Najczęściej zadawane pytania (225) Ortografia (576) Interpunkcja (189) Wymowa (69) Znaczenie (258) Etymologia (301) Historia języka (24) Składnia (328) Słowotwórstwo (135) Odmiana (327) Frazeologia (130) Poprawność komunikacyjna (185) Nazwy własne (421) Wyrazy obce (88) Grzeczność językowa (38) Różne (161) Wszystkie tematy (3230)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Składnia2015-03-27
Czy tekst Przedstawienie odbędzie się w naszej szkole na sali gimnastycznej jest poprawny?
Tekst sformułowany w ten sposób jest poprawny jedynie dla nieformalnej relacji nadawcy i odbiorcy, w kontaktach potocznych, mówionych. Mówimy w sali, a tylko potocznie – na sali. Wnioskuję, że w zamyśle nadawcy tekst miał mieć charakter formalny, jest zatem niepoprawny z powodu zastosowania niewłaściwego przyimka na, którego używamy w odniesieniu do przestrzeni otwartych lub dużych, tak jak np. na stadionie, ale już w auli (obiekt przykryty dachem, nieduży). Sala gimnastyczna jest pomieszczeniem niedużym i zamkniętym, więc w miejsce wyrażenia na sali, wstawiłabym w sali – wtedy tekst będzie poprawny
Małgorzata Grzonka

Znaczenie2015-03-27
Czy poprawne jest stwierdzenie oglądanie mangi? Manga, prócz dialogów służących za treść, składa się również z ilustracji, a więc, czy jeśli, dla przykładu, jest jakaś manga z japońskimi napisami, ja ich nie rozumiem i przeglądam tylko obrazki, to jest to oglądanie mangi czy nadal jej czytanie?
Czasownik oglądać – zgodnie z definicją słownikową („Słownik języka polskiego PWN”) – oznacza ‘zapoznawać się z czymś, patrząc na to’. Czytać znaczy natomiast ‘śledząc wzrokiem napisane lub wydrukowane litery, zapoznawać się z treścią tego, co jest napisane lub wydrukowane’. Użytkownik stosujący tę formę czasownikową wskazuje więc jednoznacznie na umiejętność odbioru tekstu pisanego, która wiąże się bezpośrednio ze znajomością języka (tu: japońskiego). Mimo zastrzeżeń amatorów japońskich komiksów, którzy na forach pouczają nowicjuszy, że mangę się czyta, a anime ogląda (źródło: http://zapytaj.onet.pl/Category/028,009/2,19302370,Gdzie_moge_ogladac_mange_Naruto.html), w opisanym przypadku z pewnością bardziej uzasadnione jest użycie drugiego z przytoczonych czasowników. Pana odbiór komiksu ogranicza się przecież jedynie do podziwiania ilustracji, nie wiąże się zaś w żaden sposób z rozumieniem dialogów.
Maria Zając

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-03-27
Dzień dobry!
W poradni językowej PWN występuje kilka odpowiedzi na temat problemów z odmianą imienia Iwo.
Generalny wniosek wypływa taki, że możliwe są trzy sposoby odmiany: jak imiona polskie zakończone na -o, z końcówką -n oraz jako forma nieodmienna. O ile dwa ostatnie sposoby nie pozostawiają wątpliwości co do form we wszystkich przypadkach deklinacji, o tyle odmiana bez końcówki -n dostarcza pewnych wątpliwości. Mianownik, dopełniacz, biernik i narzędnik nie stanowią problemu (a może jednak?), lecz pozostałe przypadki nie są takie oczywiste. Poniżej przedstawiam deklinację:

