Najczęściej zadawane pytania (228) Ortografia (591) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (264) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (139) Odmiana (333) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (436) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3314)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2007-06-29
Mam problem. Uczennica nazywa się Joanna Sondeja, czy nazwisko to powinno być odmienione np. dyplom dla Joanny Sondei, czy też dyplom dla Joanny Sondeja. Ja nazwisko to odmieniłam, ale dziewczynka powiedziała, że jest to błędna forma.
Nie zawsze nosiciel nazwiska ma rację co do właściwej odmiany owej nazwy własnej. Wielu użytkowników polszczyzny twierdzi wręcz, że ich nazwiska są (z różnych wyimaginowanych zazwyczaj powodów) nieodmienne! Przekonanie to jest błędne i nie ma oparcia w prawidłach rządzących naszym językiem. Nie ma wprawdzie specjalnej ustawy, która regulowałaby odmienność nazwisk, ale faktem niezaprzecalnym jest to, że nazwiska, jak inne wyrazy istniejące w języku fleksyjnym, takim jak nasz, po prostu się odmieniają – jest to rzecz najzupełniej naturalna, zgodna z duchem języka. Obszerne, wielostronicowe hasło na ten temat zawiera m.in. Nowy słownik poprawnej polszczyzny pod red. A. Markowskiego (s. 1686-1698). Jeżeli tylko dane nazwisko można przyporządkować do któregokolwiek polskiego typu deklinacyjnego, to należy je odmieniać. W naszym skomplikowanym języku nie odmienia się tylko naprawdę nielicznych nazwisk, i to wcale nie ze względu na ich pochodzenie, lecz z powodu ich językowego (fonetycznego) ukształtowania. Wśród nazwisk nieodmiennych Jan Grzenia w Słowniku nazw własnych (s. 67) wymienia następujące: 1) zakończone w wymowie na [ła], np. Benoît, Dubois, Pasqua; 2) zakończonych w wymowie na samogłoskę u, np. Ceauşescu, Kimbangu, Nehru, Pompidou, a także z końcowym -x w zapisie: Giraudoux, Levittoux; 3) zakończonych w wymowie na akcentowaną samogłoskę " target=_blank> (ortograficzne -o, -au, -eau z niewymawianymi -s, -x, np. Hugo, Desnos, Despiau, Cocteaux, Cousteau, Rousseau (zob. także Nowy słownik poprawnej polszczyzny, s. 1694). Oprócz wymienionych typów nazwisk reszta jest obowiązkowo odmienna.
Jeśli chodzi o nazwisko Sondeja, to nazwiska tego typu, czyli zakończone na samogłoskę -a mają wzorzec odmiany identyczny jak wyrazy pospolite (zob. Jan Grzenia, Słownik nazw własnych, rozdział VIII ), a zatem nazwisko Sondeja odmienia się jak rzeczowniki rodzaju żeńskiego typu nadzieja, zawieja, żmija (por. także nazwy miejscowe typu Zawoja, Złotoryja). Kolejne formy przypadków wyglądałyby następująco: lp. M. Joanna (Jan) Sondeja, D. Joanny (Jana) Sondei, C. Joannie (Janowi) Sondei, B. Joannę (Jana) Sondeję, N. (z) Joanną (Janem) Sondeją, Ms. (o) Joannie (Janie) Sondei; lm. M. (państwo) Sondejowie, D. (państwa) Sondejów, C. (państwu) Sondejom, B. (państwa) Sondejów, N. (z państwem) Sondejami, Ms. (o państwu) Sondejach. W dopełniaczu, celowniku i miejscowniku liczby pojedynczej zwracają uwagę formy z tematem pozbawionym spółgłoski -j-, które kontynuują przyjęty od lat zwyczaj, ujęty nawet w ortograficzną regułę (np. w Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego pod red. E. Polańskiego). Zwyczaj ów nie pozostaje jednak w zgodzie z wymową tych form, piszemy wprawdzie nadziei, Zawoi, szyi, wymawiamy