Najczęściej zadawane pytania (225) Ortografia (581) Interpunkcja (191) Wymowa (69) Znaczenie (259) Etymologia (301) Historia języka (24) Składnia (331) Słowotwórstwo (135) Odmiana (327) Frazeologia (131) Poprawność komunikacyjna (187) Nazwy własne (428) Wyrazy obce (89) Grzeczność językowa (40) Różne (161) Wszystkie tematy (3254)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Słowotwórstwo2015-06-10
Chciałbym zapytać o poprawność rzeczownik obsługiwanie, szczególnie w wojskowych instrukcjach i rozkazach, z których wynika, że mogą być obsługiwania okresowe, lista obsługiwań etc. Różnica dla wojska jest o tyle ważna, że obsługiwanie jest w takim użyciu policzalne i odnosi się do danego momentu w życiu sprzętu, czyli np. remontu po 3 latach użytkowania, który może trwać np. 3 miesiące. Czy taka forma jest poprawna, czy jest to wojskowa nowomowa?
W Pana pytaniu poruszony jest problem zdolności fleksyjnych rzeczowników odsłownych (odczasownikowych), te przez niektórych lingwistów traktowane są jako formy koniugacyjne (gerundia). W swej podstawowej funkcji są one pozbawione liczby mnogiej, nie dziwi zatem, że rażą Pana sformułowania typu: usługa obsługiwań okresowych, obsługiwania okresowe. Dodam, że nie znalazłam użycia rzeczownika obsługiwanie w liczbie mnogiej w Narodowym Korpusie Języka Polskiego. Jak tłumaczyć niepokojące Pana gerundia w liczbie mnogiej? Cóż, w językach specjalistycznych zdarzają się czasami sformułowania nieakceptowalne w ogólnej odmianie języka. nie nazywałabym tego jednak nowomową, lecz językiem specjalistycznym.
Dodam jeszcze, że rzeczownik obsługiwanie ma potencję używania go w liczbie mnogiej, o czym niech świadczą inne gerundia użyte w liczbie mnogiej. Oto przykłady z NKJP:

Oczywiście, gdyż tak rozumiem głos pana posła Zycha, przed drugim czytaniem wnioskodawcy mają prawo wycofania wniosku, natomiast ostateczne głosowanie będzie miało miejsce w trzecim czytaniu, ponieważ zmiany w regulaminie Sejmu są regulowane mocą uchwały, to znaczy są poddawane trzem czytaniom.
To niech pan go wywoła i zapyta – mówi Madzia; dała mu Bolsa (taki trunek). Przyleciał, mnie zerwał, do stolika, od początku. Było się na niewyspaniu i natchnieniu po malowaniach, pisaniach; skwar narastał.
Nie poskąpią datku i kupce. A brata dziękowanie, chocia skromne, ma w sobie refektarza echo i mniszych odczytywań ton.


O tkwiącej w rzeczowniku potencji świadczy też umieszczenie pełnego paradygmatu w „Słowniku gramatycznym języka polskiego” pod red. Zygmunta Saloniego i in.
Krystyna Kleszczowa
Wyrazy obce2015-06-09
Przygotowujemy się do wydania książki Katherine Pancol „Muchachas”. Borykamy się z kwestią tytułu oryginalnego i jego polskiego brzmienia. Rzeczona książka napisana jest w języku francuskim, ale autorka użyła w tytule słowa hiszpańskiego, które oznacza w liczbie pojedynczej dziewczynę, pannę lub służącą. My chcielibyśmy zostawić ten tytuł w tym samym brzmieniu, ale z transkrypcją polską: „Muczaczas”. Problem jednak polega również na liczbie mnogiej, którą ma tytułowe słowo pochodzące z języka hiszpańskiego. Pytanie brzmi: czy zgodnie zasadami języka polskiego taki zapis mógłby zaistnieć / powstać, czy należałoby napisać „Muczacze”? Czy bylibyście Państwo uprzejmi wyrazić na ten temat opinię? Bardzo byłbym wdzięczny za odpowiedź.
