Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (589) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (263) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (138) Odmiana (331) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (435) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3307)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Wymowa2004-02-11
Jak się czyta wyraz recycling? Czy można go wymawiać po polsku?
Ważnym czynnikiem decydującym o przyswojeniu danej formy językowej jest częstotliwość jej używania przez ludzi. Recykling to jedno z nowszych zapożyczeń, które początkowo weszło do polszczyzny w formie oryginalnej, z pisownią i wymową angielską, poddało się jednak prawom fonetycznym naszego języka i zostało przyswojone brzmieniowo. Słowniki współczesnego języka polskiego notują interesujący Pana wyraz najczęściej w dwóch wersjach pisowni i wymowy: oryginalnej (recycling, z wymową [risajkling]) oraz spolszczonej (recykling, z wymową [recykling]). Jeżeli zatem w tekście pojawi się słowo zapisane „z angielska”, można je – jako swego rodzaju cytat – przeczytać po angielsku.
Prof. A. Markowski w swej publikacji pt. Język polski. Poradnik... zaleca wymowę recyklink, a Wielki słownik ortograficzny PWN pod red. E. Polańskiego wydany w 2003 r. podaje wyłącznie formę zapisu recykling, z czego ostatecznie wynika, że wyraz ten Polacy powinni wymawiać zgodnie z polskimi zasadami fonetycznymi.
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2005-10-31
Jak napisać szłem czy szedłem, lubiałem czy lubiłem? Czy są jakieś strony WWW na których jest słownik poprawnej polszczyzny?
Poprawne formy to lubiłem i szedłem. Słownika poprawnej polszczyzny jeszcze niestety w internecie nie ma. Pozostają poradnie językowe i ich archiwa, do których linki podajemy na naszej stronie.
Katarzyna Wyrwas
Różne2005-02-26
Mam pracę o nazwiskach. Dokładnie pochodzenie i podstawa słowotwórcza. Proszę o wskazanie odpowiednich lektur oraz o wskazówki, od czego zacząć. Dziękuję.
W takiej pracy w części teoretycznej warto wykorzystać np. publikację Marii Malec O imionach i nazwiskach w Polsce. Jeśli potrzebne są informacje o pochodzeniu konkretnych nazwisk, polecam słownik K. Rymuta Nazwiska Polaków. Słownik etymologiczno-historyczny. Inne pozycje bibliograficzne z tej dziedziny znaleźć można na naszej stronie pod linkiem Słowniki imion i nazwisk.
Katarzyna Wyrwas
Wyrazy obce2015-01-30
Moje pytanie może wydać się niepoważne, ale zaryzykuję zadanie go. Zajmuję się obecnie tłumaczeniem na potrzeby polskiej Wikipedii artykułu poświęconego Chujom, czyli plemieniu Majów zamieszkującemu Gwatemalę i Meksyk. Nazwę tę nadali plemieniu hiszpańscy konkwistadorzy, więc zgodnie z regułami języka hiszpańskiego wymawia się ją [czuh], jednak używanie w piśmie hiszpańskojęzycznego zapisu budzi co najmniej niepoważne skojarzenia, zwłaszcza w przypadku stwierdzeń takich, jak Szacowana liczba Chujów w Los Angeles zbliżona jest do ludności San Sebastián Coatán czy Blisko cztery tysiące mieszkańców Nentón posługuje się chujem. Stąd też pytanie: czy w celu uniknięcia niepotrzebnych skojarzeń można spolszczyć tę nazwę, tak jak spolszczono nazwy większości innych plemion indiańskich? Jeżeli tak, to jaką formę powinno przybrać spolszczenie: czuh (dla języka) i Czuhowie czy może czuch i Czuchowie? Dodatkowo, jak powinien brzmieć przymiotnik – chujański / czu(c)hański?
