Najczęściej zadawane pytania (227) Ortografia (589) Interpunkcja (198) Wymowa (69) Znaczenie (263) Etymologia (305) Historia języka (26) Składnia (336) Słowotwórstwo (138) Odmiana (331) Frazeologia (133) Poprawność komunikacyjna (190) Nazwy własne (435) Wyrazy obce (90) Grzeczność językowa (40) Różne (164) Wszystkie tematy (3307)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Składnia2007-07-02
Czy określenia nareszcie i w końcu można uważać za okoliczniki stadium czy za jakieś inne?
Wyrażenia te można uznać za okoliczniki stadium (rzadko wyróżniane w gramatykach). Tu jednak uwaga: kwalifikacja tych wyrażeń (tzw. funkcyjnych) jako części zdania musi być rozpatrywana na tle konkretnego zdania właśnie - tzn. są to okoliczniki czasowników -orzeczeń, jeśli istotnie dotyczą stadium czynności ( bywają też wtedy zamienne, synonimiczne). Bywa jednak inaczej, np. w zdaniu: W końcu kolejki stała starsza pani (w znaczeniu ‘na końcu kolejki’, tzn. w miejscu, gdzie kończyła się kolejka: w kolejce) tu wyrażenie w końcu jest częścią całej frazy w funkcji okolicznika miejsca (gdzie stała starsza pani? w końcu kolejki) i nie można go zamienić na wreszcie, nareszcie). W końcu // nareszcie może mieć też znaczenie rezultatywne: W końcu obie strony się pogodziły - wtedy w końcu, nareszcie ( = w rezultacie, w efekcie - tego o czym była mowa wcześniej) to okoliczniki rezltatywne (tradycyjnie: akcesoryjne, tzw. wskazują pewne dodatkowe okoliczności zdarzenia orzekanego). Mogą też być uznane za modulanty // modulatory, tzn. takie składniki (części zdania), które sygnalizują postawę, stosunek (emocjonalny) mówiącego, np. w zdaniach. No, nareszcie posprzątałeś swój pokój; Cieszę się, że w końcu zrozumiałeś. Dlatego warto pamiętać o podstawowej zasadzie: określaj funkcję wyrażeń jako części zdania zawsze na tle konkretnego zdania właśnie, bo to samo wyrażenie w izolacji może pełnić w zdaniach różne funkcje.
Ewa Jedrzejko
Znaczenie2004-05-20
Chciałam zapytać, jaka jest różnica między eros a Eros? Proszę też o podanie źródeł, gdzie mogłabym to sprawdzić.
Pisany wielką literą Eros to imię greckiego boga miłości. Pisany małą literą eros to książkowe określenie miłości fizycznej. W filozofii Platona eros to ‘mistyczne dążenie do świata wielkich idei’. Wszystko to można wyczytać np. w Uniwersalnym słowniku języka polskiego PWN pod red. S. Dubisza.
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2004-12-07
Proszę o podanie definicji wyrazu typoszereg. Sądząc z jego budowy, domyślam się, że to jakaś kontaminacja. Ponieważ występuje on w słowniku ortograficznym, sądzę, że jest to wyraz używany. W jakim jednak znaczeniu można go stosować? Czy poprawne są sformułowania typoszereg silosów produkowanych przez firmę i typoszereg naszych nowych suszarń? Czy możliwe jest, że pojęcie to jest nadużywane?
Typoszereg (angielski odpowiednik series of types) to wyraz nie odnotowany w słownikach jako osobne hasło (ale występuje np. w haśle dotyczącym Polskiej Normy w Nowej encyklopedii powszechnej PWN), choć używany często (i raczej nie nadużywany) w tekstach reprezentujących techniczną odmianę polszczyzny. Jest to złożenie słowotwórcze z wyrazów typ i szereg połączone interfiksem -o- (por. podobne klubokawiarnia, chłoporobotnik, żwirobeton, drzewostan, pieluchomajtki etc.). Skoro nie mamy słownikowej definicji typoszeregu, musimy spróbować ją skonstruować! Typoszereg to pojęcie związane z klasyfikacją rodzajową i jakościową oraz zamiennością wymiarową i funkcjonalną wyrobów. Można tym terminem określić grupę maszyn, urządzeń lub elementów (np. prefabrykowanych) określonego typu (projektu) o różnych parametrach technicznych, ale posiadających pewne wspólne cechy jakościowe, jak np. różne typy pojazdów, analizatorów laboratoryjnych, silosów, wentylatorów, zaworów, belek mostowych i in.
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2004-11-15
Czy znane jest pochodzenie nazw pór roku?
Wyjaśnienia etymologiczne nazw pór roku zacznijmy od obecnej jesieni. Wyraz jesień wywodzi się z prasłowiańskiego *osenь. Występowanie późniejszych form *esenь,
*jesenь można tłumaczyć asymilacyjnym wpływem samogłoski e, które miało również miejsce w takich wyrazach jak: jemioła, jesiotr, jezioro. Interesujące nas słowo wykazuje też związki z gockim asans – ‘czas żniwa’ – oraz starogermańskim aran.
