) i audytorski. Wydaje mi się więc, że sprawa jest jasna – należy pisać i mówić audyt. Polski Komitet Normalizacyjny wprowadził niestety zamieszanie, kiedy w tak istotnym dokumencie, jakim jest norma, umieścił bez konsultacji ze specjalistami pisownię niezgodną z polskimi zwyczajami, a za to będącą kolejnym smutnym przejawem narastającej anglicyzacji polszczyzny, która sprzyja różnego rodzaju wynaturzeniom językowym.
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2005-11-23
Proszę o wyjaśnienie etymologii słowa biedny.
Przymiotnik biedny – zaświadczony w języku polskim od XVII wieku – wywodzi się od rzeczownika bieda, którego prasłowiański źródłosłów najprawdopodobniej miał następującą postać: *běda. Natomiast wyrazem motywującym dla tegoż rzeczownika był czasownik *běditi, oznaczający ‘zmuszać, skłaniać, zwyciężać’. Wiesław Boryś w Słowniku etymologicznym języka polskiego wskazuje na takie zmiany znaczeniowe wyrazu bieda: ‘przymus, konieczność’ → ‘stan godny pożałowania, nieszczęście, niedola, cierpienie’ → ‘ubóstwo, nędza’. Warto również zaznaczyć, iż leksem bieda w znaczeniu ‘niedostatek, ubóstwo’ charakterystyczny jest dopiero dla polszczyzny siedemnastowiecznej. Wcześniej, jako wykrzyknik wyrażający grożące komuś niebezpieczeństwo, funkcjonuje w ciągu XV wieku równolegle do formy biada.
Joanna Przyklenk
Odmiana2004-10-19
Czy istnieje słowo wzwodzić i tryb rozkazujący od niego wzwódź?
Żaden słownik współczesnej polszczyzny nie odnotowuje czasownika wzwodzić, musiał on jednak kiedyś istnieć, skoro pozostało po nim jedyne znane dziś pokrewne do niego słowo: rzeczownik wzwód, którego wąskiego, ściśle fizjologicznego znaczenia nie muszę chyba przytaczać (Słownik języka polskiego PWN pod red. W. Doroszewskiego wskazuje także, że dawniej rzeczownik wzwód był używany w znaczeniu ‘most zwodzony’). Odpowiednik czasownika wzwodzić istniał już w języku staro-cerkiewno-słowiańskim (jak również prasłowiańskim) w formie dokonanej vъzvesti ‘wznieść (do góry)’ i niedokonanej vъzvoditi ‘wznosić (do góry)’ – były to formy utworzone od czasownika vesti ‘wieść, prowadzić’ za pomocą przyrostka vъz-, wprowadzającego owo znaczenie ‘do góry’, obecnie rzadko używanego, choć znanego jako w(e)z-|| w(e)s- (por. np. podobne formy wznieść, wez-brać i wz-bierać, ws-piąć i wes-pnę). Staro-cerkiewno-słowiańskie vъzvoditi mogło oczywiście tworzyć formę rozkaźnika vъzvodi. Obie podane przez Pana formy czasownika są zatem poprawne, ale niestety współcześnie nie używane, bo nie funkcjonuje już obecnie podstawowy czasownik wzwodzić.
Katarzyna Wyrwas
Różne2004-05-26
Bardzo proszę o odpowiedź na pytanie, w jaki sposób zapisać w przypisach a potem w bibliografii, że źródłem, z którego korzystam, jest Internet? Czy należy podać adres strony? Proszę o podanie przykładu.
Podanie adresu strony jest konieczne. W przypadku np. internetowych słowników w bibliografii i w przypisie można napisać następująco: The American Heritage Dictionary of the English Language. Fourth edition. Houghton Mifflin Company 2000 (www.bartleby.com).
Jeśli korzysta się z tekstów zamieszczonych na jakiejś stronie internetowej, warto podać datę, używając np. określenia stan z dnia 26.05.2004.