jednak [nadzieji], [zawoji], [szyji]. Pisownia powyższa nie oddaje także podziału na temat i końcówkę fleksyjną, temat powinien by się bowiem regularnie kończyć na -j-: nadziej-, Zawoj-, szyj-. Niektórzy językoznawcy i miłośnicy polszczyzny (jak Jan Miodek, Zygmunt Saloni czy Maciej Malinowski) postulują zatem wprowadzenie zmiany zasad ortograficznych, te jednak nieprędko pewnie wejdą w życie. Wzorcowo (zgodnie z obowiązującymi regułami należałoby więc napisać tak, jak Pani proponuje: dyplom dla Joanny Sondei. Dodać jednak należy, że najsłynniejszy nosiciel podobnego nazwiska - Kreja, śp. prof. Bogusław Kreja, wybitny polski językoznawca, świadomie nie stosował się do przepisów i w przypadkach zależnych pisał ostentacyjnie Kreji. Także sala koncertowa w Filharmonii Śląskiej w Katowicach nosi imię Karola Stryji. Ostatecznie więc można byłoby uczynić kolejny wyłom w tej nieżyciowej regule i odmienić nazwisko Sondeja z głoską j w dopełniaczu, pisząc: dyplom dla Joanny Sondeji. Zmiany w języku dokonują się powoli, a wpływ na nie mogą mieć także użytkownicy języka, którzy preferują używanie określonych form.
Katarzyna Wyrwas

Znaczenie2005-04-27
Witam, chciałabym prosić o wyjaśnienie różnicy między określeniem krewny, a kuzyn. Szukałam w internecie, ale jednoznacznej różnicy nie znalazłam. Ja dotychczas traktowałam te dwa słowa jako synonimy. Niektórzy moi znajomi twierdzą, że kuzyni to dzieci ciotek ,wujków i stryjostwa (i tylko ich dzieci). Ale przecież znaleźć można też określenia bliski kuzyn, daleki kuzyn. Będę wdzięczna za rozstrzygnięcie tego problemu. Serdecznie pozdrawiam, Teresa C.
W polszczyźnie słowo krewny znacznie dłużej funkcjonuje jako określenie relacji pokrewieństwa. Poświadczone już w XIV wieku oznaczało ‘osobę mającą tę samą krew, wspólnego przodka’. W prasłowiańszczyźnie wyraz ów miał postać *krъv-ьnъ (przymiotnik), utworzoną na bazie rzeczownika rodzaju żeńskiego: *kry, krъve (‘krew’). Natomiast leksem kuzyn pojawił się w języku polskim dopiero w XVIII wieku z francuskiego cousin (rodzaj męski), cousine (rodzaj żeński). Nazwa ta występuje na oznaczenie każdego krewnego lub powinowatego, bez względu na stopień pokrewieństwa (stąd związki wyrazowe: bliski kuzyn, daleki kuzyn).
W dzisiejszym języku polskim krewny jest pojęciem szerszym, obejmującym nazwy wszelkich stopni pokrewieństwa i zasadniczo kontynuuje swe dawne znaczenie. Natomiast istotne zmiany zaszły w sensach, jakie niesie ze sobą rzeczownik kuzyn. Pierwotnie to zapożyczenie mogło oznaczać każdego krewnego lub powinowatego. Jednak w dzisiejszym języku ogólnym zaznacza się tendencja, by kuzyn oznaczał przede wszystkim brata stryjecznego, ciotecznego lub wujecznego, a dopiero sekundarnie – dalszego krewnego lub dalszego powinowatego. Pierwotnie bowiem język polski szczycił się trzema parami określeń: stryjeczny brat / stryjeczna siostra, cioteczny brat / cioteczna siostra, wujeczny brat / wujeczna siostra. Stan ten zachowany jest do dziś w gwarach mazowieckich i małopolskich. Z kolei w języku ogólnym oraz gwarach śląskich, wielkopolskich i pomorskich obserwujemy tendencję do stosowania w trzech wymienionych wyżej znaczeniach takiej pary nazw: kuzyn / kuzynka (por. Mieczysław Szymczak Nazwy stopni pokrewieństwa i powinowactwa rodzinnego w historii i dialektach języka polskiego Warszawa 1966).