M. Iwo
D. Iwa
C. Iwowi / Iwu (?)
B. Iwa
N. Iwem
Ms. Iwie / Iwu (?)
W. Iwo! / Iwie! / Iwu! (?)

Proszę o wskazówki co do odmiany.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
Łukasz Bednarski
Według „Wielkiego słownika poprawnej polszczyzny PWN” (red. A. Markowski, Warszawa 2006) imię Iwo otrzymuje w przypadkach zależnych cząstkę -n-, podobnie jak ma to miejsce w imionach Bruno, Hugo czy Otto. Cząstka ta nawiązuje do łacińskiej III deklinacji rodzaju męskiego i żeńskiego rzeczowników zakończonych w mianowniku na -o, takich jak actio, constitutio, sermo itd., odpowiadały im bowiem dopełniacze: actionis, constitutionis, sermonis. Nie dziw więc, że dzisiaj wyrazy te brzmią w angielszczyźnie: action, constitution, sermon; z kolei w katalogu polskich imion występują: Brunon, Hugon, Iwon oraz Otton.
Iwo nie jest imieniem rodzimym, jak Gniewko czy Mieszko, toteż nie powinien mu przysługiwać wzór odmiany przywołany w zapytaniu. Polecam zatem wzorcową odmianę: Iwo – Iwona – Iwonowi – Iwonem – Iwonie, zaznaczę jednak, że słownik pozwala pozostawić imię bez końcówki fleksyjnej, jeżeli towarzyszy mu odmienione nazwisko: Wywiad z Iwo Nowakiem.
Mateusz Klaja

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-03-27
Chciałabym zapytać o odmianę nazwisk męskich zakończonych w pisowni na -q, np. Declerq. Ponieważ w wymowie kończy się na -k, zasadniczo powinno się odmieniać jak inne nazwiska zakończone na -k, ale czy należy stosować apostrof lub wymieniać q na k w zapisie, zwłaszcza miejscownika?
Belgijski kolarz Bart de Clerq, argentyński tenisista Carlos Berlocq, francuski pisarz Michel Houellebecq – ich nazwiska, zakończone w pisowni na -q, są dla polskiej fleksji szczególnie problematyczne z uwagi na brak tej litery w systemie zapisu wyrazów rodzimych.
Czytamy w „Wielkim słowniku ortograficznym języka polskiego” pod red. A. Markowskiego (1999), że „w niektórych typach nazwisk [obcych – M.K.] dochodzi w odmianie do wymian głoskowych, typowych dla polszczyzny. Wymiany te zmieniają postać nazwiska, tak że trzeba je zapisać zgodnie z wymową, a z naruszeniem pisowni oryginalnej” (s. LIII–LIV).
Zawsze zatem należy zacząć od „przetestowania” odmiany nazwiska w jego wersji fonetycznej: Sagnac [sańak] – Sagnaca [sańaka] – Sagnakiem [sańak’em]. Nie miejscownik, lecz narzędnik jest w tej deklinacji najtrudniejszą formą, ponieważ to w nim następuje wymiana twardego [k] na postpalatalne [k’].
Przystąpmy zatem do odmiany dyskutowanego nazwiska na -q.
M. Declerq → [deklerk] → Nowak
D. Declerqa → [deklerka] → Nowaka
C. Declerqowi → [deklerkowi] → Nowakowi
B. Declerq → [deklerka] → Nowaka
N. Declerkiem → [deklerk’em] → Nowakiem
Mc. Declerqu → [deklerku] → Nowaku

Z powyższego wyliczenia jednoznacznie wynika, że litera -q (lub grupa -cq) ma być dla Polaka znakiem spółgłoski [k]. Dopiero gdy (w narzędniku) następuje wymiana głoskowa, przeprowadzić należy równoległą korektę pisownianą (Declerkiem; Berlokiem). W całym paradygmacie nie stosuje się apostrofów. Zob też: Jan Grzenia, Houellebecq.
Mateusz Klaja