Z kolei leksem zima to prasłowo mające podobną postać foniczną we wszystkich językach słowiańskich (por. A. Brückner Słownik etymologiczny języka polskiego), pozostające w widocznym (i wyczuwalnym) związku z wyrazami typu zimny, zimno.
Nazwa kolejnej pory roku – wiosna – również jest wyrazem rodzimym. Jej początkowa prasłowiańska postać wyglądała najprawdopodobniej w taki oto sposób: *vesna // *vesъna. Oboczność jakościowa e:o to rezultat procesu przegłosu polskiego. Starsza postać omawianego słowa, bez przegłosu, zachowana została w niektórych gwarach (por. wiesna). Pochodzenie wyrazu wiosna można tłumaczyć jego związkami z was-, czyli ‘świecić’ albo z wes- – cząstką charakterystyczną dla przymiotnika wesoły.
Nazwa najbardziej wyczekiwanej pory roku – lato – wywodzi się z prasłowiańskiego *lěto o znaczeniu ‘najcieplejsza pora roku’. Warto przy tym podkreślić, iż z tego właśnie sensu rozwinęło się pojęcie ‘roku’. Ów rok liczono od lata do lata. Etymologiczne wyjaśnienia leksemu nie przynoszą jednoznacznych rozwiązań i budzą szereg wątpliwości. Za najbardziej przekonujące można uznać wyjaśnienia Vaillanta: łączy on prasłowiańskie *lěto z litewskim letas ‘łagodny, spokojny, cichy; powolny, ustępliwy’. W ścisłym związku z latem pozostaje wyrażenie babie lato ‘okres ciepłych dni, pogodnych dni jesieni, nitki pajęczyny snujące się wówczas w powietrzu’. Wyrażenie to, szeroko rozpowszechnione w językach słowiańskich, ma też swoje odpowiedniki pozasłowiańskie np. niemieckie
Altweibersommer, szwajcarskie witwensommerli (alt ‘stary’, Weib ‘kobieta’, Witwe ‘wdowa’, Sommerlato’).
Joanna Przyklenk
Etymologia2005-03-25
Skąd pochodzi wyrażenie babie lato?
Babie lato jest nie tylko szeroko rozpowszechnionym wyrażeniem w językach słowiańskich, ale również znajdujemy jego odpowiedniki w językach spoza rodzimej grupy języka polskiego. Np. w niemieckim obserwujemy Altweibersommer, w szwajcarskim witwensommerli (alt – ‘stary’; Weib – ‘kobieta’; Witwe – ‘wdowa’; Sommer – ‘lato’). Franciszek Sławski w Słowniku etymologicznym języka polskiego przytacza tezę Klugego (F. Kluge: Etymologisches Wörterbüch der deutschen Sprache. Wyd. 11. Berlin 1934), który semantycznych podstaw tego wyrażenia upatruje w porównywaniu okresu niemal letnich, ciepłych dni jesieni z późną miłością starszych kobiet. Por. uwagi etymologiczne na temat nazw pór roku oraz rzeczownika baba w dziale Etymologia.
Joanna Przyklenk
Frazeologia2004-04-01
Co oznacza żabi skok?
Żabi skok to związek frazeologiczny nie notowany jeszcze w słownikach języka polskiego, ale używany m.in. w języku potocznym. Niesie ze sobą (w sposób metaforyczny, przenośny) treść ‘bardzo blisko’ i występuje zwykle w wypowiedziach typu: O żabi skok od Czarnej Góry („Rzeczpospolita”). Redakcję „Kuriera Szczecińskiego” dzieli tylko krok od historycznej Bramy Królewskiej, dwa kroki od zabytkowego kościoła Piotra i Pawła, trzy kroki od Zamku Książąt Pomorskich i żabi skok od siedziby władz wojewódzkich przy Wałach Chrobrego („Kurier Szczeciński”). Polecam wszystkim Góry Sokole - dosłownie żabi skok od Częstochowy. Stąd tylko żabi skok do mostu w Fordonie. To już ledwo żabi skok. Niekiedy w zapisie tego związku frazeologicznego stosuje się cudzysłów, prawdopodobnie w celu wskazania potocznego charakteru wyrażenia, np.: Od Goleniowa już do mety „żabi skok”. (...) zachodnie Wybrzeże Bałtyku od Świnoujścia po Łukęcin, dokąd z racji mieszkania w Szczecinie mają „żabi skok”. (Telewizyjny Przewodnik po Kraju Para w Polskę - TVP1). W polszczyźnie występuje również wyrażenie żabi skok oznaczające niepłynne poruszanie się (np. skoki obrazu w grach komputerowych spowodowane niskimi parametrami używanego sprzętu) lub pokonywanie jakiejś przestrzeni etapami, np.: (...) dojście na szczyt odbywa się metodą żabich skoków. Gdy troszkę słabiej wieje, robię parę kroków i staję tak, by mnie nie za chwilę nie zdmuchnęło. Amerykanie w walce z Japonią posługiwali się taktyką „żabiego skoku” (polegająca na zdobywaniu kolejno wysp