Joanna Przyklenk
Znaczenie2005-12-30
Co to znaczy przedstryjec lub przedstryjek?
Żadnej z tych form nie udało nam się odnaleźć w słownikach, wiadomo jednak, że w XVI wieku na określenie relacji pokrewieństwa pra- pojawiały się określenia z przedrostkiem przed-, np.: przedbaba – ‘prababka’, przedwnuk – ‘prawnuk’, przedciotka – ‘siostra prababki’. Skoro stryj, stryjek to ‘brat ojca’, możemy zatem przypuszczać, iż przedstryjek to ‘prastryjek, brat dziadka’.
Joanna Przyklenk
Etymologia2005-12-30
Skąd wziął się wyraz stryj?
Leksem stryj w znaczeniu ‘brat ojca’ pojawia się w polszczyźnie XIV wieku i jest wyrazem ogólnosłowiańskim. Wywodzi się z prasłowiańskiego *strъjь // *stryjь. Jest to najprawdopodobniej kontynuacja tego samego rdzenia, który występuje także w łacińskim pater. Oto praindoeuropejski człon *ptr- przeszedł w *str-.
Joanna Przyklenk
Etymologia2008-02-21
Jakie jest pochodzenie wyrazu mężczyzna?
Wyraz mężczyzna o prasłowiańskiej – rekonstruowanej, lecz nieudokumentowanej źródłowo – postaci *mõžЬščina (õo nosowe, wymawiane jak dzisiejszy dźwięk odpowiadający literze ą) jest rzeczownikiem powstałym od przymiotnika dzierżawczego męski. Ten z kolei powstał na bazie słowa mąż, które oznaczało pierwotnie ‘dorosłego człowieka płci męskiej’ i było antonimem leksemu żona (‘dorosły człowiek płci żeńskiej’). Zatem utworzony za pomocą przyrostka *-Ьsk- przymiotnik miał taki najprawdopodobniej kształt: *mõžЬ (podstawa słowotwórcza) + Ьsk (formant słowotwórczy) + ЪjЬ (końcówka fleksyjna złożonej odmiany przymiotnika). Od tego przymiotnika z kolei utworzono rzeczownik, korzystając z przyrostka -izna, który w polszczyźnie był przyrostkiem bardziej ekspansywnym niż -ina (por. dawne żeńszczyzna czy do dziś obecne w języku polskim: starszyzna, obczyzna, ojczyzna). W dobie staropolskiej używano wyrazu mężczyzna głównie jako typ singularium tantum, w znaczeniu kolektywnym – ‘ogół (zbiór) ludzi płci męskiej’, np.: wiele [młodych]męszczyzny młodych i starych przyszło (Rozmyślanie Przemyskie); Krzyżacy posiekwszy mężczyznę wszystkę, dziatki i niewiasty pobrali (M. Stryjowski, 1582). W tekstach XV i XVI stulecia znajdujemy również formy rodzaju żeńskiego ta mężczyzna (w liczbie mnogiej – mężczyzny), choć ich frekwencja jest zdecydowanie mniejsza niż użycie tego słowa w sensie wyżej opisanym, tj. kolektywnym. Od XVII wieku coraz częstsze staje się używanie omawianego wyrazu w rodzaju męskim i znaczeniu ‘dorosły osobnik płci męskiej’ (w liczbie mnogiej – mężczyźni). Wcześniej (w XVI wieku) taki charakter występowania owego leksemu ograniczał się przede wszystkim do tekstów medycznych.
Joanna Przyklenk
Znaczenie2015-03-04
Jak nazwać w skrócie córkę, córki brata mojego ojca, a jak nazwać też w skrócie syna, brata ojca mojej matki w takim sensie, jak na córkę brata swojej matki mówimy w skrócie kuzynka?