Różne2015-03-27
Co to są w języku polskim refleksiwa tantum? I jak poznać, czy czasownik ma stronę zwrotną?
Czasowniki w języku polskim można podzielić m.in. na przechodnie i nieprzechodnie. Czasowniki przechodnie mają formy strony czynnej i biernej, a czasami także zwrotnej (np. maluję, jestem malowana, maluję się). Czasowniki nieprzechodnie występują jedynie w formie czynnej (np. marzę). Strony zwrotnej używamy, gdy chcemy powiedzieć, że wykonawca danej czynności jest jednocześnie jej odbiorcą. Konstrukcja strony zwrotnej przyjmuje postać: forma osobowa strony czynnej + się, np. myję się, widzę się. Z właściwą stroną zwrotną mamy do czynienia tylko w przypadku, gdy zaimek zwrotny się możemy zastąpić zaimkiem siebie i nie skutkuje to zmianą znaczenia, np. myję się/siebie, widzę się/siebie. Się w połączeniu z czasownikiem nie zawsze wskazuje na jego stronę zwrotną, tj. nie w każdym przypadku jest zaimkiem zwrotnym. W niektórych wyrazach się jest morfemem czasownikowym, czyli obligatoryjnym elementem wchodzącym w skład czasownika. Oznacza to, że bez się dany wyraz nie występuje. Czasowniki te mają znaczenie czynne, ale nie mają typowej budowy strony czynnej. Noszą one nazwę reflexiva tantum, np. podobać się, śmiać się, bać się (niemożliwe są formy *podobać, *śmiać, *bać).
Barbara Matuszczyk

Różne2015-03-27
Jaka jest różnica miedzy się jako morfemem słowotwórczym a gramatycznym ?
Wyraz się w połączeniu z czasownikiem może pełnić funkcję morfemu słowotwórczego, morfemu gramatycznego lub zaimka zwrotnego.
Według Krystyny Wilczewskiej się jest w połączeniu z czasownikiem morfemem słowotwórczym, jeśli czasownik daje się sprowadzić do bezokolicznika, chodzi tu o stronę zwrotną, stronę bierną oraz czasowniki, w których się wskazuje na jednostkę leksykalną nie powiązaną z czasownikiem czynnym żywotnym. Z morfemem gramatycznym się mamy do czynienia, gdy występuje jako fleksyjny wykładnik formy bezosobowej przy trzeciej osobie liczby pojedynczej we wszystkich czasach i trybach. Wilczewska wyjaśnia różnicę na poniższych przykładach:

1. ta książka przyjemnie się czyta,
2. tę książkę się przyjemnie czyta.

W pierwszym zdaniu czasownik można sprowadzić do bezokolicznika: ta książka może się przyjemnie czytać, dlatego się jest tutaj morfemem słowotwórczym. Analogiczne przekształcenie zdania drugiego jest niemożliwe. Modyfikacja typu tę książkę może się przyjemnie czytać znacznie różni się od wcześniejszej, się wchodzi tu w skład czasownika móc. Się w przykładzie (tę książkę przyjemnie się czyta) jest morfemem gramatycznym.
Zygmunt Saloni pisze, że się jako morfem jest dość nietypowe. Jeżeli połączone jest z bezokolicznikiem, wtedy jest morfemem słowotwórczym, istnieje bowiem pełny paradygmat zarówno z się, jak i bez się. Przy czym znaczenie czasownika z się różni się od znaczenia danego czasownika bez się. Saloni wydaje się nie uznawać rozumienia morfemu gramatycznego Wilczewskiej. Traktuje się jako osobny wyraz przyjmujący tylko i wyłącznie postać mianownika. Morfemem fleksyjnym jest dla niego połączenie form dwóch osobnych wyrazów: się i słowa osobowego (oprac. na podstawie: K. Wilczewska „Czasowniki zwrotne we współczesnej polszczyźnie”, Toruń 1966; Z. Saloni „Cechy składniowe polskiego czasownika”, Wrocław 1976).
Barbara Matuszczyk
Składnia2015-03-27
Która forma jest poprawna: nabyła będąc rozwiedzioną czy nabyła będąc rozwiedziona?
W Pani pytaniu mamy do czynienia z orzeczeniem złożonym z dwóch wyrazów: czasownika być oraz imiesłowu rozwiedziona. Takie orzeczenia nazywa się imiennymi; część pierwszą, czasownikową nazywa się łącznikiem, a część drugą, którą w polszczyźnie może być przymiotnik, zaimek przymiotny, liczebnik porządkowy, imiesłów, rzeczownik, zaimek rzeczowny, nazywa się orzecznikiem. We współczesnym języku polskim orzecznik, który jest przymiotnikiem, liczebnikiem, zaimkiem przymiotnym, imiesłowem, przybiera formę mianownika, np. była mądra, był silny, była załamana, była moja, był drugi. Orzecznik przymiotnikowy w narzędniku występował w polszczyźnie dawniej, a dziś traktowany jako przestarzały (łatwo go znaleźć w literaturze pięknej aż do dwudziestego wieku, np. w „Lalce” Bolesława Prusa: Była młodą i ładną, lecz za mąż nie wyszła).
Orzecznik, który jest wyrażony rzeczownikiem lub zaimkiem rzeczownym, powinien wystąpić w formie narzędnika, np. była lekarką, był żołnierzem, był nim.
Poprawna zatem forma to będąc rozwiedziona, ponieważ orzecznik imiesłowowy powinien w tym połączeniu mieć postać mianownika.
Dodać warto, że po czasowniku nabyła zgodnie z zasadami polskiej interpunkcji należałoby postawić przecinek, kolejny element jest bowiem imiesłowem przysłówkowym, a więc ostatecznie poprawną wersją Pani cytatu jest nabyła, będąc rozwiedziona. Oto stosowna reguła: http://sjp.pwn.pl/zasady/Imieslow-zakonczony-na-ac-lszy-wszy;629779.html.

