Najczęściej zadawane pytania (191) Ortografia (469) Interpunkcja (161) Wymowa (61) Znaczenie (177) Etymologia (260) Historia języka (21) Składnia (257) Słowotwórstwo (103) Odmiana (270) Frazeologia (110) Poprawność komunikacyjna (196) Nazwy własne (316) Wyrazy obce (62) Różne (144) Wszystkie tematy (2607)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Ortografia2011-02-26
W jaki sposób poprawnie zapisać wyrażenie: swapowe akcje czy swap’owe akcje?
Poprawny ortograficznie będzie zapis: swapowe akcje.
Joanna Przyklenk
Ortografia2011-02-26
Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w wyjaśnieniu wątpliwości, które mam w związku z pisownią wyrażenia dezodorant w spray’u. Czy taka forma jest dopuszczalna?
Czy może powinna ona wyglądać następująco: dezodorant w sprayu lub spolszczone dezodorant w aerozolu?
Formą poprawną ortograficznie jest w sprayu lub spolszczone w spreju, gdzie spray/sprej [wymowa: sprej] to ‘płyn znajdujący się pod ciśnieniem w specjalnym pojemniku, przeznaczony do rozpylania; też: pojemnik z takim płynem’. Można również użyć konstrukcji w aerozolu.
Joanna Przyklenk
Słowotwórstwo2011-02-26
W jaki sposób zostały utworzone obecne w wielu nazwach słowa typu Nautica, Nordica itp.? Domyślam się, że ich źródłosłów jest łaciński (np. nauta = żeglarz), ale skąd końcówki -ica? Czy na podobnej zasadzie można by utworzyć nazwy Amberica lub Jantarica? I czy skoro jest Polonia - nazwa państwa i Polonica (w znaczeniu dokumentów w jęz. polskim, ale też występujące często jako część nazwy własnej) to mogłoby być również Pomerania i Pomeranica? Zajmuję się tworzeniem nazw i nie chciałabym popełnić błędu.
Co do słowa Pomeranicus (od łac. Pomerania) – zostało ono utworzone za pomocą tego samego formantu, który zbudował łaciński przymiotnik Polonicus (od łac. Polonia), a jego forma Pomeranica funkcjonuje m.in. w tytułach współczesnych periodyków – por. np. Acta Mathematica Pomeranica (czasopismo naukowe Uniwersytetu Szczecińskiego). Wydaje się, że w podobny sposób mogłyby zostać utworzone przymiotniki odrzeczownikowe Amberica i Jantarica. Jeśli chodzi o postać Nautica, pochodzi ona od gr. nautikós znaczącego ‘okrętowy, żeglarski’, co z kolei od naútēs – ‘żeglarz’. Źródłosłowu formy Nordica należałoby szukać w ang. Nordic bądź niem. Nordisch.
Katarzyna Mazur
Różne2011-02-26
Jestem studentem i aktualnie piszę swoją drugą powieść - kryminał.
Mam pytanie. Jak powinno się pisać daty i godziny w treści. Przykłady: 27 listopada 2009 roku odzyskałem przytomność w niezbyt przyjaznym miejscu czy jakoś inaczej? Minęły trzy godziny, przejrzeli nagranie kilka razy czy inaczej?; Zrobiło się już popołudnie, godzina 15.00, a my dopiero teraz dotarliśmy do Katowic czy inaczej? Zapowiedziano ją na godzinę 21.00 czy inaczej?
Ogólnie: kiedy pisze się daty i godziny cyfrowo, a kiedy słownie?
Naturalną kolejnością w zapisie daty jest właśnie taka, jaką Pan zastosował: dzień – miesiąc – rok.