Nazwy członków rodziny nieraz przysparzają trudności, na co składają się m.in. same więzy rodzinne odznaczające się znacznym stopniem skomplikowania. Zauważmy wszak, że nazywamy naszych krewnych z uwagi na pierwszy (rodzice, dzieci), drugi (dziadkowie i wnuki), trzeci (pradziadkowie i prawnuki) oraz czwarty (prapradziadkowie i praprawnuki) stopień pokrewieństwa w linii prostej, ale jeszcze określamy drugi (rodzeństwo), trzeci (rodzeństwo naszych rodziców, czyli wujek, stryj czy ciotka, oraz dzieci brata i/lub siostry) oraz czwarty (dzieci wujka, stryja czy ciotki) stopień pokrewieństwa w linii bocznej. Do tego należy dodać szereg nazw dla pokrewieństwa zastępczego (np. macocha, ojczym) i pokrewieństwa przyrodniego (np. siostra przyrodnia). Nie zapominajmy również o nazwach stopni powinowactwa rodzinnego, choć ta grupa wyrazów prezentuje się już skromniej (powinowactwo w linii prostej występuje w pierwszym stopniu i obejmuje relację: teść, teściowa a zięć, synowa; w linii bocznej natomiast mamy powinowactwo drugiego i trzeciego stopnia, czyli np. stosunki między mną – mężem/żoną – a rodzeństwem mojego współmałżonka czy mną a współmałżonkami mojego rodzeństwa). Na kłopoty z nazwaniem członków naszej rodziny wpływ mają również zmiany kulturowe, które sprawiają, że współcześnie relacje utrzymuje się jedynie z najbliższą rodziną, a z dalszą spotykamy się okazjonalnie. To sprawia, że dziś nie używamy już wielu nazw stopni pokrewieństwa czy powinowactwa, stąd w obliczu pojawiających się problemów zwykle decydujemy się na słowa ogólne, nieprecyzujące relacji, takie jak: kuzyn, kuzynka czy szwagier, szwagierka.
Przejdźmy jednak do postawionego w pytaniu problemu, a nawet kilku problemów związanych z relacjami pokrewieństwa. Otóż jak nazwać córkę bądź córki brata mego ojca? Piętnastowieczne źródła podają, że jest to siostra stryjeczna (skoro brat ojca nazywany był stryjem, to jego córka była naszą siostrą stryjeczną). Z czasem rzadziej eksponowane rozróżnienie między słowami wuj (brat matki) – stryj (brat ojca) sprawiło, że zaczęto używać też nazwy siostra cioteczna na oznaczenie i siostry stryjecznej (córki brata ojca), i siostry wujecznej (córki brata matki), i stricte siostry ciotecznej (córki siostry matki/ojca). W XVIII wieku polszczyzna zapożyczyła nazwę kuzyn z języka francuskiego i od tego czasu chętnie się po nią sięga też w formie żeńskiej (kuzynka) dla nazwania opisywanej tu relacji
Z kolei kwestia dwu nazw męskich, o które Pan pyta, przedstawia się następująco: syn brata matki to wspomniany już wyżej brat wujeczny, choć dziś możemy się spotkać raczej z określeniem brat cioteczny, częściej z ogólnym – kuzyn. Natomiast dla brata ojca matki w polszczyźnie nie upowszechniło się jednowyrazowe określenie – będzie to brat dziadka.
Mam nadzieję, że odpowiedź choć trochę rozwiała Pana wątpliwości. Jeżeli tego typu zagadnienia są dla Pana szczególnie zajmujące, to polecam książkę Mieczysława Szymczaka pt. „Nazwy stopni pokrewieństwa i powinowactwa rodzinnego w historii i dialektach języka polskiego” (Warszawa 1966). Jeśli natomiast w pytaniu zastosowano błędną interpunkcję i kwestia wątpliwa dotyczyła tak naprawdę nazw określających córkę córki brata mego ojca oraz syna brata ojca mojej matki, to spieszę z odpowiedzią, że tak precyzyjnych jednoelementowych nazw nie ma w języku polskim. Zatem są to: córka kuzynki (czy rzadziej: córka siostry ciotecznej) oraz kuzyn (syn brata dziadka) jako słowo używane w znaczeniu ‘członek dalszej rodziny’.
Joanna Przyklenk

Ortografia2015-03-25
Czy poprawny jest zapis Ziaji (np. kosmetyki Ziaji), czy tylko Ziai?