Znaczenie2015-03-27
Jak jest poprawniej: wszystko dokoła się zmienia czy dookoła?
Oba wyrazy są jednakowo poprawne, mają to samo znaczenie: «ze wszystkich stron miejsca położonego w środku, naokoło, wokoło» i mogą być używane wymiennie.
Katarzyna Wyrwas

Ortografia2015-03-25
Czy poprawny jest zapis Ziaji (np. kosmetyki Ziaji), czy tylko Ziai?
Zgodnie z obowiązującymi zasadami pisowni polskiej poprawny jest jedynie zapis kosmetyki Ziai. Rzeczowniki zakończone na -ja — w tym imiona (Kaja, Maja, Gaja), nazwiska (Kreja, Sondeja, Nicieja, Stryja, Bareja, Czaja, Goya), nazwy miejscowe (Zawoja, Złotoryja, Troja), nazwy firm (Ziaja, Soraya), a także liczne rzeczowniki pospolite (nadzieja, szyja, zawieja, knieja, kaznodzieja, aleja, żmija, boja, paranoja, soja, zbroja, papaja) — odmieniają się według deklinacji żeńskiej. Wedle „Zasad pisowni polskiej” (http://sjp.pwn.pl/zasady/;629362) formy dopełniacza, celownika i miejscownika liczby pojedynczej tego typu wyrazów powinny być pozbawione spółgłoski -j-: Mai, Goi, Zawoi, Ziai, szyi itd.
Reguła ortograficzna, o której mowa, bywa często przedmiotem dyskusji wśród językoznawców. Kontynuuje ona przyjęty od lat zwyczaj, który nie pozostaje niestety w zgodzie z wymową tych form, piszemy wprawdzie nadziei, Zawoi, szyi, wymawiamy jednak [nadzieji], [zawoji], [szyji]. Pisownia powyższa nie oddaje także podziału na temat i końcówkę fleksyjną, temat powinien by się bowiem regularnie kończyć na -j-: nadziej-, Zawoj-, szyj-, gdy tymczasem formy D., C. i Ms. zgodne z regułą mają temat uszczuplony o tę literę.
Niektórzy językoznawcy i miłośnicy polszczyzny (jak Jan Miodek, Zygmunt Saloni czy Maciej Malinowski) postulują wprowadzenie zmiany zasad ortograficznych (zob. np. Z. Saloni, O kodyfikacji polskiej ortografii – historia i współczesność. „Nauka” Kwartalnik PAN, 2005, nr 4 s. 71–96; M. Malinowski, [...] boby było lepiej. Kraków 2002, s. 75; P. Ferenc, Zakazane j. Z zagadnień fleksji onomastycznej. „Język Polski” LXXX (2000), z. 1–2, s. 148–149 i dopisek M. Kucały do tegoż artykułu, s. 149–150; Z. Saloni, O pisowni „nie” — i może o innych sprawach. „Poradnik Językowy” 2001, z. 7, s. 15–17). Należy mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości ta nieżyciowa zasada zostanie zmieniona.
Zmiany w języku dokonują się powoli, a wpływ na nie mogą mieć także użytkownicy języka, którzy preferują używanie określonych form. Warto zatem wskazać, że słynny nosiciel nazwiska omawianego typu, śp. prof. Bogusław Kreja, wybitny polski językoznawca, świadomie nie stosował się do przepisów i w przypadkach zależnych pisał ostentacyjnie Kreji. Przypomina o tym Z. Saloni, który dodaje jeszcze jeden przykład świadomego nierespektowania norm:
«W reprezentacyjnym gmachu Uniwersytetu Opolskiego na ozdobnej tablicy datowanej 3.10.2001 przeczytałem wyryte w marmurze słowa, że został on „z inicjatywy i pod osobistym nadzorem rektora Stanisława Nicieji podniesiony z ruin”. Taka forma nazwiska znalazła się na tablicy na pewno na życzenie rektora Niciei» (Z. Saloni, O kodyfikacji...).

