Najczęściej zadawane pytania (191) Ortografia (469) Interpunkcja (161) Wymowa (61) Znaczenie (177) Etymologia (260) Historia języka (21) Składnia (257) Słowotwórstwo (103) Odmiana (270) Frazeologia (110) Poprawność komunikacyjna (196) Nazwy własne (316) Wyrazy obce (62) Różne (144) Wszystkie tematy (2607)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Wyrazy obce2011-01-11
Moje pytanie dotyczy formy polskiego przymiotnika, odnoszącego się do cechy high availability systemów informatycznych. Spotkałam się z wersją system wysoko dostępny lub system wysoce dostępny, natomiast nie jestem w stanie stwierdzić, która z nich jest prawidłowa. A może jest jeszcze jakieś inne wyjście?
Polskim tłumaczeniem angielskiego terminu high availability jest ‘duża dostępność; duża dyspozycyjność’ (zob. Duży słownik informatyczny angielsko-polski, Warszawa 2003) lub ‘wysoka dostępność’ (por. high availability disk array ‘macierz dyskowa wysokiej dostępności’ – Słownik informatyczny angielsko-polski i polsko-angielski, Katowice 2003). Natomiast przytoczone przez Panią określenia wysoko dostępny i wysoce dostępny są przykładem tzw. kalki językowej, czyli dosłownym tłumaczeniem angielskiego wyrażenia highly available. W tym kontekście przymiotnik high i przysłówek highly wskazują na wysoki stopień dostępności czegoś. W języku polskim zarówno przymiotnik wysoki, jak i przysłówki wysoko i wysoce również mogą funkcjonować jako określenia dużego, wielkiego, znacznego stopnia natężenia lub intensywności czegoś (por. wysoka temperatura, wysokie ceny, najwyższy wymiar kary, coś jest wysoko ubezpieczone, ktoś jest wysoce utalentowany), przy czym przysłówek wysoce jest słowem książkowym (zob. Uniwersalny słownik języka polskiego, Warszawa 2003). W języku polskim przymiotnik dostępny na określenie czegoś ‘bardzo’ dostępnego łączy się z przysłówkami m.in. łatwo, ogólnie, powszechnie, szeroko. O tym, który przysłówek upowszechni się, zadecyduje uzus. Lingwista może zinterpretować zjawisko językowe, ale nie jest w stanie przewidzieć, które słowo czy połączenie słów upowszechni się w języku. Być może będzie to kalka angielskiego high availability, zatem wysoko dostępny lub wysoce dostępny (system).
Barbara Mitrenga
Wyrazy obce2010-02-05
Czego lepiej używać w pisanych tekstach:
1. ejektor czy eżektor?
2. iniektor czy inżektor?
W Słowniku języka polskiego są dwie możliwości, która jest lepsza?
1.Czy należy pisać rozpylacz ejektorowy lub rozpylacz eżektorowy
2. Czy rozpylacz iniektorowy czy lepiej inżektorowy?
W wypadku, gdy norma ortograficzna dopuszcza dwie postaci wyrazu, do użytkownika języka należy wybór jednej z nich. Można co najwyżej szukać argumentów na korzyść tej czy innej postaci graficznej wyrazu.
Jeśli chodzi o wyraz ejektor, argumentem może być kryterium historyczne; postać ejektor pojawiła się wcześniej, bowiem zapis z -j- był w języku-dawcy pożyczki (← fr. éjecteur od éjecter ‘wyrzucać’). Argumentem może być też internacjonalny charakter wyrazu. I np. wyraz iniektor, powstały na bazie łac. iniectus ‘wrzucony’, spotykamy też w innych językach, zatem: niem. Injektor, ang. injector, fr. injecteur. Polszczenie zapisu zrywa więzi międzyjęzykowe. Innym argumentem mogą być relacje w gnieździe słowotwórczym. Już w Słowniku Lindego (1807–1814) spotykamy hasło injekcya, z kwalifikatorem Medic i cytatem-definicją: kształt medykamentu ciekącego, który sikawką w różne dziury ciała wciśniony bywa. W późniejszym o 100 lat Słowniku warszawskim mamy hasła injekcja i injekcyjny. Zapis z -j- mamy dziś w wyrazach: iniektor, iniekcja, iniekcyjny, iniektorowy. Form inżekcja, inżektorowy i inżekcyjny Uniwersalny słownik języka polskiego nie notuje.
Dotąd przytaczałam argumenty na korzyść zapisów ejektor, iniektor. Wystarczy jednak zajrzeć do Internetu, aby się przekonać, że zapisy z -ż- są częste (obok zapisów z -j-). Jesteśmy zatem świadkami zmiany językowej. Jeżeli takie zapisy szerzą się w języku środowiskowym, można je traktować jako znamienne cechy języka specjalistycznego. W słownikach ogólnych odnotowane są tylko te wyrazy, które mają szerszy zasięg.
Krystyna Kleszczowa
Wyrazy obce2009-04-22
Moje pytanie dotyczy poniższego zdania.
Ta agencja konsultingowa poddaje corocznej analizie 50 najważniejszych destynacji zagranicznych inwestycji usługowych.
Słowa destynacja, które pojawia się w literaturze dotyczącej zarządzania, nie znalazłam w żadnym słowniku (jedynie tutaj: http://www.sjp.pl/destynacja). Czy można je odczytać/zapisać jako miejsce przeznaczenia czy centrum?