Zgodnie z obowiązującymi zasadami pisowni polskiej poprawny jest jedynie zapis kosmetyki Ziai. Rzeczowniki zakończone na -ja — w tym imiona (Kaja, Maja, Gaja), nazwiska (Kreja, Sondeja, Nicieja, Stryja, Bareja, Czaja, Goya), nazwy miejscowe (Zawoja, Złotoryja, Troja), nazwy firm (Ziaja, Soraya), a także liczne rzeczowniki pospolite (nadzieja, szyja, zawieja, knieja, kaznodzieja, aleja, żmija, boja, paranoja, soja, zbroja, papaja) — odmieniają się według deklinacji żeńskiej. Wedle „Zasad pisowni polskiej” (http://sjp.pwn.pl/zasady/;629362) formy dopełniacza, celownika i miejscownika liczby pojedynczej tego typu wyrazów powinny być pozbawione spółgłoski -j-: Mai, Goi, Zawoi, Ziai, szyi itd.
Reguła ortograficzna, o której mowa, bywa często przedmiotem dyskusji wśród językoznawców. Kontynuuje ona przyjęty od lat zwyczaj, który nie pozostaje niestety w zgodzie z wymową tych form, piszemy wprawdzie nadziei, Zawoi, szyi, wymawiamy jednak [nadzieji], [zawoji], [szyji]. Pisownia powyższa nie oddaje także podziału na temat i końcówkę fleksyjną, temat powinien by się bowiem regularnie kończyć na -j-: nadziej-, Zawoj-, szyj-, gdy tymczasem formy D., C. i Ms. zgodne z regułą mają temat uszczuplony o tę literę.
Niektórzy językoznawcy i miłośnicy polszczyzny (jak Jan Miodek, Zygmunt Saloni czy Maciej Malinowski) postulują wprowadzenie zmiany zasad ortograficznych (zob. np. Z. Saloni, O kodyfikacji polskiej ortografii – historia i współczesność. „Nauka” Kwartalnik PAN, 2005, nr 4 s. 71–96; M. Malinowski, [...] boby było lepiej. Kraków 2002, s. 75; P. Ferenc, Zakazane j. Z zagadnień fleksji onomastycznej. „Język Polski” LXXX (2000), z. 1–2, s. 148–149 i dopisek M. Kucały do tegoż artykułu, s. 149–150; Z. Saloni, O pisowni „nie” — i może o innych sprawach. „Poradnik Językowy” 2001, z. 7, s. 15–17). Należy mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości ta nieżyciowa zasada zostanie zmieniona.
Zmiany w języku dokonują się powoli, a wpływ na nie mogą mieć także użytkownicy języka, którzy preferują używanie określonych form. Warto zatem wskazać, że słynny nosiciel nazwiska omawianego typu, śp. prof. Bogusław Kreja, wybitny polski językoznawca, świadomie nie stosował się do przepisów i w przypadkach zależnych pisał ostentacyjnie Kreji. Przypomina o tym Z. Saloni, który dodaje jeszcze jeden przykład świadomego nierespektowania norm:
«W reprezentacyjnym gmachu Uniwersytetu Opolskiego na ozdobnej tablicy datowanej 3.10.2001 przeczytałem wyryte w marmurze słowa, że został on „z inicjatywy i pod osobistym nadzorem rektora Stanisława Nicieji podniesiony z ruin”. Taka forma nazwiska znalazła się na tablicy na pewno na życzenie rektora Niciei» (Z. Saloni, O kodyfikacji...).

Także sala koncertowa w Filharmonii Śląskiej w Katowicach nosi imię Karola Stryji, łamiąc wspomnianą regułę.
Ta sama zasada dotyczy rzeczowników obcych zakończonych na -ea, -ua, takich jak orchidea, kamea, idea, Galilea, Bazylea, Gwinea, Korea, statua, Nikaragua, Genua, w tym zbiorze jednak nie ma już -j-, którego brak w D., C. i Ms. różnicowałby pisownię i wymowę.