w okolicy Japonii). Aż do Chicago poruszaliśmy się żabimi skokami: jazda do wyładowania akumulatora, oczekiwanie na wóz serwisowy, holowanie i ładowanie akumulatora w jakimś miasteczku, potem pościg za grupą rajdową i znowu od początku („Kurier Lubelski”). Żabi skok oznaczać może także nagły awans, przesunięcie się na wyższą pozycję z pominięciem jakichś etapów, np.: Kraje znajdujące się na niższym szczeblu drabiny technologicznej mogą więc dokonać tzw. żabiego skoku, czyli przesunąć się na wyższy szczebel drabiny. Nawet Nowa encyklopedia powszechna PWN w haśle INDUSTRIALIZACJA używa tego wyrażenia: Niektórzy teoretycy sądzą, że jest możliwe dokonanie „żabiego skoku” od społeczeństwa rolniczego do postprzemysłowego z pominięciem etapu industrializacji. Także w „Res Publice” znajdziemy taką wypowiedź: To, co w słowach Kalinowskiego niewypowiedziane, a najważniejsze, to nadzieja, że dzięki Systemowi dokonamy „żabiego skoku”, poszybujemy ponad otchłanią urzędniczej niekompetencji, by wylądować w krainie, w której ludzką niedoskonałość zastąpi doskonały System, tym razem informatyczny („Nowa Res Publica”). O metodach żabiego skoku mówi się także w fizyce i informatyce.
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2005-03-12
Co znaczy związek frazeologiczny miłość platoniczna?
Miłość platoniczna to miłość mężczyzny i kobiety pozbawiona pierwiastków zmysłowych (zob. Słownik języka polskiego PWN pod red. M. Szymczaka).
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2005-12-19
Co to znaczy platoniczna miłość?
Miłość platoniczna to miłość idealna ograniczona do sfery duchowej, do adoracji. W takiej miłości nie ma ani namiętności, ani pożądania. (zob. P. Müldner-Nieckowski, Wielki słownik frazeologiczny języka polskiego).
Katarzyna Murzyn
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2004-05-31
Czy odmieniamy nazwiska kończące się literą -o, np. Kościuszko, Bako?
Tak, są to nazwiska odmienne. W polszczyźnie odmienia się niemal każde nazwisko, jeśli tylko można je przyporządkować do jakiegoś wzorca odmiany. Nazwiska słowiańskie zakończone na -o poprzedzone spółgłoską twardą (b, p, d, t, w, f, z, s, r, ł), np. Sidło, Lato, Kościuszko, Fredro itd. odmieniają się jak pospolite rzeczowniki rodzaju żeńskiego: D. Sidły, Laty, Kościuszki, Fredry, CMs. Sidle, Lacie, Kościuszce, Fredrze, B. Sidłę, Latę, Kościuszkę, Fredrę, N. Sidłą, Latą, Kościuszką, Fredrą. Dopuszcza się nieodmienianie nazwisk zakończonych na -o jedynie wtedy, jeśli są one obcego pochodzenia i wydają się słabo znane. Por. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN pod red. A. Markowskiego.
Katarzyna Wyrwas
Historia języka2005-02-22
Chciałbym dowiedzieć się czegoś na temat takich archaizmów jak wiera zamiast wiara, gwiezda zamiast gwiazda.
Jeżeli gdzieś występują takie formy, jak wiera i gwiezda, to nie są one archaizmami, tylko formami zapożyczonymi z innych języków słowiańskich lub dialektyzmami. Języki słowiańskie - jak wiadomo - wywodzą się ze wspólnego języka prasłowiańskiego, który na skutek wędrówek Słowian zaczął się około VI wieku rozpadać na odmiany terytorialne, a w okresie średniowiecza, kiedy powstało większość państw, wyodrębniły się zróżnicowane już słowiańskie języki narodowe. W języku prasłowiańskim istniały takie wyrazy, jak wiera i gwiezda, ale w języku polskim uległy one pewnemu przekształceniu fonetycznemu. Mianowicie, w X wieku, kiedy zaczął się dopiero kształtować język polski, zaszedł w nim proces, który nazywamy przegłosem - najprościej mówiąc e w pewnych sytuacjach (przed spółgłoską twardą) przekształciło się w a, stąd gwiezda > gwiazda, leto > lato, wiera > wiara itp. Natomiast przed spółgłoskami miękkimi przegłos nie zachodził, dlatego mówimy dzisiaj o gwieździe, w lecie, o wierze. Przegłos jest najstarszym procesem fonetycznym, jaki zaszedł w języku polskim i właśnie ta zmiana spowodowała, że w X wieku polszczyzna zaczęła się różnić od innych bliskich języków, takich jak słowacki, czeski czy języki łużyckie.