Destynacja to we współczesnych tekstach na temat turystyki zdecydowanie ‘miejsce przeznaczenia’, ‘cel podróży’ . Wskazany przez Panią słownik internetowy notujący to słowo, bazuje (lecz tylko wybiórczo) na znaczeniu odnotowanym w „Słowniku języka polskiego PAN” pod red. W. Doroszewskiego, wydawanym w latach 1958-1962, który to zawierał wiele starszych, wychodzących z użycia wyrazów. Do takich należał już ówcześnie rzeczownik destynacja o znaczeniu ‘przeznaczenie, wyznaczenie’ (od łac. destinatio ‘przeznaczenie, postanowienie’). Słownik Doroszewskiego podaje następujący przykład użycia omawianego wyrazu zawarty w XVIII-wiecznym liście Stanisława Trembeckiego: Gdyby na koniec podobało się WKMci te pokorne prośby moje odrzucić, wszelako ja według pierwszej destynacji i do wód, i dalej się puszczę, choćbym miał z brudnym służącym we dwóch na jednym koniu tę odprawić podróż. Przy czasowniku destynować można przeczytać cytaty z listów J. Lelewela: W trzech pokojach trzy stoliki z bostonem, jeden pokój destynowany dla młodzieży oraz dzieł A. Naruszewicza: Dwaj młodsi bracia […] destynowani byli do stanu duchownego. Wspomniany słownik notuje też rzeczownik destynator, będący ogólnie określeniem osoby, dla której cos jest przeznaczone, a dokładniej odbiorcy towaru wskazywanego ekspedytorowi przez wysyłającego
Wcześniej rzeczownik destynacja odnotowano w „Słowniku języka polskiego” pod red. J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedzkiego (czyli tzw. Słowniku warszawskim) w tomie z roku 1900. Również w tych czasach wyraz ów był uważany za mało używany, choć słownik zawiera kilka form z nim genetycznie powiązanych, takich jak destynowanie, destynować, destynator. Samo słowo destynacja z cytatem z Tadeusza Kościuszki Armaty, jeśli te są, które mają destynacją do Grodna, niech idą jak najspieszniej ma odesłanie do rzeczownika destynowanie, a ten do czasownika destynować ‘przeznaczać, wyznaczać’ opatrzonego przykładami: Był to znak woli i Opatrzności boskiej, że mnie destynowała na wielkie rzeczy. Nikt do tej pracy nie chciał być destynowanym.
Rzeczownik destynacja jak wiele innych wyrazów obcych został obecnie zapożyczony do polszczyzny ponownie – z angielskiego. W ofertach biur podróży, przewoźników, linii lotniczych występuje nagminnie – podajmy tylko kilka przykładów: British Airways: 27 destynacji w obniżonych cenach; najpopularniejsze destynacje; profesjonalni rezydenci pomogą Państwu wybrać odpowiednie destynacje na wymarzony urlop; zwiększenie liczby destynacji; stosunkowo nowa destynacja; Azja staje się coraz częściej destynacją podróży; najpopularniejszą feryjną destynacją są Czechy; wyjazdy wypoczynkowe do destynacji na całym świecie; świadczymy wyloty na 60 destynacjach; Cancun to jedna z najlepszych na świecie destynacji. Można ten wyraz znaleźć także na internetowej stronie Polskiej Organizacji Turystycznej: Obecnie wyłącznie dla podmiotów odpowiedzialnych za promocję turystyczną w kraju zarezerwowane są nazwy własne regionów, miast i miejscowości, ważnych destynacji turystycznych, zabytków sakralnych itp.; Zaangażowanie środków finansowych na prowadzenie promocji Polski jako destynacji turystycznej odpowiada możliwościom Budżetu Państwa. Polskiej Organizacji Turystycznej na 2004 r. przyznano kwotę 32.258.000 zł.
Istnienie tego zapożyczenia odnotował już prof. Jan Miodek i uznał je za manieryczne (J.Miodek, „Słowo jest w człowieku”, Wrocław 2007, s. 28). Używanie tego wyrazu razi wiele osób, nie można jednak się spodziewać, że zostanie z polszczyzny usunięty: niestety pozwala wyrażać pewne treści bardziej skrótowo, wydaje się więc funkcjonalny.
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2009-04-10
Jak poprawnie zapisać: jet lag czy jetlag? Na przykład w zdaniu: Wskutek jetlagu wycieczki krótsze niż tydzień nie mają sensu.
W angielszczyźnie funkcjonuje kilka wersji pisowni: Wikipedia podaje jet lag, jetlag i jet-lag, w The American Heritage Dictionary of the English Language znajdziemy hasło jet lag, które zawiera również wariantywną formę jetlag, w Merriam-Webster Dictionary jest jedynie rzeczownik jet lag. Przymiotnik tworzony jest z użyciem łącznika: jet-lagged.
W polszczyźnie „słownikowo” obowiązuje pisownia rozdzielna: Wielki słownik wyrazów obcych PWN pod red. M. Bańko notuje jako jedyną wersję jet lag z definicją ‘zmęczenie, ból głowy, problemy ze snem itp., pojawiające się u osoby, która podróżując samolotem, szybko przekroczyła kilka stref czasowych’.
Wspomniany słownik podaje wprawdzie informację, że jet lag się nie odmienia, jednak użytkownicy języka szybko włączyli ten wyraz do deklinacji męskiej i bez trudu tworzą formy przypadków: jet lagu, jet lagiem etc. Faktem jest, że obecnie w naszym języku zwycięża prawdopodobnie pisownia łączna, a więc formy jetlagu, jetlagiem, jetlagi; używany jest też przymiotnik jetlagowy. W przypadku wyrazów obcych częste są istniejące równoległe warianty pisowni (por. np. online, on line, on-line w powyższym słowniku PWN).