Poszczególne elementy daty można zapisywać słownie, słownie i cyfrowo lub tylko za pomocą cyfr (rzymskich lub arabskich). Na przykład zapis dwudziesty siódmy listopada dwa tysiące dziewiątego roku jest poprawny, jednak mało ekonomiczny, spotykany tylko w tekstach artystycznych. Inne warianty zapisu to 27 listopada 2009 r., 27.11.2009 r., 27 XI 2009 r. Pańska propozycja zapisu daty wydaje się zdecydowanie poprawna, szczególnie że usprawiedliwiona miejscem występowania (tekst powieści).
Jeśli chodzi o pozostałe zdania, to sugerowałabym zapis słowny: Minęły trzy godziny, przejrzeli nagranie kilka razy, Zrobiło się już popołudnie, godzina piętnasta, a my… i Zapowiedziano ją na godzinę dwudziestą pierwszą Zapobiegnie to rozbiciu zdań, co zapewne miałoby miejsce, gdyby w środku pojawiła się cyfra.
Ewelina Pałka
Znaczenie2011-02-26
Szanowna Poradnio! (czy to metonimia?!), zetknąłem się ostatnio z tekstem, w którym twierdzono, że jakaś wielkość zmniejszyła się dwukrotnie. I tu mam problem (może bardziej logiczny, niż językowy) – czy cokolwiek może zmniejszyć się dwukrotnie?
Coś może być dwa razy mniejsze niż było – to oczywiste. Ale zmniejszenie większe od jedności budzi mój opór. Czy słusznie?
Ten przymiotnik, a ściślej liczebnik mnożny ma konotacje głównie zwielokratniające (dwa razy większy czy podwójny), jak podaje Słownik języka polskiego M. Szymczaka.
Trzymając się jednak definicji Uniwersalnego słownika języka polskiego, dostajemy informację, że: dwukrotny to dwa razy większy lub mniejszy od czegoś. Za taką definicją, uwzględniającą obie wartości, zrozumiale można się opowiedzieć. Krotność bowiem to liczba, którą można traktować jako iloczyn innej liczby wziętej za podstawową; to wartość powielona, mnożna. Może to być liczba tak dodatnia (dwukrotny przyrost naturalny), jak ujemna (dwukrotny spadek produkcji). Kluczowe staje się tu odróżnienie znaczeń: ‘dwa razy...’ : ‘podwójny’, z których drugie w kolejności odnosi się tylko do wartości dodatnich (dwukrotna długość promienia). Wówczas podstawienie wartości ujemnej przeczy logice. Za to z pierwszej wymienionej definicji śmiało można wnioskować, że wielkość zmniejszona dwukrotnie, czyli zmniejszona dwa razy, to wielkość pomnożona przez wartość liczby minus dwa.
Analogiczna sytuacja zachodzi w definicjach wyrazów hasłowych: wielokrotny, kilkakrotny, parokrotny itd. Dla odmiany – zwielokrotniony to już wyłącznie ‘zwiększony (wielokrotnie)’.
Zwrot „Szanowna Poradnio!” to w istocie metonimia, w której „miejsce” (tu akurat miejsce nieokreślone, bo to witryna internetowa) zastępuje ścisłe z nim powiązania. Poradnię współtworzymy przecież my – ludzie udzielający w niej odpowiedzi. Sam zaś wołacz – Poradnio! – jest przykładem użycia formy potencjalnej.
Marcin Kluczny
Ortografia2011-02-26
Mam pytanie dotyczące sposobu zapisu stron umów. Należy je zapisywać zawsze wielką literą (np. Kupujący, Sprzadający, Strony Umowy, Firma XY itd.) czy nie ma takiej konieczności?