Z wyrazami szacunku
Sławomir Apel, redaktor prowadzący
Problem jest poprawnościowy tylko po części, bardziej wiąże się ze świadomością językową czytelników i ich ewentualnymi skojarzeniami. Dlatego też przeprowadziliśmy konsultacje naukowe i społeczne (te ostatnie wśród studentów obcokrajowców ze Szkoły Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego). Rozważywszy różne możliwości, możemy odpowiedzieć następująco:
W środowisku we francuskim, podobnie jak w polskim, nie jest to wyraz używany na zasadzie zapożyczenia (tzn. nie został zaadaptowany do francuskiego, jak np. w polskim keczup czy lifting). Niektórzy wyraz znają, niektórzy nie.
Wspólne – właściwie 100-procentowe – zdanie zarówno Polaków (z których znowu kilka osób wiedziało, co to znaczy, większość jednak nie wiedziała), jak i Francuzów było takie, że tytuł warto zostawić w ORYGINALE. Skoro francuska autorka zdecydowała się na takie zapożyczenie – prawdopodobnie, żeby dać znać, że chodzi też o problem imigrantów – byłoby najlepiej, by polskie wydanie zachowało i zaakceptowało tę decyzję. Ale należałoby ten wyraz pozostawić faktycznie w oryginale, bez transkrypcji (muczacze nie znaczy nic i nie brzmi dobrze, nie ma polskiego odpowiednika, w którym zbiegłoby się zarówno neutralne znaczenie ‘dziewczyny’, jak i z lekka pejoratywne ‘służące’; takie rozdwojenie znaczeń jest w polskim ‘panienki’, ale niestety to emocjonalne znaczenie wulgaryzuje wyraz.
[pytanie i odpowiedź sprzed wydania książki — red.]
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-09
Jak powinien wyglądać napis na tablicy szkoły: Publiczne Gimnazjum w Pęgowie im. Polskich Profesorów Lwowskich czy Publiczne Gimnazjum im. Polskich Profesorów Lwowskich w Pęgowie?
W tym wypadku do czynienia ze zwyczajem nazewniczym: po nazwie typu szkoły podaje się jej numer, a potem patrona, miejscowość zaś podaje się na końcu. Konstrukcją typową, masowo stosowaną w nazewnictwie szkół byłaby zatem nazwa Publiczne Gimnazjum im. Polskich Profesorów Lwowskich w Pęgowie, a drugi z podanych przykładów byłby niezgodny ze zwyczajem językowym.
Wyrazy obce2015-06-08
Czy jest w języku polskim słowo marabut w znaczeniu takim jak marabout w języku francuskim oznaczające muzułmańskiego przywódcę religijnego i nauczyciela?
Tak, słowniki języka polskiego odnotowują również takie znaczenie: http://sjp.pwn.pl/szukaj/marabut.html, http://doroszewski.pwn.pl/haslo/marabut.
Ortografia2015-06-08
Szanowni Państwo, skoro do zapisu nazw grup etnicznych używamy wielkiej litery (np. Kurdowie), a nazwy odłamów lub mniejszości religijnych zapisujemy małą literą (np. sunnici, szyici), to jak poprawnie zapisać nazwę grupy wyznaniowo-etnicznej, jak Alawici czy alawici, Druzowie czy druzowie). Dziękuję za odpowiedź.
Również małą literą zgodnie z tą samą zasadą: alawici, druzowie, zob. http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/alawici;3867289.html, http://sjp.pwn.pl/so/druz;4427980.html.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-08
Czy dopuszczalna jest odmiana nazw zespołów Lady Pank i Papa Dance?