To fakt, że jeśli przyjmiemy nazwę w postaci oryginalnej, obcej: Chuj (u nas zwyczajowa nazwa plemienia czy narodowości brzmiałaby Chujowie), to naturalne będzie, że użytkownicy polszczyzny będą ją odczytywać na sposób polski, a nie hiszpański, bo do takiego sposobu odczytywania wyrazów jesteśmy przyzwyczajeni. W dodatku plemię to nie jest u nas znane tak dobrze, jak plemiona Indian Ameryki Północnej, albo nie jest znane wcale. Wiemy wprawdzie, że w wyrazach pochodzących z hiszpańskiego, literę j mamy odczytywać jako h (zob. junta [hunta], mojito [mohito], Don Juan [don huan], pustynia Mojave [mohave]), ale nie są to wyrazy często spotykane. Używanie nazwy plemienia w formie oryginalnej byłoby zatem z pewnością niezręczne i oby tylko takie! Niestety nazwa własna, która jest kojarzona z określeniem wulgarnym, może też deprecjonować, poniżać, ośmieszać osoby, które są nią nazywane. Opracowanie naukowe nie powinno być zaczątkiem takich postaw i ocen.
Moim zdaniem powyższe argumenty przemawiają dostatecznie za przyjęciem proponowanej przez Pana formy spolszczonej, nie ma w dodatku przeszkód, by ją wprowadzić, ponieważ zarówno w historii naszego języka, jak i współcześnie możemy wskazać liczne przykłady zapożyczeń dostosowanych formą zapisu do prawideł polskiej fonetyki, jak choćby dawniejsze cukier (niem. Zucker), fosa (łac. fossa), szkoła (łac. schola), żaluzja (fr. jalousie), parkiet (fr. parquet), róż (fr. rouge), koniak (fr. cognac), biuro (fr. bureau), sejf (ang. safe), współcześniejsze dżinsy (ang. jeans), czipsy (ang. chips), czat (ang. chat), dizajn (ang. design), skejt (ang. skate), potoczne mejl (ang. mail) itd. Także wspomniane przez Pana szczepy indiańskie mają w polszczyźnie nazwy spolszczone (w nawiasach podaję formy oryginalne): Komanczowie albo Komancze (Comanche), Czejenowie albo Czejeni (Cheyenne), Apacze (Apache), Nawahowie (Navajo), Szoszoni (Shoshone), Siuksowie (Siuox); lista plemion indiańskich – jak sam Pan zapewne wie – jest długa, a niektóre nazwy nie są u nas znane ani używane, nie było więc dotąd wielu okazji, aby zastanawiać się nad ich formą spolszczoną.
Jeśli idzie o wybór ortograficzny, czyli pomiędzy literami h i ch, to myślę, że należy wziąć za przykład formy będące już w użyciu, takie jak Nawaho, Mohave czy marihuana (oryginalnie: Navajo, Mojave, marijuana); także nazwa napoju mojito bywa już zapisywana jako mohito, a rzeczownik junta (czytany [hunta]) też być może kiedyś przyjmie spolszczoną pisownię (w niektórych językach, np. w litewskim, już ją ma). Ostatecznie więc można polecić zapis Czuhowie dla nazwy plemienia, a czuh dla języka (warto przy tych nazwach w nawiasie i/lub w linku wskazać nazwę oryginalną). Język można byłoby też określić jako czuhański, bo raczej nie czuhowski – ten ostatni przymiotnik ma czytelniejsze odniesienia do plemienia. W każdym razie z punktu widzenia słowotwórczego obie formy przymiotników są poprawne.
Katarzyna Wyrwas
Ortografia2015-02-22
Piszę do Państwa w pewnej spornej kwestii. Spór dotyczy pisowni słów gmina Oława. Ja napisałabym w każdym przypadku słowo gmina małą literą, a nazwę miasta czy miejscowości wielką. Z kolei mój szef upiera się, że słowo gmina powinnam pisać wielką literą w przypadku, gdy nie mówimy o jej granicach administracyjnych. Proszę o rozwianie moich wątpliwości. Sprawa jest dla mnie honorowa, bo poszło o zakład. Fajnie byłoby, gdyby to szef przegrał i postawił kawę ;-)
Zasady pisowni polskiej wskazują jednoznacznie, że małą literą piszemy wszystkie wyrazy pospolite, do których należą także nazwy okręgów administracyjnych współczesnych i historycznych, wyodrębnionych w strukturach kościelnych i państwowych, a gmina wedle „Uniwersalnego słownika języka polskiego PWN” pod red. S. Dubisza to «podstawowa jednostka podziału administracyjnego kraju». O jakim innym znaczeniu miałaby być mowa?