Dodać warto, że jet lag wymawia się jako [dżet leg].
Polski odpowiednikiem angielskiej nazwy jest medyczne określenie zespół długu czasowego; jet lag nazywa się także chorobą posamolotową czy syndromem turysty.
Sądzę, że w świetle powyższych uwag można zaakceptować cytowane w pytaniu zdanie.
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2009-03-28
Uprzejmie proszę o informację na temat poprawności zapisu określenia start-up (jako zakładanej firmy).
Najlepiej w ogóle nie posługiwać się określeniem obcym w tej sytuacji, ale użyć odpowiednika na przykład spółka / firma startowa. Jeśli formularz lub pismo urzędowe nie pozwala na modyfikację takiego błędu leksykalnego, należy stosować go w oryginalnej formie, a ta jest nieodmienna. W żadnym razie jednak nie powinno to zaistnieć, ponieważ tekst taki grozi niezrozumieniem w komunikacji z klientem, czego pewnie wystrzega się dziś każdy przedsiębiorca.
Iwona Loewe
Wyrazy obce2008-12-09
Pracuję w agencji reklamowej, która sprzedaje różnego rodzaju gadżety. W trakcie projektowania nowego katalogu natrafiliśmy na mały problem, a mianowicie zastanawiamy się, czy sformułowanie trendy roku lub trendy roku 2009 jest poprawne?
Jeszcze dziesięć lat temu sugerowałabym zastąpienie słowa trendy leksemami tendencje, prądy lub kierunki. Dzisiaj, zwłaszcza w tekstach promocyjnych, nie da się zrezygnować z zapożyczeń, zwłaszcza takich, które są przez odbiorców rozumiane, zyskały już akceptację słownikową (a zatem są normatywne) i kojarzą się pozytywnie. Nie wyobrażam, aby zastąpili Państwo słowo trendy wyrazem prądy. Język się zmienia, ewoluuje i to, co kilka lat temu wydawało się niepoprawne, z czasem staje się akceptowalne.
Katarzyna Sujkowska-Sobisz
Wyrazy obce2008-12-04
Jak prawidłowo pisać wyraz unguator czy ungwator (urządzenie do wykonywania maści)?
Unguator to zastrzeżona znakiem ® nazwa systemu przygotowania maści, kremów i czopków znana od 2001 roku. Jest to też nazwa miksera recepturowego stosowanego w farmacji. Z tego też powodu powinien obowiązywać zapis zgodny z oryginałem. Słowo unguator zostało utworzone od łacińskiego rzeczownika unguentum ‘maść’ dzięki dodaniu łacińskiego przyrostka słowotwórczego -ator oznaczającego wykonawcę czynności (niekoniecznie osobowego). W dostępnych zapisach internetowych przeważa forma łacińska unguator, niezwykle rzadko pojawia się zapis ungwator, jak np. na forum farmaceutycznym: pracodawca robi z nas pomoc apteczną / ungwator i pracownika pierwszego stołu czy w opisie kursów organizowanych przez wydział farmaceutyczny uczelni dla farmaceutów: wykorzystanie ungwatora w recepturze maści. Forma ungwator jest albo zapisem wymowy tego wyrazu w polszczyźnie, albo też przejawem procesu jego spolszczania, zauważyć bowiem trzeba, że innojęzyczne słowa zawierające połączenie qu są do polszczyzny adaptowane z grupą kw, połączenie gu natomiast jako gw, por. ang. quiz – kwiz, quaker – kwakier, łac. lingua – lingwistyka, quadrans – kwadrans, quadratum – kwadrat , quaestio – kwestia, quaerenda – kwerenda, consequentia – konsekwencja, fr. qualification – kwalifikacja, niem. Quant – kwant, wł. quartetto – kwartet, quintetto – kwintet, hiszp. conquista – konkwista, guanaco – guanako, guarana – gwarana, podobnie jak nazwy geograficzne typu Guatemala – Gwatemala, Guinea – Gwinea.
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2008-10-17
Jak zapisać poprawnie: Allegro czy Alegro?
Czy to jako nazwę znanego portalu aukcyjnego, czy to jako włoski termin muzyczny oznaczający szybki tempo, a także utwór lub jego część w takim tempie utrzymane, zapisujemy przez dwa l zgodnie z włoskim oryginałem. Określenie dotyczące utworów muzycznych małą literą, nazwę własną portalu i firmy natomiast literą wielką.
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2008-09-02
Proszę o wyjaśnienie zasad odmiany rzeczowników oznaczających gatunki roślin lub zwierząt, zarówno w mowie potocznej, jak i publikacjach naukowych. Pisząc artykuł niepopularnonaukowy, używam pełnych, dwuwyrazowych nazw łacińskich (nazwa rodzajowa wielka literą, w mianowniku, kursywą). Czy pisząc „potocznie” i stosując pewne uproszczenia, ale zachowując poprawność językową, należy pisać nazwę rodzaju wielką literą czy małą, stosować odmianę polską, czy łacińską? Przykład: Uprawiam dwa Phalaenopsis na pniu epifitycznym czy Uprawiam dwie Phalaenopsis na pniu epifitycznym, czy też Uprawiam dwa falenopsisy na pniu epifitycznym. Istnieje co prawda polska nazwa rodzaju botanicznego Phalenopsis - ćmówka, jest ona tak niepopularna i nieużywana, że nikt nie wie, o co chodzi. W języku potocznym od wielu lat istnieje spolszczona nazwa falenopsis już chyba rodzaju męskiego, jak długopis czy przypis itd. Spotyka się to jednak z protestem na różnych forach znawców botaników (należy dodać, że wiekowych zresztą) i ganieniu składni tego falenopsisa, a promowaniu tę falenopsis. Wobec tego ludzie silą się na hiperpoprawność i widać takie konstrukcje jak poproszę tę falenopsis. Wydaje mi się to trochę sztuczne.