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2015-01-31
Jaka jest etymologia rzeczownika sedno?
Historycy języka nie są pewni, czy wyraz ten pochodzi od prasłowiańskiego *sěděti ‘siedzieć’ lub *saditi ‘posadzić’, ale znaczenia dawniejsze zarówno wyrazu polskiego, jak i jego słowiańskich odpowiedników, takich jak staroczeskie sadno, dziś sadmo, rosyjskie садно, serbskie i chorwackie sádno oznaczają ranę na skórze konia powstałą od siodła lub popręgu (o koniu można było powiedzieć, że jest osedniony, czyli zraniony, z otartą skórą). Wszystkie te słowa wywodzą się z prasłowiańskiego *sedьno o tym samym znaczeniu. Wyraz sedno (wcześniej sadno) w polszczyźnie XVI-wiecznej miał już znaczenie ogólniejsze ‘okalecznie, otarcie, przetarcie (skóry)’.
Współczesne znaczenie ‘istota czegoś’ rozwinęło się ze znaczenia ‘otarte, bolesne miejsce’, prawdopodobnie pod wpływem częstego używania tego wyrazu w połączeniach frazeologicznych, takich jak w sadno dotknąć, tknąć w sedno, ruszyć w sedno, czyli początkowo ‘dotknąć rany’, a potem ‘urazić’ nie tylko cieleśnie. Później sedno zaczęto pojmować jeszcze szerzej: jako najważniejszy punkt, nie tylko ten czuły, bolesny. Kiedy doszło do takiego ukształtowania się znaczenia omawianego rzeczownika, pojawiło się połączenie trafić w sedno, podobne do dzisiejszego trafić w dziesiątkę.
Katarzyna Wyrwas

Etymologia2015-03-27
Jaka jest etymologia słowa rząd w znaczeniu organu władzy?
Etymologię słowa rząd można by podsumować znanym polskim powiedzeniem „historia kołem się toczy”. Wyraz ten jest rzeczownikiem pochodzącym od czasownika rządzić, który w staropolszczyźnie funkcjonował w postaci rzędzić; w prasłowiańszczyźnie było to zaś *ręditi, *redǫ. Czasownik ten znaczy ‘ustawiać w szeregu, szeregować, porządkować, wprowadzać ład; doglądać czegoś, dbać o coś; kierować czymś, rozporządzać, rządzić, władać’ (W. Boryś „Słownik etymologiczny języka polskiego”). Podstawą dla jego utworzenia stał się z kolei rzeczownik *rędъ, czyli rząd, jednak w znaczeniu ‘szereg’, później także: ‘miejsce w szeregu, kolejność, następstwo’ (internetowy „Wielki słownik języka polskiego”).
Chcąc uporządkować drogę powstania rzeczownika rząd w znaczeniu organu władzy, można by zapisać następujący ciąg przeobrażeń: rząd (*rędъ) w znaczeniu ‘szereg’ > rządzić (rzędzić, *ręditi) > rząd w znaczeniu ‘organ władzy’. Między czasownikiem a interesującym nas wyrazem rząd nastąpił proces różnicowania znaczeń ‘porządkować’ i ‘rządzić’ (A. Brückner „Słownik etymologiczny języka polskiego”), możliwe więc było utworzenie nowego rzeczownika.
Aleksandra Mól

Etymologia2015-06-13
Skąd pochodzi słowo wakacje?
Wakacje to rzeczownik przez niektóre języki europejskie przyjęty jako nazwa okresu – zwłaszcza latem – wolnego od pracy i obowiązków, dłuższego czasu odpoczynku poza domem, urlopu, a także w węższym sensie ‘okresu wolnego od zajęć szkolnych’ (por. francuskie vacances, hiszpańskie vacationes, ang. vacations). Słowo to pochodzi od łacińskiego rzeczownika vacātiō w znaczeniu ‘wolność od czegoś; zwolnienie (od obowiązków)’, a ten od czasownika vacō, vacāre ‘być pustym, opróżnionym, wolnym, zwolnionym od czegoś; nic nie robić, mieć wolny czas’ (zob. M. Plezia „Słownik łacińsko-polski”). W języku angielskim zapożyczone z łaciny za pośrednictwem francuskiego vacation w znaczeniu ‘odpoczynek i wolność od wszelkich działań’ znane jest od XIV wieku.