Słownik ortograficzny podaje wprawdzie jedynie następujące przykłady: województwo mazowieckie, gmina warszawska, powiat przemyski, ziemia dobrzyńska, ziemia łęczycka, archidiecezja gnieźnieńska, diecezja poznańska, marchia brandenburska, lecz nie można mieć wątpliwości, że regule tej podlega również połączenie gmina Oława. Oto link do stosownej reguły: http://sjp.pwn.pl/zasady/Nazwy-okregow-administracyjnych-wspolczesnych-i-historycznych-wyodrebnionych-w-strukturach-koscielnych-i-panstwowych;629450.html. To, że w pismach urzędowych czasem widnieją formy z niepoprawnym zapisem, nie oznacza automatycznie, że pisownia inna niż wskazana wyżej jest poprawna. Owszem, jeśli używany rzeczownika gmina w nazwie urzędu, takiej jak np. Urząd Gminy w Oławie, to obowiązuje nas pisownia wielką literą (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/Nazwy-indywidualne-jednostkowe-urzedow-wladz;629403), ponieważ mamy w tym wypadku do czynienia z nazwą indywidualną (jednostkową) urzędu (choć mając na myśli urzędy gminy ogólnie, nie zaś jakiś konkretny urząd, zastosujemy pisownię małymi literami).
Pozdrawiam i smacznej kawy życzę!
Katarzyna Wyrwas
Odmiana2015-06-07
Jaki rodzaj mają rzeczowniki w liczbie mnogiej: męski, żeński i nijaki czy męskoosobowy i niemęskoosobowy?
Na temat rodzajów w języku polskim obszernie wypowiedział się przewodniczący Rady Języka Polskiego prof. Andrzej Markowski. Oto link do tekstu Profesora: http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=357:rodzaje-w-jzyku-polskim&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-08
Czy dopuszczalna jest odmiana nazw zespołów Lady Pank i Papa Dance?
Obie nazwy składają się z wyrazów niepolskich, co już skłaniałoby wielu do ich nieodmieniania. Podobnie postępujemy z nazwami zespołów obcych, jak Led Zeppelin, Linking Park, Black Sabbath, Def Leppard, Judas Priest, Iron Maiden, Talking Heads, Jethro Tull, Savage Garden, Balkan Electrique, Modern Talking etc. – nie odmieniamy ich, choć w komunikacji potocznej niektóre z nich mogą pojawić się w postaci odmienionej, lecz zwykle fleksji podlega ostatni człon nazwy, np. byłem na koncertach Led Zeppelina i Black Sabbathu; grali razem z Linking Parkiem lub Iron Maidenem; słucham Judas Priesta. Odmienianie obu członów mogłoby sugerować, że mamy do czynienia z osobą, a nie zespołem (por. hipotetycznie: widział Judasa Priesta (człowieka) – widział Judas Priest / Judas Priesta (zespół). Warto zauważyć, że osoby, które używają takich form, często narzucają drugim członom nazw zespołów odmianę analogiczną do wyrazów obcych, które wchodzą w ich skład, a w zasadzie niejako nakładają na te formy polskie znaczenie i klasyfikację rodzajową: zeppelin – zeppelina, sabbath – sabbathu, park – parkiem, priest (‘ksiądz’) – priestem.
Dopuszczalności czy poprawności tego typu nazw nie reguluje norma językowa, lecz uzus, czyli decyzje i działania językowe społeczeństwa, które mają wpływ na rozpowszechnienie określonych form. Pewnie każdemu zdarzy się przynajmniej raz w życiu usłyszeć odmianę – Lady Pankiem czy Papa Dance’em (zapis zgodny z zasadą pisowni form odmiany wyrazów kończących się na e nieme: http://sjp.pwn.pl/zasady/Nazwiska-zakonczone-na-e-nieme;629619), lecz formy te nie są w powszechnym użyciu. Bywają używane i są akceptowalne w mowie potocznej, a w komunikacji oficjalnej raczej niespotykane.

Frazeologia2015-10-24
Zwracam się z prośbą do Poradni Językowej o wyjaśnienie zwrotu koń trojański.