Adaptacja wyrazów obcych to proces skomplikowany i nieregularny. Kiedy przejmujemy jakiś wyraz z innego języka, może dojść do uproszczeń w pisowni, do wprowadzenia jego odmiany przez przypadki, do spolszczenia wymowy. Zwykle szuka się najbardziej zbliżonego polskiego, już utrwalonego wzorca odmiany, dlatego czasem przypisuje „nowy rodzaj gramatyczny” zgodnie z brzmieniem zakończenia. Faktem jest, że wyrazy o wygłosie zakończonym na spółgłoskę w polszczyźnie niejako automatycznie klasyfikuje się do deklinacji męskiej i istnieją zakończone na ~is rzeczowniki, które odmieniają się jak rzeczowniki męskie: nazwa rośliny klematis (Clematis) (D. klematisa albo klematisu), gratis ‘przedmiot dany lub otrzymany bezpłatnie’ (D. gratisu) oraz cellulitis (D. cellulitisu lub nieodmienne).
Czasem adaptując wyrazy obce, zachowuje się rodzaj gramatyczny jak w języku, z którego dany rzeczownik pochodzi: w polszczyźnie mamy grupę wyrazów pochodzenia greckiego zakończonych podobnie jak falenopsis, które dziedziczą swój grecki rodzaj żeński lub nijaki, ale w języku polskim są nieodmienne: mimesis ‘naśladowanie rzeczywistości przez sztukę’, elephantiasis ‘słoniowacizna’, Genesis ‘Księga Rodzaju’, nemezis, nemezys ‘o nieubłaganej, karcącej sprawiedliwości’, fizis, fizys ’twarz’, synteresis, synderesis ‘wrodzona znajomość zasad moralnych’, katharsis 'oczyszczenie, rozładowanie silnych uczuć, napięć, wywołane głębokim przeżyciem, zwłaszcza artystycznym’.
Wydaje się, że falenopsis może mieć w polszczyźnie zarówno rodzaj męski, jak i żeński. Jeśli będziemy tego wyrazu używać w rodzaju męskim, będzie się odmieniał następująco: M. falenopsis, D. falenopsisa, C. falenopsisowi, B. falenopsisa, N. falenopsisem, Ms. falenopsisie. Jeśliby używać go w rodzaju żeńskim, będzie nieodmienny.
Są obszary języka jeszcze niezagospodarowane, które dopiero kształtują własne słownictwo. Każda dziedzina wiedzy stwarza własną praktykę nazewniczą: obok warstwy terminologicznej, ściśle skonwencjonalizowanej, w każdym środowisku funkcjonuje warstwa słownictwa i jego form w wersji potocznej. Polonista może np. powiedzieć: w gramatyce opisowej języka polskiego ważne zagadnienie to samogłoski nosowe, ale też – potocznie – w opisówce ważne są nosówki. To pragmatyka środowiskowa, a zatem wspomniane w pytaniu fora znawców mają najistotniejsze znaczenie dla kontaktów językowych nieoficjalnych. W Internecie faktycznie przeważa forma w wersji żeńskiej, formy zaś męskie (i odmienione) są 4 razy rzadsze. Trudno wyrokować o losach falenipsis / falenopsisa, trzeba jednak pamiętać, że w naszym języku istnieje silny nacisk na odmienianie wyrazów (uruchamianie fleksyjne) – wystarczy spojrzeć na nazwę sklepu: Ikea, Ikei, Ikeą
Aldona Skudrzyk i Katarzyna Wyrwas

Wyrazy obce2008-08-25
Konsens czy konsensus, a może consens albo consensus? Jak będzie brzmieć właściwie zdanie i jak je napisać: Strony doszły do konsensu / konsensusu (consensu / consensusu)?