Współcześnie różnic pomiędzy poszczególnymi językami słowiańskimi jest oczywiście bardzo dużo, ale jedną z nich jest to, że tam, gdzie po polsku mówimy lato, wiara, siano, umiał, gwiazda w wielu innych językach słowiańskich spotkamy formy leto, wiera, seno, umieł, gwiezda (zwiezda). Jak wynika z powyższego wywodu, przytoczone wyrazy wiera i gwiezda nigdy w języku polskim nie występowały, bo w czasie, kiedy nasz język zaczął się kształtować, już mówiono wiara i gwiazda. Możemy natomiast takie niezgodne z normą formy spotkać w niektórych polskich gwarach, ponieważ tam pewne procesy przebiegały inaczej lub też gwary silniej podlegały wpływom bliskich języków i dialektów. Tak na przykład w gwarach południowej Polski pojawiły się pod wpływem słowackim lub czeskim formy bez przegłosu: umieł, sieno, gwiezda.
Mirosława Siuciak
Znaczenie2008-07-08
Co ta znaczy latoś?
Latoś to wyraz w języku ogólnym będący już dziś archaizmem, ale nadal używany w gwarach, oznaczający ‘tego roku, w tym roku’, np. Zboże latoś obrodziło (por. np. Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza.
Katarzyna Wyrwas
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2010-11-13
Skąd pochodzi końcówka -n w nazwach Neron i Korbulon czy Otton? Przecież w nazwach oryginalnych z języka łacińskiego litera -n nie występuje.
W języku polskim znajdują się imiona zakończone na -o, które mają element -n- tylko w przypadkach zależnych (Hugo, ale: Hugona, Hugonowi; Bruno, ale: Brunona, Brunonowi) oraz takie, w których element -n- występuje w każdej formie przypadkowej (m.in.: Neron, Otton, Cyceron, Platon, Scypion). Zgodnie z informacjami zawartymi w słownikach języka polskiego i poradnikach językowych element -n- w imionach łacińskich i greckich pochodzi z deklinacji łacińskiej i jest wynikiem wyrównania formy mianownika do form przypadków zależnych, które były rozszerzone o element -n-, por.: Nominativus (Mianownik) Otto; Genetivus (Dopełniacz) Ottonis; Dativus (Celownik) Ottone etc.
Polszczyzna, przejmując imiona wielkich Rzymian czy Greków, pozostawiła ten element, być może dla uszanowania reguł gramatyki łacińskiej (por. Nowy słownik poprawnej polszczyzny Red. A. Markowski. Warszawa 2003; Grzenia J.: Słownik imion. Warszawa 2002; O dobrej i złej polszczyźnie. Red. W. Kochański, B. Klebanowska, A. Markowski. Warszawa 1985).
Kinga Knapik
Odmiana2011-01-09
Mam pytanie, czy w wyrażeniu na podstawie faktury pro formy poprawna jest odmieniona forma pro forma.
Nie, i już wyjaśniam, dlaczego nie. Pro forma to wyrażenie przyimkowe, a w takich konstrukcjach przyimek rządzi przypadkiem drugiego wyrazu, tzn. wymaga go zawsze w tej samej postaci fleksyjnej, niezależnie od tego, w jaką relację całe to wyrażenie wchodzi. Łaciński przyimek pro zawsze łączy się składniowo z wyrazem w ablatiwie, no i właśnie w tym przypadku występuje w omawianym połączeniu także łaciński rzeczownik I deklinacji forma, -ae.
Tymczasem nieakceptowalne w myśl reguł językowym przywołane w pytaniu połączenie *pro formy mogło powstać na drodze:
1. nieuprawnionego uzgodnieniem przypadka wyrazu forma z przypadkiem niewchodzącego z nim przecież w żaden związek składniowy słowa faktura i przy okazji nieuzasadnionego nadania wyrazowi łacińskiemu (odmienianemu według łacińskiego wzorca) polskiej końcówki
albo
2. niezgodnego z regułami translatorskimi przeniesienia wymagania składniowego polskiego odpowiednika (por. przyimek dla łączący się z rzeczownikiem w dopełniaczu) na wymagania zachowanego w tekście oryginalnego przyimka pro, wymagającego po sobie rzeczownika w ablatiwie; w efekcie otrzymaliśmy *pro + dopełniacz.
Katarzyna Mazur
Etymologia2011-12-21
Człon aku- występuje w wielu wyrazach o dość odległych znaczeniach: akupunktura, akumulator, akuszerka, akustyka, akurat itp. Czy jest on nośnikiem jakiegoś znaczenia?