Także sala koncertowa w Filharmonii Śląskiej w Katowicach nosi imię Karola Stryji, łamiąc wspomnianą regułę.
Ta sama zasada dotyczy rzeczowników obcych zakończonych na -ea, -ua, takich jak orchidea, kamea, idea, Galilea, Bazylea, Gwinea, Korea, statua, Nikaragua, Genua, w tym zbiorze jednak nie ma już -j-, którego brak w D., C. i Ms. różnicowałby pisownię i wymowę.
Wobec powyższego wypada dodać, że wprawdzie zapis kosmetyki Ziaji nie jest dziś poprawny, lecz mógłby się stać poprawny już za jakiś czas, gdyby Rada Języka Polskiego (www.rjp.pan.pl) podjęła uchwałę o zmianie tej zasady pisowni.
Katarzyna Wyrwas

Odmiana2015-03-24
Jaka forma rzeczownika grill jest poprawna w bierniku liczby pojedynczej: Zapraszamy na grill czy Zapraszamy na grilla? Z tego, co pamiętam, kiedyś jedyną dopuszczalną formą odmiany był zwrot na grill, ale ponieważ coraz częściej w języku potocznym słyszy się tę drugą formę, chciałabym się upewnić.
Rzeczownik grill jest nieżywotny, a rzeczowniki, które nie oznaczają istot żywych (ludzi i zwierząt), mają w polszczyźnie biernik równy mianownikowi (mówimy np. widzę młotek, nóż, garnek, kamień, dąb, bez, dom, płot, ogród, samochód itd.). Zgodnie z tą zasadą naszej gramatyki powinniśmy zatem powiedzieć również: zrób (kogo? co?) grill; kup (kogo? co?) grill; zapraszamy na (kogo? co?) grill. W ostatnich latach coraz częściej jednak w języku potocznym używana była forma biernika grilla, która naśladuje odmianę rzeczowników męskożywotnych (widzę ptaka, kota, słonia, motyla) i męskoosobowych (widzę pana, studenta, lekarza, rozbójnika). Współczesne słowniki (drukowane, a więc wydane kilka lat temu) nie odnotowują takiej formy, lecz tymczasem język się zmienia i już w publikowanym w internecie „Wielkim słowniku języka polskiego” (http://www.wsjp.pl/do_druku.php?id_hasla=13414&id_znaczenia=0) wymieniony jest także biernik grilla. Może obecnie jeszcze nie wszyscy akceptują sformułowania, takie jak zrób grilla, idę na grilla, ale skoro nowa forma jest w powszechnym użyciu, a nie narusza rażąco struktury wyrazu, to widocznie zadomowi się w naszym języku jak wiele innych form innowacyjnych, ponieważ najważniejszy twórca języka — społeczeństwo — uważa ją za bardziej wyrazistą od formy równej mianownikowi.