Koń trojański to określenie pochodzące z mitologii greckiej. Nazwano tak drewnianego konia użytego podczas oblężenia Troi przez Greków, którzy w jego wnętrzu przemycili do miasta swoich wojowników i przy ich pomocy dostali się do Troi (por. „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza). Aby zatem w pełni pojąć sens związku koń trojański, powinien Pan czym prędzej przeczytać mit o wojnie trojańskiej np. z „Mitologii” Jana Parandowskiego. Na zachętę podaję link do hasła z „Encyklopedii PWN”: http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/kon-trojanski;3989273.html.
Połączenia koń trojański można także używać przenośnie, dziś jest związkiem frazeologicznym używanym w przynajmniej dwóch dziedzinach życia: polityce i informatyce.
Koniem trojańskim w polityce nazywa się osobę, która została wprowadzona do jakiejś organizacji lub instytucji, aby swoim postępowaniem przyczyniać się do paraliżowania lub utrudniania jej działalności, a sprzyjać interesom tych, którzy ją do tej instytucji lub organizacji wprowadzili. Koń trojański w informatyce to określenie programu komputerowego, który oprócz działań pożądanych przez użytkownika, do których jest oficjalne przeznaczony, ma również ukryte przez użytkownikiem funkcje niepożądane, np. szpiegowanie jego aktywności internetowej. Definicje te cytuję za „Wielkim słownikiem języka polskiego PAN” (www.wsjp.pl). Program, o którym mowa, ma też jednowyrazową nazwę trojan, która jest zapożyczeniem od skróconej wersji angielskiej trojan horse.

Ortografia2015-10-25
Jeśli dobrze pamiętam, kiedy zapisujemy wyraz skrótem, to zapisujemy małą literą, np.: ul., św., ks., kard., ale kiedy chcemy zapisać pełną nazwę, to używamy wielkiej litery. Mnie chodzi o konkretny przypadek: ks. kard. Karol Wojtyła, czyli: Ksiądz Kardynał Karol Wojtyła? Wiem, że tutaj poza wszystkim można się odwołać do „reguły grzecznościowej” i zarówno "ksiądz, jak i kardynał zapisać wielką literą z racji intencji wyrażenia szacunku wobec konkretnej osoby.
I chodzi mi jeszcze o to, czy jeśli w pracy dyplomowej użyję zapisu ks. kard. Karol Wojtyła, to muszę już tak zapisywać w całej pracy? Nie mogę np. parę linijek niżej zapisać pełnej nazwy: Ksiądz Kardynał Karol Wojtyła? Mnie się wydaję, że to można zamiennie używać, ale może się mylę. Jest coś takiego jak zasada „konsekwencji” w pracach dyplomowych, odnosi się np. do zapisu bibliograficznego (przypisy wszędzie sporządzone w ten sam sposób), ale czy ta zasada odnosi się też do tego, o co wyżej pytam?
Informacje, których Pani poszukuje, można znaleźć w „Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego PWN” pod red. Edwarda Polańskiego udostępnionym na stronach internetowych Wydawnictwa PWN – oto link do hasła święty: http://sjp.pwn.pl/so/swiety;4520062.html. Hasło pokazuje, że skrót użyty w nazwie własnej pisze się małą literą, a jego wersję rozwiniętą – wielką. Dotyczy to różnych skrótów, np. w nazwach kościół św. Marka, plac gen. Sosnowskiego, ulica ks. Blachnickiego (w wersji rozwiniętej: kościół Świętego Marka, plac Generała Sosnowskiego, ulica Księdza Blachnickiego. Ustalenia te mieszczą się w regule, która stanowi odsyłacz do wskazanego hasła (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/82-Jedno-i-wielowyrazowe-nazwy-dzielnic-ulic-placow-rynkow-ogrodow-parkow-bulwarow-budowli-zabytkow-obiektow-sportowych;629401).