Generalnie strony doszły do porozumienia, prawda? Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego zaleca formę konsens, którą uznaje za lepszą od konsensusu i consensusu (warto wiedzieć, że formy consens słowniki nie odnotowują), ponieważ to właśnie forma konsens powinna być (lecz obecnie nie jest) polskim odpowiednikiem łacińskiego consensus (por. A. Markowski, Oczywisty bezsens consensusu, w: Tegoż: Polszczyzna znana i nieznana, Gdańsk 1999, s. 149). Przyswajane z łaciny do polszczyzny wyrazy traciły łacińskie końcówki -us, -um (zob. H. Rybicka, Losy wyrazów obcych w języku polskim, Warszawa 1976, s. 77), jak np. teatrum – teatr, defectus – defekt (choć także seminarium, muzeum, status, humus i inne). Zapożyczony z łaciny rzeczownik konsensus (wolę spolszczoną pisownię) ‘porozumienie, zgoda na coś, osiągane przez kompromisy i stopniowe uzgadnianie stanowisk’ upowszechnił się od czasów obrad Okrągłego Stołu (zob. hasło w Słowniku wyrazów kłopotliwych M. Bańko, M. Krajewskiej), choć wcześniej, w XIX wieku, znany był jako konsens w znaczeniu specjalistycznym, prawnym ‘zezwolenie, pozwolenie’. Odnotowują go wszystkie słowniki z XIX i XX wieku. W XX wieku wyraz konsens w tym znaczeniu wyszedł z użycia. A. Markowski sądzi, że w nowym, dzisiejszym znaczeniu do języka polskiego został zapożyczony nie bezpośrednio z łaciny, lecz z angielskiego i nazywa konsensus „angielskim latynizmem” (s. 149-150). Niewątpliwie konsensus (także consensus – zob. Wielki słownik ortograficzny PWN) należy do wyrazów nadal modnych, niepotrzebnie nadużywanych. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN słownik uznaje, że dla oddania sensu, o którym mowa, najlepiej byłoby używać słów rodzimych, takich jak porozumienie, uzgodnienie (stanowisk), np. zamiast brak consensusu między przedstawicielami związków zawodowych lepiej powiedzieć: brak zgodnego stanowiska, porozumienia, między przedstawicielami…; zamiast zarysowuje się consensus między stronami lepiej mówić: zarysowuje się zgoda, porozumienie, między stronami. Oczywiście jeśli bardzo chcemy użyć wyrazu obcego, to poprawne będą dwie wersje: Strony doszły do konsensusu oraz Strony doszły do consensusu. Rzeczownik konsens nie mógłby chyba zostać użyty w tym kontekście, ponieważ ma znaczenie ‘zgoda, zezwolenie na coś, zwłaszcza urzędowe’.
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2008-08-21
Zwracam się do Państwa z prośbą o rozwianie moich wątpliwości dotyczących następujących wyrazów: aloprzeszczep czy alloprzeszczep; aloprzeciwciała czy alloprzeciwciała. Słownik języka polskiego PWN i słowniki ortograficzne podają tylko pierwszą wersję (którą sam chętnie stosuję), tymczasem w piśmiennictwie, książkach itp. częściej spotykana jest druga forma. Która z nich jest poprawna? Przy okazji może uda mi się wreszcie przekonać mojego zwierzchnika, który w każdej pisanej przeze mnie pracy z upodobaniem poprawia na wersję z dwoma l.
Trzeba wierzyć danym ze słowników. Obowiązuje pisownia aloprzeszczep i aloprzeciwciała.
Wiele wyrazów zapożyczonych z podwojonymi głoskami traci owo podwojenie, kiedy wyraz zaczyna się adaptować do naszego języka. Podwojone głoski zanikają zwłaszcza tam, gdzie nie są wymawiane jako dwie, w wyrazach zaś, w których geminaty owe są wymawiane, pozostają także w piśmie, por. np.lasso, hossa, motto, corrida i in. W słowach o pierwszym członie alo- pochodzącym z greckiego állos- ‘inny’: alochton, alochromatyzm, alofon, alomorf, alonim, alogamia, alogeniczny, alograf, alotropia współcześnie obowiązuje wyłącznie pisownia z pojedynczym l (zob. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN, Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN. Także w wyrazach z állos- nie mających nic wspólnego pochodzenia łacińskiego: alodium, alokacja, alokucja czy francuskiego alonż, alopata pisownia z podwojonym l stopniowo uległa uproszczeniu.
Warto zauważyć, że niektóre z tych wyrazów odnotowane są w Słowniku języka polskiego pod red. red. A. Zdanowicza i in. (t. 1, Wilno 1861) w pisowni sprzed adaptacji: allegować, alleopata, alleopatja, allewjacja, allodialny, allodjum, allokacja, allokucja, alludować; w takiejże pisowni ówcześnie, czyli pod koniec XIX wieku występował wyraz aluzja i był zapisywany jako alluzja. W wydanym w 1900 roku pierwszym tomie Słownika języka polskiego pod red. J. Karłowicza, A. Kryńskiego i W. Niedźwiedziego mamy już tylko jedną formę z podwójnym l: allodoksja, bez definicji, bo z odesłaniem do formy nowszej alodoksja. Był to więc zapewne czas, gdy proces adaptacji tego wyrazu obcego dobiegał już końca.
Prześledzenie zawartości starszych słowników pozwala nam obserwować pewne etapy przyswajania wyrazów obcych. W wydanym w latach 50.-60. Słowniku języka polskiego PAN pod red. W. Doroszewskiego odnotowane są jeszcze formy alochton, alochtoniczny, allonim obok form już zaadaptowanych alochromatyczny, alofon, alogamia, alotropia (w tymże słowniku znaleźć można formy alosaur i dinosaur (z formą oboczną dinozaur umieszczoną na drugim miejscu), podczas gdy współczesnych słownikach mamy już przyswojone alozaur i dinozaur).
Dla porównania warto dodać, że niedawno zapożyczony skaner pochodzący od angielskiego scanner ma w polskiej pisowni pojedyncze n, a w przypadku wyrazu banner proces spolszczania pisowni trwa nadal – nie wymawia się geminaty, a w pisowni dopuszczalne są dwie wersje: banner i baner (por. uwagi Mirosława Bańko w Poradni Językowej PWN oraz w książce Poprawnie po polsku. Poradnik językowy PWN pod red. A. Kubiak-Sokół, Warszawa 2007, s. 325). Współcześnie używane formy grill, grillować i grillowanie także być może z czasem zmienią pisownię, gdyż podwójne l nie jest w nich wymawiane, a już teraz obserwować można niejednokrotnie formy z jednym l na różnych stronach internetowych zawierających: informacje, przepisy kulinarne, na stronach radia, gazet itd. Przed laty Witold Doroszewski pisał: „zastępowanie [w wyrazach obcych – K. W.] podwójnych liter spółgłoskowych literą pojedynczą jest zgodne z ogólną tendencją pisowni polskiej: dawniej się pisało klassa, summa, komissya (…)” (W. Doroszewski, O kulturę słowa. Poradnik językowy, t. 1, Warszawa 1964, s. 821).