W tekstach umów nazwy stron zawierających jakieś porozumienie (np. Kupujący, Sprzedający, Wykonawca, Odbiorca, Strony Umowy) itd. należałoby zapisywać dużą literą, aby w ten sposób zaznaczyć, że stosują się one do konkretnego podmiotu prawnego, a nie funkcjonują jako rzeczowniki pospolite o bliżej nieokreślonym odniesieniu. Trzeba jednak na wstępie określić, jakie pełne nazwy własne będą przez nie zastępowane. Wystarczy gdzieś na początku dokumentu zamieścić np. taką formułę: Dobry Samochód Sp. z o.o., zwany dalej „Zamawiającym”, zobowiązuje się do [...]. Jeśli jednak pełną nazwę któregoś z – powiedzmy – kontrahentów chcemy poprzedzić dodatkowym rzeczownikiem, określającym charakter strony umowy, nie ma potrzeby zapisywania go wielką literą. Por. poprawny zapis: Pan Kowalski, reprezentujący firmę Dobry Samochód Sp. z o.o., będzie świadczył następujące usługi [...].
Katarzyna Mazur
Znaczenie2011-02-26
Szanowni Państwo, mamy taki problem – jeżeli w samochodzie na skutek nieprawidłowego montażu fabrycznie prosty przewód (np. rurka hamulcowa) nie jest już prosty, to czy jest on teraz zagięty czy zgięty ? Jaka jest różnica między tym, że coś jest zgięte albo zagięte.
Być może dla osób związanych z branżą samochodową jest jakaś różnica, ale nie wynika to ze znaczenia czasowników zagiąć i zgiąć. Tak przynajmniej rozumiem definicje, które przytaczam za Uniwersalnym słownikiem języka polskiego (biorę tylko interesujące nas znaczenia, możliwe dla opisywanej przez Pana sytuacji):
zagiąć – zaginać
1. «gnąc odchylić (odchylać) w jakąś stronę, w górę lub w dół, koniec, brzeg czegoś»
○ Zagiąć drut, pręt.
○ Zaginać kartki w książce.
○ Parasol z zagiętą rączką.
zgiąć – zginać
1. «pochylić (pochylać), skłonić (skłaniać) ku ziemi; przygiąć (przyginać), nagiąć (naginać)»:
Wiatr zginał gałęzie.
○ Rozprostować zgięte plecy.
2. «nadać (nadawać) czemuś trwałą lub chwilową krzywiznę, kabłąkowaty, półkolisty kształt»
○ Zgiąć rękę w łokciu.
○ Zginać nogi w kolanach.
○ Zgiąć drut w pałąk.
Dla przeciętnego użytkownika polszczyzny zgięta rurka hamulcowa znaczy to samo, co zagięta rurka hamulcowa.
Krystyna Kleszczowa
Poprawność komunikacyjna2011-02-26
Przeglądając różnego rodzaju opisy zamieszczane np. pod zdjęciami w portalu Nasza Klasa czy w komunikatorze Gadu-Gadu, zauważyłam kilka wyrazów, które mnie bardzo rażą. Są to wyrazy: koffani, plosem, swetaśnie (lub słitaśnie). Zastanawiam się, jakie zaszły tu przekształcenia względem wyrazu podstawowego czy wyjściowego. Proszę o pomoc w rozważeniu tej kwestii.
W dobie internetowej radosnej tfurczości (termin A. Nagórko) każdy może zostawić piśmienny ślad po sobie. Język, którego dana jednostka używa, może być swoisty, np. z normą wzorcową na bakier. A jeśli nie na bakier, to na przekór... obowiązującym regułom. Takie zjawisko, upowszechnienia gwary środowiskowej, stało się widoczne właśnie za sprawą Internetu, zwłaszcza na blogach, portalach społecznościowych czy czatach. Poprzez język definiują się najróżniejsze warstwy społeczne i to dzięki niemu mogą się one odróżniać. Zasadę tę stosują właśnie użytkownicy gwar środowiskowych (tutaj gwary młodzieżowej). Jedną z cech gwar środowiskowych jest bowiem przekształcanie form wyrazowych, co znajduje swoje odwzorowanie w wymienionych przykładach. Każdy z nich realizuje owe zniekształcenia w inny sposób, dotykając innego zagadnienia językowego. Natomiast wszystkie one zawdzięczają swoje modyfikacje wpływowi angielszczyzny.