Cząstka aku- w wymienionych wyrazach ma co najmniej dwojaki źródłosłów. W przypadku leksemów akumulator, akurat i akuszerka ma ona złożoną strukturę morfologiczną, powstała bowiem w rezultacie połączenia elementu ac- mogącego m.in. nieść znaczenia ‘na; do, ku, przy’ i słowa zaczynającego się od litery c-. I tak słowo akumulator zapożyczone z języka niemieckiego w XIX wieku – niem. Akkumulator – pochodzi od łacińskiego czasownika accumulareac + cumulare ‘na + gromadzić’. Pożyczką z języka niemieckiego jest również zaświadczony w polszczyźnie XIX stulecia leksem akurat – niem. akkurat – którego pochodzenie zaświadczają takie łacińskie wyrazy, jak przysłówek accurāte ‘dokładnie, starannie’, przymiotnik accūrātŭs ‘dokładny, staranny; stanowczy, ścisły’, rzeczownik accūrātǐō ‘staranność, dokładność’, też czasownik accūrō ‘dokładać starań, pilnie wykonywać’. To także przykład połączenia ac + cūrō ‘dbać o coś; troszczyć się’ ≥ accūrō. Z kolei wyraz akuszerka powstał na bazie francuskiego rzeczownika accoucheur używanego w znaczeniu ‘lekarz, położnik’ oraz czasownika accoucher – ‘układać do porodu; zlec do porodu’. Owo francuskojęzyczne zapożyczenie notowane w polszczyźnie od drugiej połowy XVIII wieku również pochodzi z łaciny, a ściślej – od łacińskiego czasownika collocare ‘razem / obok ustawić, ułożyć; umieścić’, który – znów za pośrednictwem języka francuskiego – stał się także podstawą słowa kuszetka.
Omówione zatem wyrazy – akumulator, akurat, akuszerka – łączy nie tyle znaczenie (chyba że mówimy o informacji semantycznej niesionej przez cząstkę ac-), ile etymologicznie tożsama budowa morfologiczna – [łac. ac- + c- ≥ pol. ak-] – oraz źródłosłów łaciński i pośrednictwo niemiecko- bądź francuskojęzyczne w procesie wprowadzania tych słów na grunt języka polskiego.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z leksemami akupunktura (też akupresura) i akustyka. Oba wiążą się z greckim akuō ‘czuję’ i z pochodnym od niego łacińskim acutus ‘zaostrzony, ostry; kłujący, dotkliwy; (o tonie) przenikliwy, głośny, jasny; pełen talentu, przenikliwy, bystry; chytry, szczwany’. Wyrazy te wiązać należy z wcześniejszym praindoeuropejskim rdzeniem *(s)keu- niosącym sens ‘zwracać uwagę, uważać, odbierać wrażenia zmysłowe (dotykowe, węchowe, słuchowe, wzrokowe)’. Powstały na tej bazie prasłowiański czasownik *čuti dał w języku polskim czuć, a także: czujny, czuły, czuwać. Etymologiczny związek czucia z różnymi zmysłami (a nie tylko ze współcześnie oczywistym związkiem czuć – zmysł dotyku) widzimy w takich kolokacjach, jak np.: czuć czyjś dotyk, ból, pieczenie, swędzenie (dotyk); czuć rytm, muzykę (słuch); czuć gorycz, słodycz, smak (smak); czuć dym/dymem, tę kiełbasę już czuć, czuć od niej alkohol (węch). Jak widać, pierwotne znaczenie leksemu czuć odnosiło się do różnych wrażeń zmysłowych, a zatem akupunkturę (ukłucie – łac. acus ‘igła’ + punctum ‘ukłucie’) i akustykę (słuch) łączy wspólny źródłosłów (ten sam, który dał w języku polskim czuć) i wspólny, przynajmniej w jakimś stopniu, sens – odczuwania dotyku i odczuwania dźwięku.
Joanna Przyklenk
Słowotwórstwo2015-03-28
Na forach dyskusyjnych, w grupach dyskusyjnych spotyka się formę przedpisca, przedpiscca lub przedpiszca. Nie używam tu polskich znaków diakrytycznych, bo na forach i w grupach często te formy tak właśnie wyglądają. Czy to formy humorystyczne (potencjalne?) utworzone analogicznie do formy przedmówca?
W polszczyźnie ogólnej nie występuje wyraz *przedpisać ‘napisać coś przed kimś innym’, choć istnieje model słowotwórczy pozwalający na utworzenie takiej formacji. W słownikach znajdziemy wyrazy przedpisemny, przedpiśmienny, ale w znaczeniu ‘istniejący w czasach, w których nie posługiwano się pismem’. W istocie, formy przed|pis|ca (z tematem pis-), przed|piś|ca (z tematem piś-), przed|pisz|ca (z tematem pisz-) są stworzone zgodnie z regułami gramatyki języka polskiego od czasownika pisać przy pomocy przedrostka przed- i przyrostka -ca tworzącego nazwy wykonawców czynności – oznaczają ‘osobę, która napisała coś na forum internetowym czy w grupie dyskusyjnej przed inną osobą’. Przytoczonej w pytaniu formy przedpiscca lub formy ze znakami diakrytycznymi przedpiśćca nie tłumaczą względy morfologiczne. Obie formy to przejaw hiperpoprawności związanej z upraszczaniem grup spółgłoskowych.