Obie nazwy składają się z wyrazów niepolskich, co już skłaniałoby wielu do ich nieodmieniania. Podobnie postępujemy z nazwami zespołów obcych, jak Led Zeppelin, Linking Park, Black Sabbath, Def Leppard, Judas Priest, Iron Maiden, Talking Heads, Jethro Tull, Savage Garden, Balkan Electrique, Modern Talking etc. – nie odmieniamy ich, choć w komunikacji potocznej niektóre z nich mogą pojawić się w postaci odmienionej, lecz zwykle fleksji podlega ostatni człon nazwy, np. byłem na koncertach Led Zeppelina i Black Sabbathu; grali razem z Linking Parkiem lub Iron Maidenem; słucham Judas Priesta. Odmienianie obu członów mogłoby sugerować, że mamy do czynienia z osobą, a nie zespołem (por. hipotetycznie: widział Judasa Priesta (człowieka) – widział Judas Priest / Judas Priesta (zespół). Warto zauważyć, że osoby, które używają takich form, często narzucają drugim członom nazw zespołów odmianę analogiczną do wyrazów obcych, które wchodzą w ich skład, a w zasadzie niejako nakładają na te formy polskie znaczenie i klasyfikację rodzajową: zeppelin – zeppelina, sabbath – sabbathu, park – parkiem, priest (‘ksiądz’) – priestem.
Dopuszczalności czy poprawności tego typu nazw nie reguluje norma językowa, lecz uzus, czyli decyzje i działania językowe społeczeństwa, które mają wpływ na rozpowszechnienie określonych form. Pewnie każdemu zdarzy się przynajmniej raz w życiu usłyszeć odmianę – Lady Pankiem czy Papa Dance’em (zapis zgodny z zasadą pisowni form odmiany wyrazów kończących się na e nieme: http://sjp.pwn.pl/zasady/Nazwiska-zakonczone-na-e-nieme;629619), lecz formy te nie są w powszechnym użyciu. Bywają używane i są akceptowalne w mowie potocznej, a w komunikacji oficjalnej raczej niespotykane.

Odmiana2015-06-07
Jaki rodzaj mają rzeczowniki w liczbie mnogiej: męski, żeński i nijaki czy męskoosobowy i niemęskoosobowy?
Na temat rodzajów w języku polskim obszernie wypowiedział się przewodniczący Rady Języka Polskiego prof. Andrzej Markowski. Oto link do tekstu Profesora: http://www.rjp.pan.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=357:rodzaje-w-jzyku-polskim&catid=44:porady-jzykowe&Itemid=58.
Odmiana2015-06-07
Która forma jest poprawna: bez fiszbin czy bez fiszbinów? Znalazłam informację, że poprawna jest zarówno forma żeńska, jak i męska tego rzeczownika, ale zwrócono mi uwagę, że bez fiszbinów jest błędem językowym.
Kiedy zapożyczyliśmy ten wyraz z niemieckiego (Fischbein), miał on rodzaj męski i w słownikach była notowana tylko forma (ten) fiszbejn (słownik Samuela Bogumiła Lindego z początków XIX wieku za podręcznikiem zoologii dla szkół narodowych z końca XVIII wieku), potem (ten) fiszbin (powojenny słownik pod red. Witolda Doroszewskiego). Wyraz ten nazywał substancję rogową, z której utworzone są płyty na podniebieniu wielorybów bezzębnych. Jako że z fiszbinu wytwarzano pręty służące do usztywniania gorsetów, staników i spódnic, przeciętny użytkownik, a już na pewno przeciętna użytkowniczka języka o wiele lepiej kojarzyła rzeczownik fiszbin z „rusztowaniem” swej bielizny (i tak jest zapewne do dzisiaj, tyle że dziś fiszbiny nie są wykonywane z rogu, lecz z metalu lub plastiku). Wielorybi fiszbin odmienia się według deklinacji męskiej: fiszbinu, fiszbinowi, fiszbinem, fiszbinie, ale słowniki odnotowują, że częściej był i jest używany w liczbie mnogiej. „Uniwersalny słownik języka polskiego PWN” pod red. Stanisława Dubisza