Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (589) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (263) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (138) Odmiana (331) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (435) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3307)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Etymologia2004-10-20
Chciałbym spytać o etymologie słowa Bóg, czy taka istnieje, jak na przykład z hebrajskiego JHWH – Jestem, Który Jestem. Czy jest też tak w języku polskim?
Bóg jest rzeczownikiem rodzimym, ogólnosłowiańskim, kontynuującym prasłowiańską formę *bogъ, która jest spokrewniona ze staroindyjskim słowem bhága ‘dobro, szczęście’ oraz ‘udzielający dobra, pan’. W okresie prasłowiańskim wyraz ten oznaczał początkowo ‘szczęście, pomyślność, powodzenie’ (z tego względu człowiek mógł być nazywany bogatym – *bogatъ lub ubogim – *ubogъ), potem zaś *bogъ skonkretyzowało się w znaczeniu ‘ten, który udziela, daje szczęście’. Przełomowym momentem w rozwoju znaczenia tego wyrazu był kontakt ludów słowiańskich z monoteistycznym chrześcijaństwem, kiedy pierwotnych pogańskich bogów zastąpił chrześcijański Bóg (por. K. Długosz-Kurczabowa Nowy słownik etymologiczny języka polskiego, A. Brückner Słownik etymologiczny języka polskiego).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2004-10-23
Chciałabym się dowiedzieć jaka jest etymologia słowa nieboszczyk. Spotkałam się z określeniem ktoś kto uszczknął nieba.
Podana przez Panią etymologia należy do tzw. etymologii ludowych, które mało mają wspólnego z prawdziwym rodowodem słów. W etymologii ludowej np. Częstochowa to miasto, które często się chowa (za pagórkami), gdy tymczasem nazwa ta stanowi dawny przymiotnik od imienia Częstoch z przyrostkiem dzierżawczym -owa, oznaczała zatem niegdyś ‘własność Częstocha’. Nieboszczyk, czyli ‘człowiek zmarły’ z rzeczownikiem niebo nie ma zbyt wiele wspólnego, podobnie jak z czasownikiem uszczknąć. Jest za to nieboszczyk blisko spokrewniony z wyrazem bóg, który w okresie prasłowiańskim miał postać *bogъ i początkowo oznaczał ‘szczęście, pomyślność, powodzenie’. Z tego względu człowiek mógł być nazywany bogatym (*bogatъ) lub ubogim (*ubogъ, a także *nebogъ). Z formy *nebogъ rozwinął się wyraz niebożec (*nebožьcь), który w polszczyźnie XV-wiecznej oznaczał zmarłego. Od tej staropolskiej formy powstało zdrobnienie niebożczyk (podobna forma – nebožčik – istniała także w języku staroczeskim), które zaczęto mylnie zapisywać (zgodnie z wymową) nieboszczyk. Rzeczownik nieboszczyk był używany w XVI wieku w znaczeniu ‘zmarły, świętej pamięci’. Słownik języka polskiego S. B. Lindego (z początku XIX w.) odnotowuje również wyraz piekłowszczyk / piekłowszczyk o przeciwstawnym znaczeniu ‘potępieniec’, który utworzono wzorując się na nieboszczyku (zob. A. Brückner Słownik etymologiczny języka polskiego, A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego, K. Długosz-Kurczabowa Nowy słownik etymologiczny języka polskiego).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2004-12-09
Jaka jest etymologia wyrazu baba?
Rzeczownik baba wywodzi się od ogólnosłowiańskiej formy *baba, a zatem wyraz ów nie zmienił swej postaci, choć przeszedł zasadnicze zmiany w zakresie znaczenia. Początkowo słowem tym określano ‘wiedźmę, znachorkę zamawiającą choroby i pomagającą przy porodach’. Z biegiem czasu sens omawianego leksemu wzbogacił się o znaczenie: ‘stara kobieta, staruszka’, co zapoczątkowało jego funkcjonowanie na gruncie relacji rodzinnych – ‘matka ojca lub matki’ (XIV-XVII wiek). Dziś na określenie relacji pokrewieństwa wykorzystujemy zdrobnienie babka, zwykle jeszcze spieszczane do postaci babcia. Wyrazem baba posługujemy się również na określenie kobiety, zwłaszcza niemłodej i ubogiej (przeciwieństwo – pani). Nie można też zapomnieć o smacznej babie / babce, czyli o okrągłym placku świątecznym!
Joanna Przyklenk
Różne2008-10-08
Słyszałam kiedyś, że jakiś lingwista określił język polski jako „nielogiczny”. Co oznacza ten termin dla językoznawcy i czy rzeczywiście jest odpowiedni dla opisującego język polski?