W polszczyźnie obowiązuje pisownia małą literą nazw godności, stanowisk, pełnionych funkcji (http://sjp.pwn.pl/zasady/116-Nazwy-godnosci;629438.html), stopni naukowych (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/115-Tytuly-naukowe-i-zawodowe;629437.html, wojskowych i innych, co dotyczy wymienionych rzeczowników ksiądz i kardynał, a także biskup, papież, premier, prezydent, prezes, dyrektor, minister, rzecznik, doktor, profesor i innych, przy czym w korespondencji z osobami, do których zwracamy się za pomocą tych nazw, zgodnie z zasadami grzeczności możemy (a może i powinniśmy) użyć wielkiej litery (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/Uzycie-wielkiej-litery-ze-wzgledow-uczuciowych-i-grzecznosciowych;629417.html. Wynika z tego, że w pracy dyplomowej wielkie litery w tym wypadku nie są potrzebne w formach rozwiniętych skrótów.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-10-25
Czy imiona Harry, Jerry itp. mogą mieć taką samą postać w mianowniku i wołaczu zarówno liczby pojedynczej, jak i mnogiej (Jerry, Harry)? Tak wynikałoby z odmiany podanej na stronie DobrySlownik.pl: https://dobryslownik.pl/slowo/Harry/118234/1/18997/#znaczenie-18997 https://dobryslownik.pl/slowo/Jerry/205186/1/131907/#znaczenie-131907. W polskim przekładzie „Wilka stepowego” użyto formy Harry’owie.
Forma Harry’owie jest w pełni zgodna z polska norma odmiany tego typu wyrazów: w mianowniku liczby mnogiej części rzeczowników męskoosobowych mamy w polszczyźnie końcówkę -owie, np. profesorowie, generałowie, królowie, Janowie, Henrykowie, Nowakowie, Dudowie itd., a mianownik i wołacz w tym typie odmiany są jednakowe. Reguła „Zasad pisowni polskiej” wskazuje, jak należy zapisywać formy przypadków zależnych nazwisk i imion angielskich zakończonych na -y, do których wymienione przez Pana formy należą – zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/248-Nazwiska-konczace-sie-w-wymowie-na-y-lub-i-po-spolglosce;629623. Nazwy te w liczbie pojedynczej odmieniają się jak przymiotniki, w liczbie mnogiej również poza mianownikiem i wołaczem, które są jednakowe i mają końcówkę -owie pochodzącą z odmiany wyżej cytowanych rzeczowników męskoosobowych. W „Słowniku imion” Jana Grzeni (Warszawa 2004, s. 22) w części opisowej czytamy, że imiona tego typu (jako przykłady podaje podobne Andy i Zachary) mają końcówkę dopisywaną do formy podstawowej po apostrofie (Andy’owie, Zachary’owie). Wynika z tego, że w „Wilku stepowym” mamy do czynienia z poprawnymi odmianą i zapisem. Do treści podanej przez Pana strony www.dobryslownik.pl nie mogę się odnieść, ponieważ sesje zawierające odmianę są dostępne jedynie dla zalogowanych użytkowników. Jeśli podają cytowane przez Pana w pytaniu formy, są w błędzie.

Problem z mianownikiem liczby mnogiej imion typu Harry polega na tym, że nie wiadomo zbytnio, jak go tworzyć. W podlinkowanych powyżej zasadach PWN-owskich nie ma nic (!) o takim mianowniku. Mówi się tam tylko o tym, że w liczbie mnogiej omawiane imiona nie są odmieniane, gdyż występują zwykle z innymi rzeczownikami. W „Dobrym słowniku” reguły językowe napisaliśmy na nowo, opatrzyliśmy komentarzami oraz zweryfikowaliśmy je z uzusem i poszczególnymi hasłami w słowniku. Niestety końcówka -owie dla Jerry czy Harry jest bardziej teorią niż praktyką, a Jerry’owie jako tako wygląda tylko w piśmie (bo już nie w wymowie). Końcówka -y daje efekt komiczny (Jerzy?). Uznaliśmy zatem, że najlepszym wyjściem będzie w tabelkach odmiany rzeczowników podawanie M. lm. równego M. lp. W regule językowej jednak (do której linkujemy między innymi z haseł Jerry i Harry) wspomnieliśmy o formie Harry’owie jako dopuszczalnej, choć wyraziliśmy swój krytyczny do niej stosunek.