podaje, że w mianowniku liczby mnogiej rzeczownik ten przyjmuje formę fiszbiny, „Wielki słownik ortograficzny PWN” pod red. Edwarda Polańskiego odnotowuje z kolei formę dopełniacza lm., która Panią interesuje, jako fiszbinów, co oczywiście w pełni odpowiada wzorcowi deklinacji męskiej. A zatem: ten fiszbin – bez tych fiszbinów. Co więc z drugą z form? Otóż zapewne mówiący próbowali jakoś odróżnić znaczenia zapisane w słownikach, co jest możliwe przy pomocy zróżnicowania odmiany; zjawisko to opisała prof. Irena Bajerowa jako semantyzację form odmiany wyrazów, czyli zmiany polegające na podnoszeniu ich wyrazistości (por. I. Bajerowa „Kształtowanie się systemu polskiego języka literackiego w XVIII wieku”, Wrocław 1964, s. 113). Jest to zjawisko częste w języku fleksyjnym, takim jak nasz, przykładami są formy homonimiczne, czyli wyrazy o identycznej formie językowej, lecz odmiennych znaczeniach, które bywają jednak niekiedy przez system języka rozróżniane dzięki temu, że przybierają różne końcówki odmiany, np. zamek w znaczeniu ‘budowla obronna’ ma w dopełniaczu lp. formę zamku, a zamek w znaczeniu ‘zamknięcie (drzwi, kurtki)’ ma w dopełniaczu lp. formę zamka, bal jako ‘zabawa taneczna’ ma w dopełniaczu lp. formę balu, a bal w znaczeniu ‘kłoda drzewa’ ma w dopełniaczu lp. formę bala. W interesującym Panią wyrazie dla znaczenia ‘substancja rogowa wielorybów’ zaczęto używać form (ten) fiszbin, (tego) fiszbinu (bez liczby mnogiej), dla znaczenia ‘pręt do usztywniania odzieży’ form (ten) fiszbin, (tego) fiszbina, (tych) fiszbinów, a z czasem ukształtowała się jeszcze forma żeńska (ta) fiszbina z dopełniaczem lm. (tych) fiszbin, która jest już XX-wieczną innowacją językową, odnotowaną w „Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN” pod red. Andrzeja Markowskiego, a także wymienioną jako wariant w „Wielkim słowniku języka polskiego”. Nie wydaje się, aby którąś z wymienionych przez Panią w pytaniu form była niepoprawna – powyższy zestaw daje nam po prostu obraz języka w trakcie przemian.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-07
Czy łącznik wstawiany pomiędzy człony imienia powoduje, że mamy do czynienia z jednym imieniem czy wieloma, jak np. Jan-Piotr-Paweł?
Jan, Paweł i Piotr to trzy osobne imiona, a użycie łącznika nie scali je w jedno, ponieważ nie jest to zgodne z naszą tradycją nazewniczą. Na tematy podobne wypowiadała się już Rada Języka Polskiego w swych opiniach językowych o imionach: Jakub-Izrael, Monika-Helena, Bożenna-Anna, Hubert-Jan i Annamaria.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-07
Zwracam się z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie, czy dopuszczalny jest zapis imienia ze znakami interpunkcyjnymi oraz liczbami np. OM.YHVH:777?
„Imię” z liczbami to chyba wyłącznie nazwa produktu; maszyny, a nie człowieka. W polszczyźnie takie nazewnictwo w odniesieniu do ludzi nie jest stosowane i nie znajdzie się chyba autorytet językowy czy kulturalny, który rekomendowałby takie nazwy. Inna rzecz, że taka nazwa nie odpowiada definicjom słownikowym rzeczownika imię: ‘osobiste, nierodowe miano człowieka, używane obok nazwiska’, ‘osobista nazwa nadawana człowiekowi zaraz po urodzeniu przez jego rodziców i wpisywana do urzędowego rejestru’ itp. Imię w polszczyźnie jednocześnie wskazuje – w sposób gramatyczny, semantyczny i tradycyjny – na płeć nosiciela, czego nie czynią liczby.