Jak słusznie zauważył autor pytania, wyrazy przed|pis|ca, przed|piś|ca, przed|pisz|ca powielają schemat derywacyjny innej formy prefiksalno-sufiksalnej, jaką jest wyraz przed|mów|ca. Oczywiście nasz język obfituje w formacje synonimiczne, takie jak poprzednik czy właśnie przedmówca, które znalazłyby tutaj zastosowanie. Słowniki podają przykłady użycia czasownika mówić w kontekście teksów pisanych: Gazety mówią o ostatnich wydarzeniach. Napis mówił o zakazie palenia („Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. S. Dubisza). Chodzi tu bowiem przede wszystkim o obcowanie z tekstem, którego nośnik (mowa czy pismo) nie jest w danym momencie najważniejszy. Nasuwa się więc pytanie, czy zachodzi potrzeba tworzenia nowego słowa, gdy dysponujemy repertuarem leksyki znajdującej tu zastosowanie. Widocznie dla internautów zaszła potrzeba takiego rozróżnienia. Przedmówca jest dla nich zbyt silnie związany z rzeczownikiem mowa lub czasownikiem mówić, skoro uznali, że należy stworzyć nowy wyraz dla nazwania osoby wypowiadającej się pisemnie. Nowa formacja wyraźniej związana jest z czasownikiem pisać, od którego zaczerpnięto rdzeń i który jednoznacznie wskazuje na sposób czy też formę wypowiedzi.
Widzimy tutaj, że mechanizmy tworzenia neologizmów słowotwórczych są na ogół trwałe. Mam na myśli głównie inwentarz środków językowych obejmujący zasób słownictwa i morfemów słowotwórczych – to nowe zastosowanie stałego rodzimego zasobu – przedmówcę i przedpiścę / przedpiscę / przedpiszcę dzieli bowiem jedynie rdzeń. Jest to nowotwór, a więc jego postać jest jeszcze wciąż nieustabilizowana, wynika z intuicji językowej.
Przedmiotem wątpliwości jest tutaj nie tylko postać wygłosowej spółgłoski tematu, ale również dobór odpowiedniego formantu (sufiksu), spotykane są bowiem w Internecie także inne formy neologizmów oprócz tych podanych przez autora pytania, takie jak przedpiśnik (sufiks -nik), przedpisacz (sufiks -acz), przedpisywacz (sufiks -acz), przedpisiec (sufiks -ec), przedpisek (sufiks -ek). Dodatkowo istnieją formy stworzone na bazie istniejących już w języku polskim słów, do których dodano prefiks przed-, który stanowi nowy element. Formy te są bardzo często źle oceniane przez internautów, gdyż konotują również inne znaczenia. Można tu wymienić choćby wyrazy takie, jak przedpisowiec (konotuje znaczenie wyrazu pisowiec ‘członek lub zwolennik partii PiS’), przedpisak (pisak ‘narzędzie służące do pisania’), przedpismak (pismak jako słowo nacechowane negatywnie), przedpisarz (pisarz konotuje raczej znaczenie zawodu pisarza, osoby trudniącej się pisaniem książek). Najwidoczniej internauci poszukują formy wolnej od jakichkolwiek skojarzeń odsyłających do innych pól leksykalno-semantycznych. Spotyka się więc też formę substantywizowanego imiesłowu przedpiszący. Nie jest jednak zjawiskiem nowym problem doboru odpowiedniej formy derywatu rzeczownikowego od czasownika pisać, oznaczającego wykonawcę czynności. Słownik Lindego wydany w latach 1807–1814 odnotowuje trzy formy złożone derywowane od czasownika pisać, nazywające kronikarza: latopis, latopiszec, latopisca.
Przedpiśca, przedpisca, przedpiszca to neologizmy słowotwórcze, na których powstanie wpłynęła chęć konceptualizacji, chęć nazwania komponentu rzeczywistości związanego z możliwościami, jakie przyniósł ze sobą rozwój nowych mediów. Mają one ograniczony zasięg (Internet) – można więc zaliczyć je do leksyki socjolektalnej. Wzbogacają one zasób polszczyzny, zwłaszcza że są tworzone zgodnie z regułami gramatyki (inaczej niż np. w przypadku kontrowersyjnego forumowicza) – nie zastosowano obcych formantów słowotwórczych, nie sięgnięto po anglicyzm, lecz po model rodzimy.
Paulina Tomaszewska

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-11
Dzień dobry, mam problem, jak odmieniać słowo Academica przez przypadki. Dziękuję za pomoc.