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2008-08-08
W telewizji reklamują szampon z antyoksydantem. Czy nie mozna tego powiedzieć po polsku, żeby nie zgrzytało w zębach?
Reklama stara się nas - odbiorców, konsumentów - zaczarować. Pokazuje nam w tym celu nie tylko ładne obrazy, operuje nie tylko wpadającymi w ucho sloganami. Magia reklamy polega nierzadko na tym, że używa się w niej słów dla przeciętnego odbiorcy nieznanych, słów obcych, które mają nas przekonać do tego, że reklamowany produkt jest skuteczny, niezawodny, nowoczesny, opracowany przez naukowców. Obco brzmiący antyoksydant można byłoby z powodzeniem zastąpić bardziej swojskim przeciwutleniaczem, ale może wtedy reklamodawca miałby obawy, że szampon się nie sprzeda? Ostatecznie jednak i tak mało kto wie, po co w szamponie przeciwutleniacz czy też antyoksydant...
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2008-07-23
Która forma jest poprawna: probiotyk czy prebiotyk?
Istnieje Polskie Towarzystwo Probiotyczne i Prebiotyczne, a także International Scientific Association for Probiotics and Prebiotics, nie może być zatem wątpliwości, że istnieją zarówno probiotyki, jak i prebiotyki, choć definicję probiotyków odszukać łatwiej.
Wielki słownik wyrazów obcych pod red. M. Bańko podaje definicję wyrazu probiotyk (od pro- ‘dla’ + gr. biōtiós ‘życiowy’) ‘żywe bakterie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania układu trawiennego; także produkt spożywczy, zwłaszcza jogurt, zawierający takie bakterie’. Jak podaje Merriam-Webster Dictionary, angielski probiotic funkcjonuje od 1951 roku i został utworzony na podobieństwo antybiotyku, w angielszczyźnie ponadto probiotykiem nazywana jest także bakteria przeznaczona do sporządzania preparatu probiotycznego (zob. artykuł w Wikipedii).
Z kolei prebiotykami nazywa się nieulegające trawieniu substancje stymulujące rozwój prawidłowej flory jelit, które w przewodzie pokarmowym człowieka współdziałają z probiotykami (zob. artykuł w Wikipedii).
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2008-07-10
Czy poprawna jest forma struktury dyssypatywne czy struktury dysypatywne?
Jednym z wykładników spolszczenia pożyczki jest rezygnacja z podwajania liter, por. dysymulacja z łac. dissimulātiō, dysymilacja z łac. dissimilis, dysydent z łac, dissidēns. Angielskie dissiparative już od dawna ma w polszczyźnie postać dysypatywny (struktura dysypatywna, układ dysypatywny, tak np. w książce A. Jakimowicza, Od Keynesa do teorii chaosu. Ewolucja teorii wahań koniunkturalnych. Warszawa 2003). Słowniki języka polskiego nie notują przymiotnika dysypatywny (ani też przymiotnika dyssypatywny), nie znalazłam też odpowiedzi na postawione pytanie w Wielkim słowniku ortograficznym PWN pod red. E. Polańskiego z 2006 roku. Nie dziwi to, bo chodzi o elementy terminów specjalistycznych, funkcjonujących w naukach przyrodniczych, teraz również społecznych. Choć rzadziej, w piśmiennictwie funkcjonuje przymiotnik o postaci dyssypatywny, mocniej związany z angielskim wzorcem. Jak widać, obie postaci przymiotnika są w użyciu, ale lepsza jest forma dysypatywny.
Krystyna Kleszczowa
Wyrazy obce2008-07-10
Proszę o ustosunkowanie się do poprawności językowej słów: kynoterapia i dogoterapia.
W polszczyźnie jest bardzo dużo wyrazów złożonych z drugim członem: -terapia, por. bakterioterapia, psychoterapia, chemioterapia, ziołoterapia, muzykoterapia, krioterapia, aeroterapia, fitoterapia, autoterapia, proteinoterapia. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, żeby zaakceptować termin kynoterapia ‘terapia z udziałem psa’ (greckie: kýōn, kynós ‘pies’+ -terapia z łaciny: therapia, a to z greckiego therapeíā). Podobnie zbudowany jest wyraz dogoterapia, tyle tylko, że w pierwszym członie złożenia pojawia się leksem angielski dog, a nie grecki kýōn, kynós. Jednak wyraz kynoterapia wydaje się lepszy, bo poza słowem dogoterapia brak innych wyrazów z członem dog, gdy tymczasem z greckim kyno- mamy jeszcze: kynolog, kynologia, kynologiczny.
Krystyna Kleszczowa
Wyrazy obce2008-07-09
Wraz ze znajomą toczymy dyskusję nad poprawnością dwóch wersji słowa: psychodeliczny bądź psychodeliczny. Zgodnie z definicją podawaną przez W. Kopalińskiego psychodeliczny jest błędną formą słowa psychodeliczny. Natomiast słowniki wyrazów obcych PWN wyjaśniają formę psychodeliczny, nie odwołując się przy tym do drugiej formy. Które z tych słów jest poprawne?