We współczesnej polszczyźnie nazwa ta występuje wyłącznie w liczbie mnogiej: (te) wakacje, lecz gdy pojawiła się u nas w XVII wieku, była używana także w liczbie pojedynczej i miała rodzaj żeński: (ta) wakacja, co jest typowym zjawiskiem towarzyszącym zapożyczaniu z łaciny rzeczowników rodzaju nijakiego zakończonych na ~tio, które na gruncie polskim masowo przyjmują rodzaj żeński z zakończeniem ~cja (zob. actio → akcja, conditio → kondycja, abdicatio → abdykacja, ratio → racja, oratio → oracja, fundatio → fundacja, negatio → negacja, navigatio → nawigacja, coniugatio → koniugacja, beatificatio → beatyfikacja, relatio → relacja, invocatio → inwokacja etc.). „Thesaurus latinopolonicum” – XVII-wieczny słownik jezuity Grzegorza Knapskiego (Kraków 1644) – ma już hasło wákácya szkolna w znaczeniu „wolność od náuk”. Formę wakacya z definicją ‘wakacyja szkolna, wolność od nauk, zawieszenie lekcyj’ odnotowuje też „Słownik języka polskiego” S.B. Lindego z lat 1807–1814. Stan ten utrzymywał się jeszcze w XIX wieku, o czym świadczyć mogą listy Adama Mickiewicza, w których znaleźć można fragment: Czekajmy zatem wakacji. Nigdy tak jej obojętnie nie czekałem. Podobnie jest w pismach oświeceniowego powieściopisarza, twórcy gawędy szlacheckiej, Ignacego Chodźki: Adaś i Ignaś mają już swoją miłą przeszłość, wakację; rozpamiętywają o niej („Słownik języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego: http://doroszewski.pwn.pl/haslo/wakacje). Jeszcze w „Słowniku języka polskiego” pod red. J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego (t. 7, Warszawa 1919) widnieje hasło wakacja, choć z adnotacją, że słowo to używane jest zwykle w liczbie mnogiej. Ostatecznie pozostała w naszym języku wyłącznie liczba mnoga tego wyrazu, zapewne dlatego, że odnosił się do dłuższego czasu, a w systemie edukacji do dwóch miesięcy letnich, a w związku z tym najczęściej można go było spotkać w liczbie mnogiej.
Z tego samego łacińskiego źródła bierze początek stosowane w ekonomii określenie wakacje podatkowe: jest to okres, w którym firmy, np. nowo zakładane, są zwolnione od płacenia podatków (od vacātiō ‘wolność od czegoś, zwolnienie’). Nie sposób tu nie wspomnieć o terminie prawnym vacatio legis (dosłownie ‘próżnowanie ustawy’) oznaczającym okres między datą ogłoszenia aktu prawnego lub normatywnego a datą jego wejścia w życie. Także od łacińskiego vacō w znaczeniu prawnym ‘być nieobsadzonym’ pochodzi czasownik wakować, którego używa się w polszczyźnie urzędowej do komunikowania o posadzie, stanowisku wolnym, niezajętym, nieobsadzonym, np. Objął wakujące stanowisko kapelmistrza. Nieobsadzone stanowisko, wolną posadę nazywa się wakatem, co – jak podaje „Uniwersalny słownik języka polskiego PWN” pod red. S. Dubisza – przejęliśmy za niemieckim rzeczownikiem Vakat. Wakat to ponadto w znaczeniu specjalistycznym, drukarskim ‘niezadrukowana stronica w książce’.