Podane przykłady nie znalazły się ani w Wypasionym..., ani w Wyczesanym słowniku najmłodszej polszczyzny autorstwa B. Chacińskiego. Jedynie w drugim z wymienionych pojawia się forma koffam w przykładowym zdaniu (s. 136).
Koffać (koffani) to „uatrakcyjnienie” fonetyczne, które mogło powstać w wyniku skojarzenia ze środowiskowymi propozycjami typu loff, loffusiać (z ang.: love). Pozornie bagatelna modyfikacja w wypadku słów o tak silnym ładunku emocjonalnym infantylizuje ich moc.
Zarówno koffani, jak i sweetaśnie znalazły poświadczenie w internetowym Miejskim słowniku slangu i mowy potocznej, który nie stanowi jednak rzetelnej podstawy badawczej. Podaje on umowne definicje obu przekształceń słownych. Nie notuje natomiast nowotworu plosem, który można uznać za środowiskową kontaminację leksykalną słów please i proszę (w zapisie !proszem). Co ciekawe, po przejrzeniu zasobów internetowych stwierdzić trzeba, że plosem używane jest także wtedy, gdy w języku angielskim nie ma zastosowania słowo please, tj. w znaczeniach: ‘here you are’ i ‘you’re welcome’.
Z kolei forma sweetaśny (i jej pochodna: sweetaśnie) to polsko-angielska hybryda słowna. Skrzyżowano temat sweet (‘cukierek; słodki’) z polskim nietypowym rozszerzeniem słowotwórczym -aśny. Dodatkowo zachodzi tu albo analogia słowotwórcza z przymiotnikiem długaśny i (hybrydalnym) pulpaśny (z ang.: pulp ‘miąższ, miazga’), albo okazjonalna kontaminacja leksykalna z potocznym przymiotnikiem wypaśny. Tak czy inaczej – formant -aśny (regularny strukturalnie w przykładach: długaśny, pulpaśny, sweetaśny) pełni tu funkcję ekspresyjną i zapewne intensyfikuje określone cechy lub właściwości (długi – długaśny). Zatem sweetaśny to ‘słodziutki, przeuroczy, bardzo przyjemny, cukiereczkowy itp.’. Niektóre przemianowania mogą powstawać w sposób spontaniczny, a o ich powstaniu mogą decydować niuanse, dlatego z perspektywy językoznawczej trudno czasem o wyjściowe ustalenia.
Wszelkie modyfikacje słów występujących w polszczyźnie rażą wielu użytkowników języka, którzy przecież nie zwykli pisać w slangu. Wymienione formy mogą razić nie tylko potocznością, charakterystyczną dla języka mówionego, lecz także bezzasadnością i infantylnością (koffam, plosem), brakiem norm słowotwórczych (koffam, plosem), brakiem norm ortograficznych (!proszem, !słitaśnie) oraz sprowadzeniem angielszczenia do językowej atrakcyjności.
Jak widać, odnośne wyrazy, z charakterystyczną dla slangu skłonnością, nie podlegają w żadnym razie kryterium normatywnemu, a nawet celowo się jemu wymykają. Głównie z tego powodu te tzw. potworki językowe nie są aprobowane społecznie. Dzięki temu praktycznie nie zagrażają nawet normie użytkowej (w przeciwieństwie do nieświadomie popełnianych błędów językowych), poza tym – najczęściej poza zakres gwary młodzieżowej i tak nie wychodzą.