Postawione pytanie jest bardzo interesujące, choć nie jestem pewna, czy moja odpowiedź zadowoli pytającego. W polszczyźnie od dawna funkcjonują złożenia z pierwszym członem o postaci psycho- (z gr. psyche ‘dusza’) = pierwszy człon wyrazów złożonych wskazujący na ich związek znaczeniowy z psychiką, np. psychoanaliza, psychofizyczny, psychologia, psychodrama, psychometria. Leksem psychedeliczny to pożyczka z angielskiego: psychedelic (wyraz nie jest jeszcze notowany w Słowniku języka polskiego pod red. W. Doroszewskiego). I właśnie wyraz psychedeliczny odnotował w swoim Słowniku Kopaliński. Język jest jednak tworem dynamicznym i w szybkim tempie niweluje odstępstwa od ogólnych zasad. Nie należy się zatem dziwić, że pojawił się wyraz psychodeliczny. Można tu mówić o adaptacji morfologicznej. Dodany został morfem sygnalizujący przymiotnikowość (-ny) oraz morfem -o- wiążący człony wyrazów złożonych, najczęstszy w polszczyźnie, por. pierworodny, jednoręki, bladoróżowy, wielkomiejski. Tym samym przymiotnik psychedeliczny dołączył do złożeń typu: psychologiczny, psychogeniczny, psychomotoryczny, psychometryczny, psychoterapeutyczny, psychobiologiczny (przykładów jest sporo). Jak w takim wypadku ocenić poprawność? Oba przymiotniki są poprawne. Różni je tylko stopień adaptacji. Przymiotnik psychedeliczny mocniej związany jest z angielskim wzorem, wyraz psychodeliczny reprezentuje dalszy etap spolszczenia.
Krystyna Kleszczowa
Wyrazy obce2008-07-01
Chciałbym poznać Państwa opinię na temat odmiany słowa iPhone. Szczególnie forma miejscownika jest krytyczna. Czy odmiana byłaby następująca M. iPhone, D. iPhone’a, C. iPhone’owi, B. iPhone’a? Co z narzędnikiem: iPhone’em czy iPhone’m? Czy miejscownik ma mieć postać iPhone’ie ??? O ile się orientuję, właściciel tej nazwy nie zezwala na zmianę samego słowa iPhone, zatem odmiana iPhonie nie wchodzi w grę. Czy zatem taka forma miejscownika jest właściwa?
Skoro odmieniamy słowo iPod, to nie widzę przyczyny, dla której nie mielibyśmy odmieniać nazwy iPhone, także w miejscowniku – wszak miejscownik iPodzie również wygląda inaczej niż mianownik, a wszyscy wiedzą, o jakim urządzeniu jest mowa. W przypadku iPhone sytuacja jest rzeczywiście nieco bardziej skomplikowana, ponieważ aby utworzyć polskie formy odmiany wyrazu zakończonego na nieme, czyli niewymawiane -e, należy w zapisie stosować apostrof przed końcówkami odmiany, jak np. w nazwiskach typu Donne (Donne’a, Donne’owi); Larousse (Larousse’a, Larousse’owi); Capote (Capote’a, Capote’owi). W narzędniku w zapisie tworzymy formy typu z Donne’em, z Larousse’em, z Capote’em, z Joyce’em, z Robespierre’em, formy miejscownika natomiast pozostają w zgodzie z pisownią polską, co owocuje formami typu o Laroussie, o Capocie, o Robespierze, o Joysie. Z tego też powodu zupełnie naturalnymi formami narzędnika i miejscownika będą iPhone’em oraz iPhonie. Właściciel nazwy ma prawo nie zezwalać na zmiany, chodzi mu chyba jednak o zmiany drastyczne, poważnie zniekształcające nazwę. Języki fleksyjne także mają swoje prawa, a poprawna odmiana nie powoduje bynajmniej zakłóceń w komunikacji, a wręcz przeciwnie – pozwala ludziom komunikować się skuteczniej, bo bardziej jednoznacznie.
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2008-06-28
Czy należy mówić o zachowaniu promiskuitycznym czy promiskuistycznym?
U źródeł przymiotnika promiskuityczny, także rzeczownika promiskuityzm leżą łacińskie wyrazy: prōmiscuē ‘bez rozróżnienia, bez różnicy, wymiennie’, prōmiscuus ‘mieszany’, choć najprawdopodobniej są to wyrazy urobione bezpośrednio na angielskim latynizmie: promiscuity. Postać *promiskuistyczny nawiązuje do częstych w polszczyźnie zakończeń ~istyczny (oportunistyczny, marynistyczny, hedonistyczny, eksternistyczny), ale to tylko wyjaśnienie mechanizmu powstania wariantywnej postaci przymiotnika promiskuityczny, a nie uznanie jego poprawności.
Krystyna Kleszczowa
Wyrazy obce2008-02-02
Wyrazu autentykacja nie ma w słownikach, a pojawia się w tekstach informatycznych. Czy to nowy termin informatyczny, czy niepoprawny twór językowy, który należy zastąpić uwierzytelnianiem?