Warto dodać na koniec, że nie sądzimy, by językoznawcy musieli być we wszystkim zgodni, a już zwłaszcza w tak specyficznych kwestiach.
dr Łukasz Szałkiewicz, Dobrysłownik.pl

Interpunkcja2015-10-25
Czy poprawna jest interpunkcja w zdaniu: Wyższy z gości, dobrze ubrany mężczyzna o pięknej, choć wychudzonej twarzy, robi krok do przodu?
Interpunkcja w tym zdaniu jest wzorcowa, w pełni zgodna z zasadami polskiej interpunkcji (w nawiasach poniżej podam linki do odpowiednich zasad zawartych w „Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego PWN” pod red. Edwarda Polańskiego).
Ciąg zdania głównego, nadrzędnego Wyższy z gości […] robi krok do przodu został rozerwany wtrąceniem dobrze ubrany mężczyzna o pięknej, choć wychudzonej twarzy, które służy uszczegółowieniu opisu postaci. Zdanie wtrącone musi być wydzielone ze zdania głównego przecinkami z obu stron, zamiast przecinków można byłoby użyć również myślników (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/390-Wtracone-czlony-zdan-zlozonych-i-pojedynczych;629810.html; http://sjp.pwn.pl/zasady/361-Uzycie-myslnikow-zamiast-przecinkow;629771.html). W obrębie wtrącenia pojawia się dopowiedzenie choć wychudzonej, które także oddziela się przecinkiem jako element przeciwstawny po poprzedzającego (zob. http://sjp.pwn.pl/zasady/386-Wyrazenia-typu-chyba-ewentualnie-na-przyklad-nawet-prawdopodobnie-przynajmniej-raczej-taki-jak-zwlaszcza;629806.html).

Ortografia2015-10-26
Szanowni Państwo! W nawiązaniu do reguł i wyjątków od nich dotyczących pisowni partykuły nie z imiesłowami (http://sjp.pwn.pl/zasady/168-Z-imieslowami-przymiotnikowymi;629516.html) zwracam się do Państwa z uprzejmą prośbą o pomoc w rozwiązaniu dylematu, jak zapisać partykułę nie z imiesłowem w zdaniu: Twórcy przekażą know-how wniesione lub nie wniesione (niewniesione?) do projektu.
Dodam, że mam wątpliwości czy wniesione / niewniesione w kontekście zdania stanowią przeciwstawienie, a także czy stanowią imiesłów w znaczeniu czasownikowym (wniesione odnosi się do cechy, więc jest imiesłowem przymiotnikowym). Niemniej nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zapis partykuły z imiesłowem osobno jest bardziej słuszny.
Pisownia rozdzielna, jak sama Pani wie, jest dopuszczalna w przypadkach takich, jak ten opisywany przez Panią. Co więcej: w wyraźnych przeciwstawieniach rozdzielnie zapisuje się także partykułę nie z rzeczownikami i przymiotnikami, z którymi wszak reguła ogólna nakazuje pisownię łączną (http://sjp.pwn.pl/zasady/Pisownia-laczna-partykuly-nie;629513.html), np. nie nauczyciel, ale pisarz; nie słodki, lecz gorzki (bez takiego kontekstu obowiązują formy: nienauczyciel, niesłodki).
Uważam, podobnie jak honorowy przewodniczący Rady Języka Polskiego, prof. Walery Pisarek, że umiejętność zastosowania rozdzielnej pisowni nie z imiesłowami przymiotnikowymi jest przejawem wyższej świadomości językowej. Jeśli czuje Pani wyraźnie czasownikowy charakter imiesłowu, to proszę śmiało – zwłaszcza w tak jednoznacznej konstrukcji przeciwstawnej – pisać te słowa osobno. Oto link do uchwały Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN z dnia 9 grudnia 1997 roku, która zmieniła zasady pisownię nie z imiesłowami: www.rjp.pan.pl.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-10-28
Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu odmiany nazw miejscowości. Jak poprawnie powinno się odmieniać: Marynowy, Lichnowy, Rydułtowy, Ulkowy. „Słownik nazw miejscowości i mieszkańców” (PWN, Wwa 2007), podaje: Rydułtowy, -ach; Marynowy, -wych; Rychnowy, -ach. Skąd ta różność w odmianie?