Wobec powyższego wypada dodać, że wprawdzie zapis kosmetyki Ziaji nie jest dziś poprawny, lecz mógłby się stać poprawny już za jakiś czas, gdyby Rada Języka Polskiego (www.rjp.pan.pl) podjęła uchwałę o zmianie tej zasady pisowni.
Katarzyna Wyrwas

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-10-28
Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu odmiany nazw miejscowości. Jak poprawnie powinno się odmieniać: Marynowy, Lichnowy, Rydułtowy, Ulkowy. „Słownik nazw miejscowości i mieszkańców” (PWN, Wwa 2007), podaje: Rydułtowy, -ach; Marynowy, -wych; Rychnowy, -ach. Skąd ta różność w odmianie?
Wszystkie podane przez Panią nazwy miejscowości mają przyrostek dzierżawczy -ow-, częsty to typ polskich nazw miejscowości (postać oboczna tego przyrostka to -ew-). Sufiks dodawany był do nazw osobowych, zwykle właścicieli osad, por. Częstochowa (osada) od Częstoch, Baranów (gród) od Baran, Piotrków od Piotr, Lelów od Lel, Lelistryj, Kraków od Krak, Mikołajew od Mikołaj, Maciejew od Maciej. Z odmianą tych nazw nie ma kłopotu. Bo choć pierwotnie były to nazwy przymiotnikowe, dość wcześnie zaczęły być pojmowane jako rzeczowniki, fachowo mówi się, że uległy substantywizacji.
Sprawa komplikuje się przy nazwach Rydułtowy, Rychnowy, także przy innych nazwach Pomorza i Śląska (głównie południowego), tam często dochodziło do pluralizacji nazw dzierżawczych, do przydawania im końcówki liczny mnogiej, por. Makoszowy, Junkrowy, Radziechowy, Gołyszewy. Takim nazwom przynależy w miejscowniku końcówka -ach, jak w rzeczownikach pospolitych, którym brak liczby pojedynczej, por. w drzwiach, na skrzypcach, o szczypcach. O pluralizacji nazw miejscowości na terenach zachodnich i północnych pisze Stanisław Rospond w „Słowniku etymologicznym nazw i gmin PRL (Wrocław 1984, por. hasło RYDUŁTOWY).
Sam proces przechodzenia nazw o zakończeniu -ów/-ew w ~owy, -ewy nie jest jasny. W „Nazwach miast Polski” Kazimierza Rymuta (wyd. 2 z 1987 roku) znajduje się hasło RYDUŁTOWY, w którym czytamy: „RYDUŁTOWY, miasto, obecnie włączone do Wodzisławia Śląskiego w woj. katowickim. W początkach XIV w. miejscowość została zanotowana pod zlatynizowaną formą nazwy Rudolphi Villa. Z późniejszego okresu pochodzą zapisy: von Rynoltnwicz (1481), Rynoltowitz (1531), Rudsdorf und Rudoltowy (1581), Rudultow (1652), Rydultow (1679)”. Z zapisów widać, jak znaczne wahania językowe wykazywała nazwa w przeszłości. U podstaw nazwy leży imię genetycznie niemieckie, które na gruncie języka polskiego wykazywało znaczne wahania fonetyczne. I być może, że nietypowa kocówka -y wynika z obcego pochodzeniem rdzenia nazwy. Jeśli istotnie należy ją wiązać z dworem Rudolfa (na co wskazuje nazwa łacińska), to -owy byłoby po prostu odpowiednikiem łacińskiego -i. Jest to tylko hipoteza. Innym wytłumaczeniem byłaby analogia do klasy nazw rodowych, por. Łabędy, Łapy, Raczki, te mają również tylko liczbę mnogą.
Jak wyjaśnić odmienną końcówkę dla Marynowy (o Marynowych)? Tu nie doszło jeszcze do substantywizacji, nazwa odczuwana jest jako przymiotnik: jaki? – Marynowy, o czym? – o Marynowych. Ale uwaga! W Internecie pod linkiem: http://bywajtu.pl/uzytkownik/idb/temat/tablica-glowna-1/marynowy-na-zulawach znalazłam formę w Marynowach! Powiedzieć można, że obserwujemy proces zmiany gramatycznego statusu nazwy miejscowej – gaśnie pierwotna przymiotnikowość, użytkownicy języka przydają nazwie końcówkę rzeczownikową.