Autentykacja to spolszczony wyraz angielski authentication ‘uwierzytelnienie’. Czy to nowy termin informacyjny? Trudno na to pytanie odpowiedzieć bez konsultacji z informatykami. Można co najwyżej ustosunkować się do innowacji językowej z punktu widzenia zasadności i zgodności z systemem polszczyzny. Łatwo w Internecie odszukać bazę autentykować, też spolszczony leksem angielski to authenticare, jest zatem autentykacja w stosunku do autentykować nazwą czynności, jak autoryzacja do autoryzować, modyfikacja do modyfikować, dedykacja do dedykować. Czy pożyczanie autentykować i autentykacja było zasadne? Nie, bo w polszczyźnie funkcjonowały już synonimiczne: uwierzytelnianie, uwierzytelniać. Problem w tym, że pożyczamy nie tylko wtedy, gdy brakuje nam nazwy na nowy obiekt czy zjawisko. Mimo istnienia nazwy w różnych środowiskach, tu informatycznym, pojawiają się innowacje leksykalne, często pożyczki. Walka z tym zjawiskiem jest zazwyczaj bezskuteczna.
Krystyna Kleszczowa
Wyrazy obce2008-02-01
Czy istnieje w języku polskim wyraz typiczny?
Przymiotnik typiczny (jest także regularnie utworzony od niego rzeczownik na -ość) należy do języka polskiego, ale nie do ogólnego (nie jest notowany w słownikach języka polskiego). Natomiast jest żywy jako termin w naukach literackich i biblistyczno-teologicznych, które, wiadomo, mają po części wspólny obszar badawczy, metody i terminologię. Jego źródło jest w języku greckim, ale wyraz przejęła łacina, ze zwykłą w takich wypadkach adaptacją greckiej końcówki fleksyjnej na łac. -us (gr. τυπικόν, typikon, ‘zasada’, pl. τυπικα, typika, por. też stroficzny, oczywiście od strofika, a to dopiero od strofa; podobnie: trop – tropiczny ‘obrazowy, przenośny’).
Wyraz typiczny funkcjonuje w następujących słownikach terminologicznych, choć jedynie w języku opisów definicyjnych, bowiem sam nie stanowi leksemu hasłowego:
1. Słownik literatury staropolskiej, red. T. Michałowska, Warszawa 1998; hasło Biblia, s.109: „Szkoła chrześcijańskiej interpretacji Pisma Świętego wykształciła stopniowo pojęcie sensów biblijnych, opracowała reguły ich wynajdywania (heurystykę) i różne sposoby wykładu (proforystykę) praktycznie stosowane w egzegezie. Zasadniczo wyróżniano sens literalny (sensus litteralis) i sens duchowy (sensus spiritualis), rozdzielony później na sens moralny (sensus moralis seu tropicus, seu tropologicus), ukazujący normy życia, sens anagogiczny (sensus anagogicus), odnoszący się do życia pośmiertnego, i sens alegoryczny, typiczny (sensus alegoricus seu typicus), podający prawdy wiary, odsłaniający figuralną strukturę Pisma i świętych dziejów, prefiguracje NT zawarte w ST”.
2. Praktyczny słownik biblijny. Opracowanie zbiorowe katolickich i protestanckich teologów pod redakcją A. Grabnera-Haidera. Przekł i opr. T. Mieszkowski, P. Pachciarek, Warszawa 1995, hasło Typologia (typ) , s.1339: „Typologia (typ) jest nauką o sensie typicznym ST, opartą na chrześcijańskim rozumieniu Pisma Świętego. Sens zaś typiczny oznacza, że wydarzenia, osoby i instytucje, o których donosi ST, wskazują poza swe immanentne znaczenie jeszcze na jakąś wyższą rzeczywistość. Są one typami – praobrazami, wzorami, przykładami przyszłych wydarzeń, osób albo instytucji. Interpretacja typiczna wywodzi się z samego NT. Używa ona słowa typos (praobraz, model), gdy jakiejś starotestamentowej rzeczywistości nadaje znaczenie typiczne wskazujące na nowe czasy zbawienia. W 1Kor Paweł wyjaśnia, że rzeczy opisane w ST mają „posłużyć za przykład (typoi [!to liczba mnoga]) dla nas”. W Rz 5,14 mówi się o Adamie jako typie Chrystusa. Rzeczywistość odpowiadająca typom ST nazywa się antytypem (1P3,21); chrzest jest antytypem potopu; Hbr używa określenia antytyp w sensie przeciwnym, 9,24). Warunkiem tego rodzaju rozumienia Pisma Świętego jest wiara w ciągłość zbawczego działania Boga. Zgodnie z tym: stosunek Stare Przymierze – Nowe Przymierze, odpowiada zasadzie: obietnica-spełnienie, a zasada typiczności, wzoru, praobrazu, przykładu, jest niejako klamrą spinającą obydwa Testamenty. [...] Sensu typicznego nie można ustalać arbitralnie. [...] Typiczne rozumienie Pisma Świętego znajduje wyraz zwłaszcza w liturgii (Wielkanoc, Boże Ciało i in.) [...]”
3. K. Rahner, H. Vorgrimler, Mały słownik teologiczny, przeł. T. Mieszkowski, P. Pachciarek, Warszawa 1996, hasło typ: „TYP (wzór). Osoby albo wydarzenia kierowanej przez Boga historii Starego Przymierza nazywane są w NT „typami”, jeżeli są typiczne dla wolnych rozporządzeń i działań charakteryzujących całe zbawcze dzieło Boga i jeżeli w związku z tym mają w Nowym Przymierzu swój konieczny odpowiednik, swoje spełnienie (przewyższenie), przewidziane i uprzednio zamierzone przez Boga w owym podstawowym zamyśle. I tak na przykład Mojżesz jest typem Jezusa Chrystusa; wędrówka Izraelitów przez pustynie jest typem zdążania chrześcijan do obiecanej ziemi wiecznego życia [...]”.
Joanna Sobczykowa i Krystyna Kleszczowa


1 2 3 4