Wszystkie podane przez Panią nazwy miejscowości mają przyrostek dzierżawczy -ow-, częsty to typ polskich nazw miejscowości (postać oboczna tego przyrostka to -ew-). Sufiks dodawany był do nazw osobowych, zwykle właścicieli osad, por. Częstochowa (osada) od Częstoch, Baranów (gród) od Baran, Piotrków od Piotr, Lelów od Lel, Lelistryj, Kraków od Krak, Mikołajew od Mikołaj, Maciejew od Maciej. Z odmianą tych nazw nie ma kłopotu. Bo choć pierwotnie były to nazwy przymiotnikowe, dość wcześnie zaczęły być pojmowane jako rzeczowniki, fachowo mówi się, że uległy substantywizacji.
Sprawa komplikuje się przy nazwach Rydułtowy, Rychnowy, także przy innych nazwach Pomorza i Śląska (głównie południowego), tam często dochodziło do pluralizacji nazw dzierżawczych, do przydawania im końcówki liczny mnogiej, por. Makoszowy, Junkrowy, Radziechowy, Gołyszewy. Takim nazwom przynależy w miejscowniku końcówka -ach, jak w rzeczownikach pospolitych, którym brak liczby pojedynczej, por. w drzwiach, na skrzypcach, o szczypcach. O pluralizacji nazw miejscowości na terenach zachodnich i północnych pisze Stanisław Rospond w „Słowniku etymologicznym nazw i gmin PRL (Wrocław 1984, por. hasło RYDUŁTOWY).
Sam proces przechodzenia nazw o zakończeniu -ów/-ew w ~owy, -ewy nie jest jasny. W „Nazwach miast Polski” Kazimierza Rymuta (wyd. 2 z 1987 roku) znajduje się hasło RYDUŁTOWY, w którym czytamy: „RYDUŁTOWY, miasto, obecnie włączone do Wodzisławia Śląskiego w woj. katowickim. W początkach XIV w. miejscowość została zanotowana pod zlatynizowaną formą nazwy Rudolphi Villa. Z późniejszego okresu pochodzą zapisy: von Rynoltnwicz (1481), Rynoltowitz (1531), Rudsdorf und Rudoltowy (1581), Rudultow (1652), Rydultow (1679)”. Z zapisów widać, jak znaczne wahania językowe wykazywała nazwa w przeszłości. U podstaw nazwy leży imię genetycznie niemieckie, które na gruncie języka polskiego wykazywało znaczne wahania fonetyczne. I być może, że nietypowa kocówka -y wynika z obcego pochodzeniem rdzenia nazwy. Jeśli istotnie należy ją wiązać z dworem Rudolfa (na co wskazuje nazwa łacińska), to -owy byłoby po prostu odpowiednikiem łacińskiego -i. Jest to tylko hipoteza. Innym wytłumaczeniem byłaby analogia do klasy nazw rodowych, por. Łabędy, Łapy, Raczki, te mają również tylko liczbę mnogą.
Jak wyjaśnić odmienną końcówkę dla Marynowy (o Marynowych)? Tu nie doszło jeszcze do substantywizacji, nazwa odczuwana jest jako przymiotnik: jaki? – Marynowy, o czym? – o Marynowych. Ale uwaga! W Internecie pod linkiem: http://bywajtu.pl/uzytkownik/idb/temat/tablica-glowna-1/marynowy-na-zulawach znalazłam formę w Marynowach! Powiedzieć można, że obserwujemy proces zmiany gramatycznego statusu nazwy miejscowej – gaśnie pierwotna przymiotnikowość, użytkownicy języka przydają nazwie końcówkę rzeczownikową.

Składnia2015-12-15
Czy jest poprawnie po polsku, jeśli na pasku głównej strony internetowej widnieje: Jak pomagamy i Komu pomagamy (po kliknięciu ukazuje się tekst o tym, jakim osobom organizacja pomaga i o sposobach tej pomocy). Moim zdaniem, ale może się mylę, powinno być: O tym, jak pomagamy i O tym, komu pomagamy. Przecież Jak pomagamy i Komu pomagamy mają w brzmieniu znaczenie pytań, czyli w obu wypadkach powinien tam być postawiony znak zapytania.