Słowotwórstwo2016-03-11
Witam! Dla mnie to poważna kwestia i proszę o odpowiedź na pytanie: czy istnieje żeńska forma wyrazu ozdrowieniec? Słowo to istnieje w Wikipedii i słowniku Doroszewskiego. Użyłam słowa ozdrowienica i zostałam wyśmiana, bo takiego słowa nie ma w SJP.pl. Jestem po ciężko przebytej chorobie i co? Ja nie istnieję, bo nie ma żeńskiej formy w słowniku? Pozdrawiam!
Użyta przez Panią forma ozdrowienica mieści się w regułach słowotwórczych polszczyzny, choć wyrazu tego nie odnajdujemy we współczesnych słownikach, także w starszym „Słowniku języka polskiego” pod red. Witolda Doroszewskiego. Ale przecież wiadomo, że język jest tworem żywym, że bardzo często pojawiają się neologizmy mieszczące się w potencji języka, mówimy wtedy o wyrazach potencjalnych. Dowodem na to, że ozdrowienica była trafnie utworzonym neologizmem od ozdrowieniec, niech będą pary: ulubienica od ulubieniec, oblubienica od oblubieniec (przyrostek -ec zastępowany jest przyrostkiem -ica). W języku polskim mamy bardzo dużo nazw męskich, które nie mają odpowiedników żeńskich, por. potępieniec, sprzymierzeniec, odszczepieniec, postrzeleniec, straceniec. Czy w takim razie nie ma sposobu, aby mówić o kobiecie, że jest człowiekiem niezrównoważonym, porywczym, nieobliczalnym? Możemy powiedzieć: Z niej to taki postrzeleniec / narwaniec. Można też utworzyć neologizm, ale proszę zauważyć, że wyraz oblubienica ma charakter książkowy, lekko archaiczny. W przeszłości nazw żeńskich z zakończeniem -ica było więcej, argumentem niech będą przykłady zaczerpnięte ze „Słownika staropolskiego”:
branica ‘branka, niewolnica’ od braniec,
młodzieńca ‘młoda dziewczyna’ od młodzieniec,
polubienica ‘ulubienica, wybranka’, ‘narzeczona, panna młoda, może też żona’ od polubieniec,
synowica ‘córka brata w stosunku do stryja’, ‘ciotka, bliska krewna’ od synowiec,
szalenica ‘ta, co się zachowuje głupio, nierozsądnie’ od szaleniec.
Gdyby Pani środowisko było bardzo zbulwersowane neologizmem ozdrowienica, radzę używać słowa rekonwalescentka – nazwy żeńskiej utworzonej od formy męskiej rekonwalescent za pomocą przyrostka -ka. Cóż, taki jest język polski, też inne języki słowiańskie, że nazwy żeńskie tworzone są od nazw męskich; tego zmienić nie możemy, bo naruszałoby się fundamenty języka.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2017-12-27
Jak prawidłowo odmienić nazwisko Bareja? Proszę o pomoc.
Odmiana tego nazwiska będzie wyglądać następująco: M. Bareja, D. Barei, C. Barei, B. Bareję, N. Bareją, Ms. Barei. Wynika to z obowiązującej w polszczyźnie reguły, w myśl której rzeczowniki zakończone na -ja w dopełniaczu, celowniku i miejscowniku pozbawione są spółgłoski -j-. Dotyczy to nie tylko nazw pospolitych (żmija, zbroja, mierzeja, nadzieja), ale również imion (Kaja, Maja), nazwisk (Bareja, Kreja, Stryja), nazw miejscowych (Zawoja, Troja) czy nazw firm (Ziaja, Soraya). Należy jednak pamiętać, że wyjątkami od tej reguły są wyrazy, w których końcówka -ja występuje po c, z, s (kolacja, amnezja, opcja, iluzja, Szkocja, stacja). Nieco bardziej szczegółowe wyjaśnienie tej kwestii można znaleźć w „Zasadach pisowni polskiej” (zob. punkt A).
Natalia Kubicius