Ortografia2015-06-07
Mam problem z pisownią słów biblioteka uczelniana. Czy powinniśmy pisać to małą czy dużą literą?
Jeśli to nie jest oficjalna nazwa biblioteki (jak podejrzewam), to obowiązuje pisownia małą literą. Jeśli zaś biblioteka jakoś konkretnie się nazywa, np. Biblioteka Polonistyczna, Biblioteka Wydziału Prawa i Administracji, Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka Akademicka etc., to jest to już nazwa własna placówki i obowiązuje nas pisownia wielkimi literami wszystkich członów (zgodnie z regułą http://sjp.pwn.pl/zasady/Nazwy-indywidualne-jednostkowe-urzedow-wladz;629403), chyba że jeden z nich jest przyimkiem, spójnikiem albo skrótem od słowa imienia.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-06
Swego czasu prof. Jan Miodek – zapytany, czy da się poprawnie po polsku odmieniać nazwę hiszpańskiego regionu Rioja – odpowiedział: „Z nazwą Rioja problem jest nie do rozwiązania. Jedyne wyjście to odmieniać jakiś rzeczownikowy człon przy nim stojący, a samą nazwę zostawić w postaci mianownikowej”. Gdyby Poradnia Językowa UŚ była innego zdania w tej kwestii, proszę o podanie odmiany ww. rzeczownika przez wszystkie przypadki w liczbie pojedynczej i mnogiej.
Mamy w polszczyźnie do czynienia z dwoma rzeczownikami o podobnej formie i odmianie, które różnią się pisownią: Rioja jest pisana wielką literą jako nazwa własna regionu (http://sjp.pwn.pl/zasady/Jednowyrazowe-nazwy-geograficzne-i-miejscowe;629399.html), a nazwa wina rioja powinna być pisana małą literą jako nazwa wytworu przemysłowego (http://sjp.pwn.pl/zasady/Nazwy-roznego-rodzaju-wytworow-przemyslowych;629431). Warto dodać, że nazwa wina może występować w liczbie mnogiej, np. kupili dwie riojy, podczas gdy nazwa regionu liczbę mnogą ma tylko potencjalną, lecz raczej niestosowaną, np. przyglądał się *Riojom.
Z odmianą tego żeńskiego rzeczownika w wymowie wielkich problemów nie ma, inaczej jest w zapisie. W Poradni PWN dr Jan Grzenia odpowiedział na podobne pytanie, wskazując, że w dopełniaczu liczby pojedynczej najlepsza byłaby forma Riojy (tu argumentacja: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/b-Rioja-b;9429.html). Problem z zapisem pozostałych form tej nazwy w liczbie pojedynczej wynika z różnic między pisownią a wymową, które niejako blokują chęć zapisu form celownika miejscownika *Riosze, a takie byłyby przecież formy tych przypadków zgodnie z paradygmatem typowym dla rzeczowników rodzaju żeńskiego, gdybyśmy się dostosowali do typowych dla polszczyzny wymian głoskowych ch : sz (jak np. mucha – musze, otucha – otusze). O ile w formach słowiańskich (jak m.in. mucha, pacha, uciecha, strzecha, olcha, macocha, skrucha) czy zapożyczonych dawno temu w pisowni z ch (jak blacha, cecha, wajcha, koncha, synekdocha, monarcha i in.) wymiany te nie dziwią, to w hiszpańskiej nazwie nie są tak oczywiste. Pewnie gdybyśmy z jakichś powodów byli zmuszeni do częstego używania w piśmie zarówno nazwy regionu, jak i wina z niego pochodzącego, innowacyjna pisownia *Riosze, *riosze upowszechniłaby się (formę taką widać np. w artykule Wikipedii: „Po wypędzeniu Maurów z Hiszpanii w Riosze osiedlili się cystersi, którzy