Takie nasilenie sztuki dla sztuki ma uzasadnienie socjolingwistyczne: młodzi ludzie chcą odróżniać się od pozostałych, a czynią to także poprzez język. Na ogół jednak wykazują spory dystans do wypowiadanych ad hoc słów. Młodzi użytkownicy języka przeważnie zdają sobie sprawę, że posługiwanie się gwarą środowiskową ma określony zakres i że dla „pozostałych zjadaczy chleba” nie jest to chleb powszedni. Mimo to wielu tego typu wytworom słownym – najdelikatniej mówiąc – brak wytworności... Odbiorcy, napotykając trudności komunikacyjne, nie muszą z miejsca stawać się – w potocznym ujęciu – wyjadaczami tych „wypasin”. Słowne modyfikacje, nawet gdy zostaną już upowszechnione w węższej grupie, często się dezaktualizują, zwalniając tym samym miejsca dla kolejnych nowotworów. Gdyby nie Internet, najpewniej nie utrwaliłyby się nawet w formie pisanej, no może z wyłączeniem użycia w tym celu sprayu.
Marcin Kluczny
Znaczenie2011-02-26
Zastanawia mnie, jak brzmi poprawna nazwa pewnej, bardzo urokliwej rasy psa. Spotkałem się z takimi oto wersjami: siberian husky, husky. Niektórzy używają spolszczenia syberian husky, a inni, jak Wikipedia, bawią się w zamianę szyku wyrazów i mówią czy też piszą: husky syberyjski. Chciałbym poznać zdanie językoznawców na ten temat.
Dla nazwania rzeczywiście pełnego uroku psa stosujemy nazwę husky. Jest to rzeczownik nieodmienny służący wskazaniu konkretnego psa. Natomiast nazwa rasy, której husky jest reprezentantem, powinna występować w języku polskim raczej pod postacią husky syberyjski. Wystąpienie przymiotnika po rzeczowniku (czyli odwrotnie niż w angielszczyźnie: siberian husky) jest typowym dla polszczyzny wskazaniem, iż mamy do czynienia z nazwą gatunkową, por. przykłady: szkoła podstawowa, szkoła wyższa, radca prawny; nazwy gatunków roślin (np. brzoza karłowata, wierzba lapońska) oraz nazwy gatunków zwierząt (np. trzmiel wielki, głowacz pręgopłetwy, ropucha paskówka, żółw błotny, dzięcioł czarny czy foka szara).
Joanna Przyklenk
Ortografia2011-02-26
Szanowni Państwo! Piszę do Państwa z pytaniem o cząstkę quasi bądź kwazi. Nie do końca rozumiem systematykę jej zastosowania.
W Słowniku ortograficznym PWN z 1999 roku, pod red. prof. Edwarda Polańskiego, znajduję pod kwazi – dwa hasła: kwazicząstka, kwazikryształ – pisane łącznie. Natomiast pod quasi mam quasi-nauka, quasi-opiekun – pisane z dywizem. Widzę tutaj taką zasadę, że cząstka kwazi łączy się ze słowami, natomiast quasi pisana jest z dywizem, co zaznacza też jej obca pisownia.
W związku z tym pojawia się moje pytanie: Czy zastosowanie formy kwazi lub quasi jest zależne tylko ode mnie jako osoby piszącej? To znaczy, czy mogę je stosować wymienne (byle konsekwentnie w danym tekście), czy może jest jakieś konkretne wskazanie na ich użycie?
I drugie pytanie: czy są jakieś inne zasady stosowania i łączenia się tych dwóch cząstek? Tzn., czy może wystąpić forma kwazi pisana z dywizem albo zupełnie oddzielnie? Lub czy jest forma quasi pisana łącznie?
I jeszcze trzecie pytanie: czy te, wydedukowane przeze mnie zasady funkcjonowania tych form będą odnosiły się wyłącznie do rzeczowników, czy może obejmują także reguły łączenia ich z przymiotnikami?
Cząstkę quasi- oraz rzadszą w użyciu kwazi- o znaczeniu ‘jakby, pozornie, niby’ piszemy z łącznikiem i z rzeczownikami, i z przymiotnikami (quasi-nauka, quasi-opiekuńczy). Łączna pisownia, którą Pani przytacza – kwazicząstka, kwazikryształ to terminy przyrodnicze i tak, jak w przypadku nibynóżki należy je pisać łącznie (por. niby-Amerykanin, niby-artysta, ale nibynóżka, nibyjagoda, nibykwiat, nibykłos).