Poprawność komunikacyjna2015-03-23
Czy sformułowanie dam pracę jest prawidłowe?
Przytoczone sformułowanie uznać należy za poprawne. W „Słowniku języka polskiego PWN” zanotowano (wśród wielu innych) następujące znaczenie czasownika dać: ‘powierzyć komuś jakąś pracę, jakieś stanowisko’. W ten sposób zazwyczaj w prasie tytułuje się rubrykę z ogłoszeniami pracodawców. Co ciekawe, dawniej słowo to – zgodnie z definicją przytoczoną w „Słowniku języka polskiego” pod red. W. Doroszewskiego nie oznaczało – tak jak obecnie – zatrudniającego, ale pracownika, tj. człowieka dającego komuś swoją pracę, a zmianę znaczenia uwarunkowały osobliwe przemiany kulturowe. Zdaje się, że powszechne zastosowanie formuły dam pracę wynika przede wszystkim ze specyfiki sytuacji komunikacyjnej i wymogu ekonomii języka – ze względu na ograniczoną liczbę znaków w ogłoszeniu. Rzadziej używa się w tego typu tekstach sformułowań typu zatrudnię na stanowisku czy przyjmę do pracy.
Maria Zając

Znaczenie2015-03-22
‘Różne wyrażenia z języka naturalnego mające takie samo znaczenie’ – czy to definicja synonimów?
Tak, to definicja synonimów.
Pierwszym obszerniejszym słownikiem służącym ich badaniu jest „Słownik synonimów polskich” Adama Krasińskiego (Kraków 1885). W czasach II Rzeczypospolitej powstał „Dobór wyrazów. Słownik wyrazów bliskoznacznych i jednoznacznych” Romana Zawilińskiego (Kraków 1926). Tytuły tych słowników wprowadzają nas w rozgraniczenie pomiędzy bliskoznacznością a synonimią. „Za wyrazy bliskoznaczne – pisze Stanisław Skorupka w swym „Słowniku wyrazów bliskoznacznych” (Warszawa 1987, s. V–VI) – uważamy takie wyrazy, których zakresy znaczeń częściowo na siebie zachodzą. Wyrazy bliskoznaczne mogą być bliższe i dalsze znaczeniowo”. Często używamy ich wymiennie, pamiętając wszakże o wymogach kolokacyjnych i stylistycznych – żeby nam wszystko „dobrze brzmiało”.
Np.: Mechanizm dobrze działa. = Mechanizm dobrze funkcjonuje.
Ale: Wysoka temperatura zawsze na mnie źle działała.
Nie powiemy natomiast: Wysoka temperatura zawsze na mnie źle funkcjonowała.
Zatem czasowniki działać oraz funkcjonować nie są ze sobą w pełni tożsame, ponieważ można je stosować wymiennie tylko w ramach jednego ze znaczeń wyrazu działać. Udowadnia to zdanie drugie, w którym metaforyczne znaczenie czasownika działać uniemożliwia zastąpienie go formą funkcjonować.
Synonimy – jak czytamy w przywołanej w naszym pytaniu definicji – są wyrażeniami mającymi to samo znaczenie. Grecki przedrostek syn- wskazuje właśnie na równoczesność i identyczność (por. pływanie synchroniczne).
Przykładami wyrazów równoznacznych, czyli synonimów są m.in. rumakwierzchowiec, językoznawstwolingwistyka, głupiniemądry.
Podsumowując więc, wypada zaznaczyć, iż synonimy oraz wyrazy bliskoznaczne są wobec siebie… bliskoznaczne.
Mateusz Klaja