zapoczątkowali tam uprawę winorośli” (http://pl.wikipedia.org/wiki/Tempranillo), tymczasem jak na razie w publikacjach nazwa Rioja jest używana ostrożnie: w monografii politologicznej o partiach politycznych w Hiszpanii Autorka często unika odmieniania omawianej nazwy własnej, czyniąc tak jak sugeruje prof. Miodek, czyli odmieniając rzeczownikowy człon przy niej stojący, np. „zasady przyznawania subwencji wyborczych we wspólnocie La Rioja”, a także stosując formę nieodmienioną bez towarzyszącego jej rzeczownika, którego kształtu czytelnik się domyśla na podstawie kontekstu zdania, np. „Równie wyraźnie sytuację polityczną w La Rioja pokazują wyniki uzyskane przy zastosowaniu indeksu efektywnej liczby partii” czy „Poparcie na poziomie co najmniej 1% wyborców uprawnionych do głosowania […] w danym okręgu wyborczym muszą one uzyskać w Andaluzji, Aragonii, Asturii, Galicji, La Rioja […]”. W wersji odmienionej widzimy w tej pracy formy „bezpieczne”, czyli niezawierające nietypowej ortograficznie wymiany: „Kastylia […] domaga się uznania jedności wszystkich ziem kastylijskich, co miałoby się wiązać z przezwyciężeniem ich podziału pomiędzy pięć różnych wspólnot autonomicznych: Kastylię-La Manchę, Kastylię i León, Wspólnotę Madrytu, Kantabrię i La Rioję”; „Do rywalizacji tej włączyło się jednak ugrupowanie regionalne, noszące obecnie nazwę Unia dla La Riojy (Unión por La Rioja – UpLR)” (zob. Małgorzata Myśliwiec „Pozycja partii regionalnych w systemie politycznym współczesnej Hiszpanii”, Katowice 2014: http://wydawnictwo.us.edu.pl/node/9242).
Niewątpliwie pomocne w upowszechnianiu się form *Riosze, *riosze byłoby przyjęcie spolszczonej pisowni nazwy, np. w wersji Rioha, skoro w wyrazach pochodzących z hiszpańskiego literę j odczytujemy jako h (zob. junta [hunta], Don Juan [don huan], pustynia Mojave [mohave]). Jeśli idzie o wybór ortograficzny, czyli pomiędzy literami h i ch, to należałoby wziąć za przykład formy będące już w użyciu, takie jak Nawaho, Mohave czy marihuana (oryginalnie: Navajo, Mojave, marijuana); także nazwa napoju mojito bywa już zapisywana jako mohito, a rzeczownik junta (czytany [hunta]) też być może kiedyś przyjmie spolszczoną pisownię (w niektórych językach, np. w litewskim, już ją ma).
Formy przypadków tej nazwy własnej są następujące: M. Rioja [wymowa: rioha], D. Riojy [wymowa: riohy], CMs. *Riosze [tylko w wymowie: riosze], B. Rioję [wymowa: riohę], N. Rioją [wymowa: riohą], W. Riojo! [wymowa: rioho]. Nazwa wina rioja odmienia się w liczbie pojedynczej analogicznie, lecz zapisywana jest małą literą. W liczbie mnogiej nazwa wina miałaby następujące formy: M. riojy, D. rioj, C. riojom, B. riojy, N. riojami, Ms. riojach, W. riojy!

Składnia2015-06-06
Mówi się minęło kilka dni czy minęły kilka dni?
Kilka – jak podaje m.in. „Uniwersalny słownik języka polskiego PWN” pod. red. Stanisława Dubisza – to «zaimek liczebny nieokreślony oznaczający w sposób przybliżony liczbę od 3 do 9». „Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN” pod red. Andrzeja Markowskiego wskazuje odniesienia tego słowa do niesprecyzowanej liczby czegoś, najczęściej w granicach 5–10, rzadziej 3–4.