Joanna Przyklenk
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2011-02-26
Chciałbym poprosić o wyjaśnienie dość prostej, ale nurtującej mnie rzeczy. Mieszkam w Mieście Powiatowym Hrubieszów sąsiadującym z terenami wiejskimi. Jaka jest poprawna wymowa nazw tych miejscowości. Np.: miejscowość Rozkoszówka. Tak więc: Jadę do Rozkoszówki czy może jednak Jadę na Rozkoszowkę. Następna rzecz: mieszkam na osiedlu Sławęcin. Mówimy: Mieszkam na osiedlu Sławęcin czy może Mieszkam w osiedlu Sławęcin. Czy można pominąć ten wyraz, mówiąc Mieszkam na Sławęcinie, czy też Mieszkam w Sławęcinie?
Zdecydowanie jadę do Rozkoszówki, ale mieszkam na osiedlu Sławęcin. W mowie potocznej można pominąć wyraz osiedle i powiedzieć: mieszkam na Sławęcinie. Przyimek na jest charakterystyczny dla konstrukcji składniowych, w których występuje nazwa własna osiedla.
Joanna Przyklenk
Składnia2011-02-26
Która forma jest poprawna? Powszechnie używane wpół do siódmej czy o pół do siódmej?
Obie formy są poprawne. Przy określaniu czasu używa się słowa wpół wymiennie z pół, np.: Wrócę o wpół do piątej lub o pół do piątej. Jutro idziemy do szkoły na wpół / na pół do dziesiątej (por. Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN. Red. Andrzej Markowski. Warszawa 2002). Zaczynamy zajęcia o wpół do drugiej. O pół do dwunastej mam wykład (por. Inny słownik języka polskiego PWN. Red. M. Bańko. Warszawa 2000).
Joanna Przyklenk
Poprawność komunikacyjna2011-02-26
Potrzebuję pomocy w następującej sprawie: muszę podpisać kopertę, podając jedynie stanowisko oraz imię i nazwisko. Co powinnam zapisać jako pierwsze?
Na kopercie możemy usytuować imię i nazwisko adresata albo przed stanowiskiem, np.
Sz. P. Jan Kowalski
Dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Radomiu

albo po stanowisku, np.:
Sz. P. Dyrektor IV Liceum Ogólnokształcącego w Radomiu
Jan Kowalski
.
Dane nadawcy (piszącego) lepiej zacząć od imienia i nazwiska, a potem umieścić nazwę stanowiska. W języku polskim tylko tytuły naukowe podajemy zawsze przed nazwiskiem (np. Szanowna Pani Profesor Janina Kowalska) (por. Monika Zaśko-Zielińska, Anna Majewska-Tworek, Tomasz Piekot: Sztuka pisania. Przewodnik po tekstach użytkowych. Warszawa 2008).
Joanna Przyklenk
Poprawność komunikacyjna2011-02-26
W zadaniu z matematyki pada pytanie: Ilu uczestników wycieczki odwiedziło Zamek Królewski?
Po dokonaniu stosownych obliczeń udzielamy odpowiedzi:
1. Dwudziestu uczestników wycieczki odwiedziło Zamek Królewski;
2. Zamek Królewski odwiedziło dwudziestu uczestników wycieczki/
Moje pytanie brzmi: która z odpowiedzi jest bardziej stosowna w tym kontekście?
W języku polskim przyjmuje się zasadę, iż treści ważne sytuujemy na początku lub na końcu zdania (por. przykład – Kto to zrobił? – Basia o zrobiła. / Zrobiła to Basia), ponieważ akcent logiczny pada na początek i koniec zdania. W zadaniu matematycznym pada pytanie o liczbę uczestników wycieczki. Obydwie zatem podane odpowiedzi są właściwe z punktu widzenia tak sformułowanego pytania. Możemy jednak przyjąć, że zdanie Dwudziestu uczestników wycieczki odwiedziło Zamek Królewski krócej utrzymuje pytającego w stanie niepewności.