Frazeologia2015-03-21
Czy frazeologizm bujać w obłokach jest równoznaczny z chodzić z głową w chmurach?
Bujać w obłokach to «być pogrążonym w marzeniach, być dalekim od realnego życia; marzyć», a chodzić z głową w chmurach oznacza «być marzycielem, fantazjować», z czego wynika, że znaczenia obu związków frazeologicznych są bardzo podobne, prawie identyczne.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-03-21
Byłbym zobowiązany, gdyby byli Państwo tak uprzejmi i wyjaśnili pewną wątpliwość, na tle której powstał między mną a kolegą spór. Chodzi o sposób odmiany nazwiska Wiater. Czy nazwisko to w ogóle odmienia się przez przypadki? Kolega twierdzi, że nie. Mnie wydaje się, że owszem, lecz mam wątpliwość, czy właściwą formą byłoby stwierdzenie Proszę o skontaktowanie się w tej sprawie z panem Wiatrem, czy też Proszę o skontaktowanie się w tej sprawie z panem Wiaterem. Wersja kolegi to oczywiście Proszę o skontaktowanie się w tej sprawie z panem Wiater.

Nieodmienianie nazwisk, które odmienić można – a takich mamy zdecydowaną większość – nie jest zgodne z duchem polszczyzny jako języka fleksyjnego. Tylko naprawdę nieliczne nazwiska nie podlegają u nas odmianie i są to jedynie nazwiska obce, których do żadnego polskiego wzorca deklinacyjnego z powodów fonetycznych dopasować się nie da (zob. Nazwiska nieodmienne).
Nazwisko Wiater ma specyficzną formę, którą podczas odmiany należy zachować, czyli utrzymać w kolejnych formach głoskę e, tak aby nie mogły one zostać pomylone z formami odmiany nazwiska Wiatr. To ostatnie przyjmowałoby formy: Jana Wiatra, Janem Wiatrem, Janie Wiatrze (tu bez oboczności jak w wyrazie pospolitym z formą wietrze), a to, które Pana interesuje, brzmiałoby w kolejnych przypadkach: Jana Wiatera, Janem Wiaterem, Janie Wiaterze.
Katarzyna Wyrwas

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-03-21
Która nazwa jest poprawna: Azja Środkowa czy Azja Centralna?
Gramatycznie i semantycznie poprawne są obie nazwy, ponieważ precyzyjnie wskazują położenie geograficzne, w dodatku centralny to etymologicznie również ‘środkowy’. W „Korpusie języka polskiego PWN” Azja Środkowa występuje znacznie częściej niż Azja Centralna, co nie świadczy o stopniu poprawności, lecz jedynie o przyzwyczajeniach użytkowników języka.
Katarzyna Wyrwas

Znaczenie2015-03-21
Szanowni Państwo, która wersja jest poprawna: zachwianie kursu rubla czy kursem rubla? Dziękuję za odpowiedź.
W znaczeniu ‘zmiana, osłabienie kursu waluty’ użyjemy połączenia zachwianie kursu rubla. Jeśli natomiast spotykamy się z konstrukcją zachwiać czymś, to rozumiemy ją jako określenie działania celowego: ktoś czymś zachwiał. Zachwiać kursem mógłby zatem ktoś, kto celowo wpływał na gospodarkę, aby kurs waluty spadł (czy to możliwe?). Jak widać, różnica między oboma użyciami jest dość subtelna i być może nie każdy ją dostrzeże.
Katarzyna Wyrwas


Znaczenie2015-03-21
Czy zdanie Nikt rozumny nie zaprzeczy, że to, co dzieje się na Ukrainie, nie ma wpływu na bezpieczeństwo Polski oznacza, że ma wpływ czy go nie ma? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Podwójne przeczenie (nie zaprzeczy + nie ma wpływu) oznacza, że to, co się dzieje, ma wpływ.
Katarzyna Wyrwas