Academica jest to wyraz pochodzący od Akademii, a zatem, pierwotnie, od szkoły filozoficznej założonej przez Platona w ateńskim gaju imienia Akademosa (herosa). Łacina nauczyła świat zachodni pisać ten wyraz przez c. W takiej zlatynizowanej pisowni spotykamy go m.in. w nazwie Cyfrowej Biblioteki Publikacji Naukowych – wirtualnej wypożyczalni w ramach Biblioteki Narodowej. Jest to również nazwa fundacji założonej przez studentów i absolwentów AGH oraz nazwa tarnowskiej serii podręczników teologicznych, a także pewnej liczby instytucji edukacyjnych. Jest to wreszcie nazwa klubów sportowych (odpowiedników naszych AZS-ów) w krajach romańskich: np. Académica de Coimbra z Portugalii.
Wyraz ten, będąc zawsze nazwą własną, odmienia się wyłącznie w liczbie pojedynczej.

M. Academica
D. Academiki
C. Academice
B. Academikę
N. Academiką
Ms. Academice

Odmiana wygląda zatem tak samo jak w wyrazach osika czy fizyka. Pisownia form przypadków zależnych musi odzwierciedlić ich naturalną polską wymowę. Oto przykłady z użyciem form tego wyrazu: Sporting przegrał w tym sezonie i z Benfiką, i z Academiką. „Katechetyka” ks. Stali wyszła już w Academice. Przeszukiwanie zasobów katalogu Academiki możemy wykonać zarówno w domu, jak i w bibliotece.
Mateusz Klaja
Historia języka2015-11-02
Zastanawiam się, jak daleko wstecz sięga ta tradycja i dlaczego stanęło na tym, na czym stanęło. A mianowicie: dlaczego liczba mnoga od słowa rok to lata? Dlaczego akurat ta pora roku została wybrana do użytku powszechnego? Używa się co prawda zwrotu skończyła trzynaście wiosen, ale rzadziej i takie wyrażenie już w pewien sposób nacechowuje wypowiedź. Dlaczego więc lato? Kiedy to się mniej więcej usystematyzowało?
Wyraz lato był w języku staropolskim, a wcześniej w prasłowiańskim (*lěto), używany w znaczeniu ‘ciepła pora roku’ (pierwotny zakres kalendarzowy był szerszy niż obecnie, obejmował też wiosnę, stąd przymiotnik letni w znaczeniu ‘trochę ciepły’). Lato oznaczało wówczas ‘przyjemny, łagodny czas, kiedy zelżało zimno’. Na tej podstawie semantycznej rozwinęło się temporalne znaczenie roku, czyli ‘okresu od lata do lata’, obejmującego ponad 360 dni. Znajdowało to potwierdzenie w użyciach typu lata mijały. Ta właśnie funkcja semantyczna jest dzisiaj kontynuowana, ale tylko w formie liczby mnogiej lata, natomiast w liczbie pojedynczej odpowiada jej wówczas rzeczownik rok, który pojawił się w polszczyźnie znacznie później i był początkowo terminem sądowym — roki sądowe to były dokładne terminarze prac sądów, umówione wcześniej terminy rozpraw, rok oznaczał ostatni dzień wyznaczonego terminu.
Ponieważ w późnym średniowieczu zaczęto przywiązywać większą wagę do kalendarza, rzeczownik rok upowszechnił się w znaczeniu konkretnego, ustalonego odcinka czasu mierzonego od 1 stycznia do ostatniego grudnia, natomiast lato utrwaliło się w znaczeniu najcieplejszej pory roku. Pozostałością dawnego znaczenia pozostaje forma liczby mnogiej, a następstwem opisanych przemian jest dzisiaj supletywizm tematów liczby pojedynczej i mnogiej: rok — lata.

Poprawność komunikacyjna2015-11-07
Chciałbym się dowiedzieć, czy w akceptowalne jest w języku potocznym używanie archaizmów w celach humorystycznych?