Nic nie wiem o tym, żeby ktokolwiek akurat polski język uważał za „nielogiczny” - samo resztą to określenie bywa używane i rozumiane rozmaicie, różnie też może być synonimizowane (np. nieracjonalne zachowanie, nierealistyczny projekt, teza niezgodna ze zdrowym rozsądkiem, bezsensowna itp.). Jednym ze znaczeń nielogiczny jest ‘niezgodny z formalnymi zasadami logiki’ (czyli z ogólnymi prawami, które ustala logika jako sformalizowana, ścisła dyscyplina nauki o zasadach poprawnego rozumowania, które logik próbuje ująć w sztywne, matematyczne reguły). Język logiki jest jednak pewnym wypracowanym narzędziem do opisu różnych zjawisk i zasad rządzących się sztywnymi regułami; inaczej niż język naturalny. Język logiki jest pozbawiony wieloznaczności, elementu obrazowania czy metaforyki. Języki ludzkie natomiast (naturalne właśnie) mają pewien obszar „sztywności”, a więc ścisłych, skonwencjonalizowanych reguł, koniecznych, by jego użytkownicy mogli się porozumieć, ale mają też obszary płynności i braku precyzji: reguły alternatywne („można powiedzieć tak lub tak”), wieloznaczność wyrazów i wyrażeń, obrazowość czy wpisany w znaczenie wielu słów element emocjonalny i oceniający. Ta sfera „nielogiczności” (z punktu widzenia formalnej logiki) jest jednak także konieczna, by trwał, dostosowując się do ciągle zmieniającej się rzeczywistości, którą opisuje, i potrzeb człowieka, który używa go w różnych celach, musi więc mieć konieczną elastyczność. Język jest bowiem tworem człowieka i jedną z jego „przyrodzonych”, naturalnych zdolności; kształtował się w ścisłym związku z jego życiem i jego światem (kulturą), sposobem myślenia i poznawania tego świata (dostrzegając w jakimś zjawisku cechy podobne do innego, już nazwanego, człowiek często stosuje tę samą znaną sobie nazwę: - por. głowa ludzka - głowa kapusty, główka // łepek szpilki itp.). Język więc nie może być tylko „logiczny”, byłby bowiem ubogi i zbyt „sztywny” (jak języki „sztuczne”, np. język programowania czy matematyki), a wszystko dlatego, że zarówno człowiek, jak jego świat zbyt są złożeni i zmienni. Ta płynność i „nielogiczność” języka pozwala jednak człowiekowi mówić najróżniej o wszystkim, co widzi, myśli, czuje, wyobraża sobie, także poetycko, a równocześnie powoduje, że to niezwykłe narzędzie, jakim jest język, pozostaje ekonomiczne (wieloznaczność wyrazów jest ekonomiczna, w przeciwnym razie musielibyśmy mieć znacznie więcej wyrazów jednoznacznych). Wreszcie pewne reguły i znaczenia kształtowały się (i doskonaliły, zatem też zmieniały się) w ciągu wieków, sam zaś język etniczny (np. polski) nie zmieniał się w inny (polskim pozostał). Dziś więc nie byłoby sensowne ani skuteczne, by z walczyć z jego „nielogicznościami”, np. rugując wieloznaczność czy wyrażenia przenośne lub „nielogiczne” konstrukcje w rodzaju nigdy tego nie zrobię, w których mamy podwójne przeczenie: jedno ukryte w znaczeniu słowa nigdy i drugie wyrażone „na powierzchni” w konstrukcji nie zrobię, czego nie ma np. w języku angielskim (nie wynika jednak z tego, że angielski jest „bardziej logiczny” niż polszczyzna). Faktem jest jednak, że poglądy, iż język naturalny nie jest w pełni „logiczny” czy wręcz „nielogiczny”, mają swoje uzasadnienie. Szczególnie ostro formułowali ten zarzut wobec języka ludzkiego (potocznego, artystycznego) wybitni myśliciele reprezentujący nauki ścisłe i skupieni w tzw. Wiedeńskim Kole Filozoficznym, uznając, że taki pełen wieloznaczności (więc „nielogiczny” język fałszuje obraz rzeczywistości i nie nadaje się do naukowego (ścisłego, precyzyjnego, prawdziwego) jej opisu. Postulowali przeto, że „język nauki”, w tym też nauki o języku. musi być precyzyjny, ścisły, sformalizowany, na wzór schematów logiki i matematyki. Miało to ważne konsekwencje dla wiedzy - także o języku - ale to już inna opowieść.
Ewa Jędrzejko
Interpunkcja2011-08-29
Chciałabym się spytać dlaczego w zdaniu: Wspierają również akcje społeczne, działając na rzecz ubogich jak Bread of Life oraz Wigilia pod Rondem po wyrazie społeczne stawiamy przecinek? Czy określa to odpowiednia zasada?
Przecinek został tu użyty, ponieważ występuje przed imiesłowem współczesnym działając, a te imiesłowy oddziela się do zdań nadrzędnych przecinkiem. Określa to reguła, która jest dostępna tutaj.
Sławomir Duda
Słowotwórstwo2016-02-22
Chodzi mi o słowo ubogacić. Kiedyś częste głównie w kazaniach, obecnie nie tylko. Czy to jest forma poprawna? Jak i kiedy powstała? Czy to nowotwór językowy stworzony w latach 90. XX w. czy starszy?
Czasownik ubogacić to wyraz notowany już w najstarszych zabytkach polskiego piśmiennictwa, dla przykładu przytoczę 3 cytaty ze „Słownika staropolskiego” (jest ich tam 7):
Nade wszystko powyszył Cię nadobnością i wszemi dary przyrodzonymi ubogacił cię
barzo twego ciała
(Rozmyślanie przemyskie 23);
Ten psalm powiada, ize Krystus siebie uczynił niemającego i ubogiego a rozumiejące
ubogiemu ubogacił bogactwem pokoja wiekujego
(Psałterz puławski 40);
[…] rzekł: «Jacieśm ubogacił Abrama» (Biblia królowej Zofii, Genesis XIV).
W następnych wiekach czasownik ubogacić też jest notowany, przykładem niech będzie cytat z XVI wieku:
O tym [papież] ustawicznie myślił/ jakoby też swoje sługi ubogacił/ powyższył (KrowObr 34).
Ubogacić reprezentuje klasę czasowników odprzymiotnikowych o znaczeniu ‘spowodować, aby ktoś stał się jakimś’, por. uzdrowić, upiększyć, uniewinnić, umuzykalnić. Jest to stary model słowotwórczy, w „Słowniku staropolskim” odnajdujemy nie tylko ubogacić, ale też ucieńczyć, umiękczyć, uzdrowić.