Joanna Przyklenk
Interpunkcja2011-02-26
Szanowni Państwo! Czy w przypadku koincydencji spójnika i zaimka w poniższych zdaniach można między nimi nie stawiać przecinka?
Ten, kto widział ten spektakl, klaskał; Ten kto widział ten spektakl, klaskał; Ci, którzy pojechali na wakacje, byli zachwyceni; Ci którzy pojechali na wakacje, byli zachwyceni; Temu, co się tak gapił, uciekł tramwaj; Temu co się tak gapił, uciekł tramwaj.
Dla zachowania przejrzystości składniowej przywołanych wypowiedzeń należałoby zachować przecinki, czyli: Ten, kto widział ten spektakl, klaskał (ten klaskał – kto widział spektakl). Ci, którzy pojechali na wakacje, byli zachwyceni (ci byli zachwyceni – którzy pojechali na wakacje). Temu, co się tak gapił, uciekł tramwaj (temu uciekł tramwaj – co się gapił).
Joanna Przyklenk
Ortografia2011-02-26
Szanowni Państwo, która pisownia jest poprawna: Nagroda Dyrektora Gimnazjum za uznaną działalność w szkolnym kole matematycznym w trzyletnim cyklu nauczania czy Nagroda Dyrektora Gimnazjum za uznaną działalność w Szkolnym Kole Matematycznym w trzyletnim cyklu nauczania? Oprócz pisowni nie podoba mi się słowo uznaną i w trzyletnim cyklu nauczania, ale tego już nie mogę zmienić.
Proponuję pisownię pełnej nazwy własnej koła wielkimi literami – Szkolne Koło Matematyczne.
Joanna Przyklenk
Odmiana2011-02-26
Jeśli mówię coś w przenośni i chcę użyć słowa cudzysłów, to mówię: w cudzysłowiu, czy w cudzysłowie?
Zawsze w cudzysłowie – bez względu na to, czy chce Pan tylko coś ująć przenośnie czy dosłownie zapisać coś w cudzysłowie.
Joanna Przyklenk
Odmiana2011-02-26
Czy mówimy: psycholodzy czy psychologowie?
Zarówno forma psychologowie, jak i psycholodzy jest poprawna.
Joanna Przyklenk
Ortografia2011-02-26
Nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na moje pytanie, dlatego zwracam się do państwa: czy powinno się pisać: aquaplaning czy akwaplaning?
Nie odnalazła Pani żadnej z form, ponieważ w języku polskim stroni się od typowego dla angielszczyzny formantu –ing, stąd zamiast budżeting, kontroling, sponsoring czy monitoring używamy budżetowanie, kontrolowanie, sponsorowanie i monitorowanie. W Uniwersalnym słowniku języka polskiego (pod red. S. Dubisza, Warszawa 2003) jest odnotowany leksem akwaplan – sport. ‘narty wodne’, nazwa czynności brzmiałaby zatem: ślizganie się na akwaplanie.
Joanna Przyklenk
Składnia2011-02-26
W tekście dotyczącym ewolucji roślin znalazłam zdanie: Przodkowie roślin żyli w wodzie. Orzeczenie (żyli) jest wprawdzie zgodne w liczbie i rodzaju z podmiotem (przodkowie), ale przecież mówimy w tym zdaniu o niemęskoosobowych roślinach. Jak rozwiązać ten dylemat?
Rodzaj orzeczenia uzgadniamy zawsze z rodzajem gramatycznym podmiotu, a przecież rodzaj gramatyczny ma niewiele wspólnego z rodzajem biologicznym (naturalnym). Wobec tego w przywołanym zdaniu męskoosobowa forma przodkowie wymaga męskoosobowej formy czasownika żyli.
Joanna Przyklenk

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131