Napisy mogłyby niewątpliwie mieć charakter pytający, gdyby taki był zamysł nadawcy, lecz wtedy zakończyłby je pytajnikami. Forma tych napisów jest rzeczywiście podobna do konstrukcji typowych pytań, rozpoczynają się bowiem zaimkiem przysłownym pytajnym jak, wprowadzającym zwykle pytania dotyczące różnych kwestii, zwłaszcza zaś sposobu wykonywania czynności, oraz zaimkiem osobowym rzeczownym kto (tu w dopełniaczu komu). Ten same zaimki wprowadzają w polszczyźnie pytania zależne i przyłączają je do zdań nadrzędnych, co widać wyraźniej, gdy zastanowimy się nad intencją piszącego: jego zamiarem nie jest chęć zapytania, lecz poinformowania o temacie wypowiedzi. W tym sensie jak pomagamy czy komu pomagamy są fragmentami zdań złożonych, w których zdanie główne, nadrzędne (którego się mamy domyślić, bazując na naszej wiedzy o świecie i formach komunikacji) brzmi pewnie: w tym miejscu strony przeczytać można o tym..., a nasze etykietki linków są zdaniami podrzędnymi odpowiadającymi na pytanie o czym?.
Zdania podobnie brzmiące używane są także w funkcji tytułów niektórych typów tekstów narracyjnych, takich jak legendy czy bajki, por. „Jak szewczyk Dratewka smoka pokonał”, „Jak Krecik słuchał radia”, „Jak powstawała Polska”, „Jak Piast kołodziej został księciem”, a także „Jak to ze lnem było” oraz „Co słonko widziało” Marii Konopnickiej czy „Komu bije dzwon” Ernesta Hemingwaya. Przed zdaniami takimi domyślamy się treści: ta wypowiedź będzie o tym... Oczywiście można byłoby użyć sformułowań O tym, jak pomagamy i O tym, komu pomagamy, ale w naszych czasach chętniej wybieramy konstrukcje krótsze.

Interpunkcja2016-06-02
Dlaczego w zdaniu „W idealnym świecie systemy bankowe budowane z udziałem tych, którzy sami będą ich później używać, powinny spotykać się z uznaniem zarówno klientów banku, jak i jego samego” powinien być przecinek po używać?
Ponieważ ciąg którzy sami będą ich później używać jest zdaniem podrzędnym przydawkowym, które rozrywa ciągłość zdania nadrzędnego. W takim wypadku te swego rodzaju wtrącenia wydzielamy przecinkami z obu stron. Zwykle pamiętamy tylko o przecinku otwierającym zdanie podrzędne, a o przecinku zamykającym je zapominamy. Oto link do stosownej reguły zasad pisowni polskiej: http://sjp.pwn.pl/zasady/362-90-A-1-Oddzielanie-zdania-podrzednego-okreslajacego;629773.html (zob. podpunkt a).

Składnia2017-01-21
Która forma jest poprawna: link, gdzie uzyskam informacje czy link, pod którym uzyskam informacje?
Najnowsze słownictwo często nie ma jeszcze ustabilizowanej składni. Tak jest w przypadku wyrazu link, o który Pan pyta. Najpierw wyjaśnijmy znaczenie wyrazu link (czy też hiperłącze): ‘element dokumentu elektronicznego łączący jego fragmenty lub odsyłający do innego dokumentu, zwykle zaznaczony innym kolorem, podkreślony lub w postaci rysunku’ („Uniwersalny słownik języka polskiego”). Za hiperonim (wyraz o szerszym znaczeniu) słowa link uznaje się odsyłacz. Moglibyśmy zatem przypisać mu składnię tego rzeczownika, na zasadzie analogii: odsyłacz do = link do innych/dalszych/pozostałych/szczegółowych informacji.
Moją propozycję potwierdzają odnotowane w Internecie konteksty, por.: Jak utworzyć bezpośredni link do pliku na Dropboxie? Jak wstawić link do jakiejś strony? W oknie przeglądarki internetowej skopiuj link do wybranej strony, a następnie wklej go do okna rozmowy. Pojawi się link: Wyślij link do płatności w …, po kliknięciu którego wiadomość zostanie wysłana.
Karolina Mańczyk