Naprawdę pyta Pan o język potoczny? Nie wierzę! Przecież on akceptuje chyba wszystko. W komunikacji potocznej – najbardziej liberalnej, najbardziej heterogenicznej – mamy do czynienia zarówno z gwaryzmami, jak i wulgaryzmami, to na gruncie języka potocznego tworzy się słowa nowe, ekspresywne, okazjonalne, także indywidualizmy, niewzorcowo odmienia się wyrazy, ucina ich części w nietypowych miejscach, używa słów w nowych znaczeniach, buduje wypowiedzi częstokroć nieskładające się ze zdań, lecz z potoków składniowych, wypowiedzeń doklejanych do poprzednich (polecam tu uwadze m.in. dzieło Władysława Lubasia „Polskie gadanie. Podstawowe cechy i funkcje potocznej odmiany polszczyzny”. Opole 2003). Dlaczego zatem w tym typie komunikacji nie miałyby być akceptowane archaizmy, i to jeszcze w funkcji humorystycznej? Wprawdzie w komunikacji potocznej akceptację, a wręcz poklask, zyskuje to, co nowe, co świeże, i faktem jest, że w języku potocznym wciąż pojawiają się nowe nazwy starych uczuć i ocen (dobry, fajny, cool, zarąbisty itd.), nowe określenia cech ludzkich czy osób, zwłaszcza negatywnie postrzeganych (lamer, lamerski, oszołom, głuptak, blachara), nowości spotykamy wśród zwrotów grzecznościowych (nara, siema, dozo, pozdro, papatki), powstają nowe, onomatopeiczne czasowniki (dżistnąć), często nieodnotowane w słownikach, formy przymiotników od spolszczanych zapożyczeń (oldskulowy, skejtowy), często nierozumiane przez ogół społeczeństwa, za to usprawniające i uatrakcyjniające komunikację w środowisku młodzieżowym. Ale archaizm to również swego rodzaju nowość: to wyraz obecnie nieużywany, zwłaszcza przez ludzi młodych – i z tej przyczyny przynosi wrażenie świeżości, jak zacny, milordzie, zaiste, azaliż, chyży, niewiasta, powiadać, przyodziać.

Świadome wplatanie archaizmów czy wyrazów przestarzałych do wypowiedzi potocznej niewątpliwie może wywołać humorystyczny efekt. Szkoda tylko, że Autor pytania nie podał żadnej egzemplifikacji… Można się jedynie domyślać, że chodzi tu o następujące przykłady: Onegdaj spotkałem starego kumpla (onegdaj ‘dawniej, kiedyś, wcześniej niż wczoraj’); Chrobry z ciebie gość (chrobry ‘dzielny, mężny, śmiały, odważny, waleczny, bohaterski’ – dziś z kwalifikatorem podniosły); Ładna białogłowa (białogłowa ‘kobieta, zwłaszcza zamężna’ – dziś z kwalifikatorami książkowy, żartobliwy); To jest moja mać / macierz (mać, macierz ‘matka’); Latoś wybuduje chatę (latoś ‘tego roku, w tym roku’ – dziś z kwalifikatorami: gwarowy, dialektalny albo potoczny, żartobliwy) czy Był wyszedł. A nie mówiłam była. Kupiłem był książkę (wskrzeszanie czasu zaprzeszłego). To kilka przykładów zasłyszanych; definicje leksemów pochodzą z „Uniwersalnego słownika języka polskiego” pod red. S. Dubisza. Zazwyczaj w ten sposób swoje wypowiedzi ubarwiają studenci polonistyki, którzy są po wykładach z gramatyki historycznej języka polskiego czy z literatury staropolskiej. Stosowanie archaizmów w codziennej mowie może być zabawne i śmieszne, może również powodować kolizje komunikacyjne (niezrozumienie, nieporozumienie), nie każdy bowiem użytkownik współczesnej polszczyzny zna archaiczną semantykę słów, nie każdy rozpoznaje dawne formy języka. Co więcej – bardzo rzadko uświadamiamy sobie, jak wiele archaicznych znaków języka stosujemy na co dzień, w mowie potocznej. Przykładem mogą być frazeologizmy zachowujące dawną fleksję czy leksykę, jak np. przed laty; wyjść za mąż; po omacku; bez liku; ani krzty; do siego roku, kurwa mać (z kwalifikacją: wulgarny, potoczny w USJP), ale i zamierzchłe znaczenia wyrazów, np. bez ustanku; na wyrywki; mówić z przekąsem; bez ogródek; na odczepkę; (to) nie przelewki; nie dziwota. Kończąc, warto dodać, że nie zawsze wiemy, że archaizujemy…
Agnieszka Piela

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2017-12-27
Jaka jest poprawna odmiana nazwiska Gościło? „Udzielić warunkowego zwolnienia Rafałowi Gościle”? „Warunkowo zwolnić Rafała Gościłę”?
Słowiańskie nazwiska zakończone na -o po spółgłosce twardej (b, p, d, t, w, f, z, s, k, g, r, ł), np. Moniuszko, Lato, Giórko, Gościło w liczbie pojedynczej przybierają formy odmiany typowe dla pospolitych rzeczowników rodzaju żeńskiego: D. Moniuszki, Laty, Giórki, Gościły, C.Ms. Moniuszce, Lacie, Giórce, Gościle, B. Moniuszkę, Latę, Giórkę, Gościłę, N. Moniuszką, Latą, Giórką, Gościłą. W związku z tym „udzielamy warunkowego zwolnienia Rafałowi Gościle” oraz sąd może „warunkowo zwolnić Rafała Gościłę”. Dopuszcza się nieodmienianie nazwisk zakończonych na -o jedynie wtedy, jeśli są one obcego pochodzenia i wydają się słabo znane. Por. „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego.
Nikoletta Strojna