Zaimek ten – podobnie jak inne zaimki nieokreślone (np. wiele, niewiele, kilkanaście) – buduje zdania tak samo jak liczebniki główne od pięciu wzwyż, co oznacza, że w formie mianownika, dopełniacza lub biernika tworzą one z rzeczownikami określającymi związki rządu (rząd dopełniaczowy), czyli wymagają, aby rzeczownik, który wraz z nimi występuje, przybrał formę dopełniacza, np. sześciu (kogo? czego?) ludzi, czterdzieści (kogo? czego?) osób, sto (kogo? czego?) lat, wiele (kogo? czego?) dni, kilkanaście (kogo? czego?) minut.
Orzeczenie towarzyszące liczebnikom od pięciu wzwyż, a także zaimkom nieokreślonym ma w polszczyźnie w czasie teraźniejszym poprawną formę liczby pojedynczej, np. mija (lp.) kilka dni, a w czasie przeszłym i trybie warunkowym przybiera rodzaj nijaki, np. minęło (lp., r. nijaki) kilka (kogo? czego?) dni. Tymczasem liczebniki od 2 do 4 mają w zdaniu orzeczenie w czasie przeszłym w liczbie mnogiej, np. minęły dwa / trzy / cztery dni.
Informacje te można znaleźć w różnych podręcznikach do gramatyki języka polskiego, a także we wspomnianym wyżej „Nowym słowniku poprawnej polszczyzny PWN” w haśle problemowym „Liczebnik” (hasła te zostały również wydane jako osobna publikacja – Andrzej Markowski, Dorota Zdunkiewicz-Jedynak, Hanna Jadacka „Poprawna polszczyzna. Hasła problemowe”, Warszawa 2008). NSPP podaje m.in. podobne przykłady: Kilka (kogo? czego? – D.) obrazów licytowanych na aukcji osiągnęło (lp., r. nijaki) astronomiczne ceny. Wielu (kogo? czego? – D.) studentów zdobyło (lp., r. nijaki) już pracę.

Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-03
Szanowni Państwo, jak odmienić nazwisko niemieckie Selmayr (wym. zelmajr)? Czy prawidłowa forma dopełniacza to Selmayra czy Selmayera?
Gdyby w formie podstawowej było -e-, to owo -e- w odmianie nazwisk obcych zachowywalibyśmy również w pozostałych przypadkach (jak np. w odmianie Mahler, Mahlera, Mahlerowi itd.). Jeśli -e- nie ma, nie ma też powodu, aby w odmianie je dodawać. Formy są następujące: Selmayr, Selmayra, Selmayrowi, Selmayrem, Selmayrze.
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2015-06-02
Jak odmienić poprawnie imię Romeo?
Większość form podają słowniki – ortograficzny lub języka polskiego dostępne na stronie Wydawnictwa PWN. Zestaw pełny to: M. Romeo, D. Romea, C. Romeowi, B. Romea, N. Romeem, Ms. Romeo, W. Romeo!
Ortografia2015-06-02
Droga Poradnio, piszemy Muzeum Bardo czy muzeum Bardo?
Oba człony należy rozpocząć od wielkiej litery zgodnie z regułą zasad pisowni polskiej .

Składnia2015-06-02
Szanowni Państwo, czy powinno się pisać kompatybilne z (np. urządzeniami sieciowymi) czy kompatybilne do (analogicznie – urządzeń sieciowych)?
W polszczyźnie używana jest konstrukcja kompatybilny z czymś. Przymiotnik kompatybilny jest zapożyczeniem z angielskiego i francuskiego compatible, w których ma znaczenie ‘zgodny’. Słowniki polskie odnotowują definicję ‘wzajemnie się uzupełniający, zgodny, współgrający z czymś’, np. Program nauczania powinien być kompatybilny z rozwojem psychologii. Gdybyśmy zamiast kompatybilny użyli przymiotnika zgodny, nie mielibyśmy wątpliwości, że należy go połączyć z przyimkiem z, a nie do. Taką samą łączliwość ma przymiotnik kompatybilny.