Ortografia2015-03-21
Dlaczego trupio blady piszemy rozdzielnie, a ziemistoblady łącznie?
Mimo podobieństwa zewnętrznego tych konstrukcji widać w nich także pewne różnice, akurat takie, które decydują o zapisie: ziemistoblady to ‘blady o odcieniu ziemistym’ (przymiotnik złożony z członów nierównorzędnych), a trupio blady to ‘blady jak trup’ (zestawienie, w którym pierwszy człon jest przysłówkiem, a drugi przymiotnikiem określanym przez ten przysłówek).
Chociaż słowniki notują także przysłówek ziemisto jako osobne hasło, pewnie rzadko bywa on używany. O ile można wyobrazić sobie użycie przysłówka trupio (por. – Jak wyglądam? – Jakoś tak trupio), o tyle użycie w tym miejscu ziemisto jest mniej przekonujące, bo mniej prawdopodobne.
Aldona Skudrzyk

Odmiana2015-03-21
Mam problem dotyczący odmiany wyrazu frez: poprawną formą jest (nie ma) frezu czy freza? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Wszystkie dostępne w tej chwili słowniki zgodnie podają jako jedyną formę frezu (zob. np. http://sjp.pwn.pl/szukaj/frez.html).
Dopełniacz lp. rzeczowników męskich jest przypadkiem, w którym ustalanie końcówek się nie zakończyło, dlatego w społeczeństwie widać wciąż wahania świadczące o tym, że historyczny proces fonetyczny toczy się na naszych oczach: końcówka -u walczy z -a, która pod wpływem języka potocznego znacznie rozszerza swój zakres występowania.
Katarzyna Wyrwas

Poprawność komunikacyjna2015-03-21
Czy poprawne jest użycie zwrotu szalenie zaniepokojony (oficjalne przemówienie Pana Prezydenta RP w związku z zamachem w Tunezji)? Domyślam się, że miał to być synonim przysłówka bardzo (zaniepokojony). Biorąc jednak pod uwagę kontekst, w jakim użyto tego zwrotu, uważam, że słowo szalenie wprowadza do tej wypowiedzi element nadmiernej potoczności (w stylu: szalenie przystojny itd.).
Szalenie jest wyrazem w słownikach języka polskiego opatrywanym definicją «w dużym stopniu; niezmiernie, ogromnie», a ponadto oznaczanym jako książkowy, czyli taki, który występuje w pisanej odmianie języka lub w starannych wypowiedziach mówionych (wyrazy tak kwalifikowane przeważnie należą do stylu publicystycznego lub literackiego czy naukowego).
„Uniwersalny słownika języka polskiego PWN” pod red. S. Dubisza podaje następujące przykłady użycia: Szalenie trudno go przekonać. Szalenie miła dziewczyna. Szalenie modny fason sukienki. Szalenie komuś imponować. Szalenie kogoś, coś lubić. Słownik starszy, pod red. W. Doroszewskiego, podaje literackie przykłady zaczerpnięte z dzieł Kuncewiczowej, Żeromskiego, Prusa, a nawet Słowackiego (zob. http://doroszewski.pwn.pl/haslo/szalenie%20II/).
Wydawałoby się, że taka argumentacja wystarczy, lecz mamy jeszcze „Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. A. Markowskiego, w którym zwraca się uwagę na fakt, że przysłówek ten bywa od jakiegoś czasu w polszczyźnie nadużywany, zapewne najpierw w przeświadczeniu, że jest słowem eleganckim, dla podniesienia stylu wypowiedzi, ale jako nadużywany w kontekstach potocznych uległ upotocznieniu i obecnie elegancki, przynależący do stylu wysokiego już nie jest, co odnotowuje wskazany słownik i na co wskazuje również trafnie Pana wyczucie językowe.
Myślę, że Pan Prezydent użył tego słowa w dobrej wierze, chcąc w książkowy sposób wyrazić swoje emocje, które wyrazić jako głowa państwa w tak smutnej chwili powinien, lecz uczynił to nieświadom zmiany, jaka się niepostrzeżenie w odbiorze tego przysłówka dokonała. Zapewne duża część społeczeństwa zmiany tej – jako faktu stosunkowo nowego – również jeszcze nie dostrzega.
Katarzyna Wyrwas

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162