Etymologia2015-05-31
Skąd się wzięło słowo dziecko?
Wiesław Boryś w swym „Słowniku etymologicznym języka polskiego” (Kraków 2005) podaje, że rzeczownik dziecko pochodzi od prasłowiańskiej formy *dětь o tym znaczeniu zbiorowym ‘dzieci, dziatwa’, do której dodano przyrostek -ьsko o znaczeniu pejoratywnym (dziś podobne formy to babsko, żabsko).
Słowa oznaczające dziecko w różnych językach mają różne korzenie. Słowiańskie rzeczowniki, takie jak np. czeskie dítě, polskie dziecię, ukraińskie дитина, pochodzą od prasłowiańskiego czasownika *dojiti ‘ssać’, oznaczają więc pierwotnie tego, kto ssie pierś matki. Rosyjską nazwę ребёнок wywodzi się natomiast od rdzenia *orbho- oznaczającego sługę, niewolnika. Rzeczowniki germańskie – angielskie child, niemieckie Kind biorą początek od rdzenia *gel-t o znaczeniu ‘brzuch’ i ‘ciąża’, dziecko w tych społecznościach kojarzono więc z tym, który wyszedł z brzucha matki. W formach hiszpańskiej hijo i portugalskiej filho widać zależność od językowych przodków: łacińskiego filĭus ‘syn’ i greckiego υἱός (yiós) ‘syn’. W niektórych językach dziecko jest widziane przez pryzmat kolejnej ze swych cech: tego, że nie potrafi mówić, co widać we francuskim enfant (od tego angielskie infant), które utworzono przez połączenie in ‘nie’ i fāri ‘mówić’; w ten sam sposób powstała forma niemowlę (nie + mówić). Jeden z kilku chińskich piktogramów oznaczających dziecko 子pokazuje je z rozpostartymi ramionami i nogami ukrytymi pod kocem, inny – 兒 – ma konotacje podobne jak formy hiszpańska czy portugalska, oznacza bowiem syna, obrazek przedstawia natomiast niezamknięte ciemiączko.
Ortografia2015-05-28
Piszemy prezydent-elekt czy prezydent elekt?
Nazwa ta formalnie jest zestawieniem nierównorzędnym, co oznacza, że drugi człon zestawienia pełni funkcję określenia członu pierwszego: ‘prezydent, który jest elektem’, dlatego też zgodnie z regułą zasad pisowni polskiej należy ja pisać rozdzielnie: prezydent elekt.
Podobne zestawienia to: artysta malarz, lekarz chirurg, inżynier elektryk, człowiek encyklopedia, pilot oblatywacz, poseł sprawozdawca, zamachowiec samobójca, pies przewodnik, samochód pułapka, statek cysterna i wiele innych.
Odmiana2015-05-27
Jak wymawia się rok 2000, a jak rok 2001?
Mówimy rok (który?) dwutysięczny, a rok (który?) dwa tysiące pierwszy, podobnie jak rok (który?) tysiąc dziewięćset osiemdziesiąty. Wiele osób mówi także rok (który?) dwutysięczny pierwszy, choć tę formę językoznawcy normatywistów uważają za błąd. Jak wskazuje prof. Mirosław Bańko w Poradni Językowej PWN: „w wyrażeniach wskazujących rok odmieniają się tylko słowa odpowiadające dziesiątkom i jednościom. Jeśli na miejscu dziesiątek i jedności stoją zera, to odmieniamy słowo odpowiadające cyfrze trzeciej od końca, np. od roku tysiąc dziewięćsetnego, a jeśli na miejscu setek też stoi zero, to odmieniamy słowo odpowiadające cyfrze czwartej od końca, np. od roku (dwu)tysięcznego” (http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/Czytamy-daty;8418.html).


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163