Najczęściej zadawane pytania (191) Ortografia (466) Interpunkcja (161) Wymowa (61) Znaczenie (176) Etymologia (255) Historia języka (21) Składnia (254) Słowotwórstwo (101) Odmiana (268) Frazeologia (109) Poprawność komunikacyjna (196) Nazwy własne (312) Wyrazy obce (62) Różne (144) Wszystkie tematy (2586)
w:
Uwaga! Można wybrać dział!
Poprawność komunikacyjna2007-06-27
Starsi ode mnie współpracownicy zwykle zwracają się do mnie po imieniu, ja natomiast używam słów Pan lub Pani. Są to osoby, z którymi mam codzienny kontakt. Czuję się niezręcznie, gdy mówią do mnie po imieniu, a ja ze względów grzecznościowych muszę używać zwrotów Pan i Pani. Odbieram to negatywnie. Tym bardziej, że są to osoby, które nie pytały mnie, czy mogą mi mówić po imieniu. Czy w takiej sytuacji powinnam zwrócić im uwagę?
Polski system grzecznościowy opiera się (choć może powiedzieć raczej: opierał się, bo zmiany dokonują się w ostatnich kilkunastu latach w bardzo wielkim tempie) na zasadzie dominacji w komunikowaniu osób starszych wiekiem. Tym osobom należy // należało okazywać szacunek, one też mają // miały większe uprawnienia w akcie komunikacyjnym. Podobnie jak osoby wyżej stojące w hierarchii społecznej, zawodowej. W wielu firmach czy korporacjach działających także w Polsce w ostatnich latach pojawił się zwyczaj mówienia sobie po imieniu przez wszystkich pracowników, ale działa to obustronnie i jest symetryczne. W Pani przypadku problem dotyczy nierówności w używaniu form adresatywnych. Jak się domyślam, jest Pani osobą młodą. Stąd skłonność osób od Pani starszych do mówienia Pani po imieniu, z użyciem formy ty. Pani natomiast zwraca się do rozmówców, stosując formy oficjalne. I to wywołuje u Pani poczucie dyskomfortu. Myślę, że Pani rozmówcy mogą w ogóle nie dostrzegać tego. W zasadzie w miejscu pracy nie powinny mieć miejsca takie sytuacje. Nie należy podkreślać młodego wieku rozmówcy, używając wobec niego formy 2 osoby liczby pojedynczej czasowników i imienia (czyli: Magda, zrób to) w sposób automatyczny, bez wzajemnego uzgodnienia stosowania danych form. Nie należy (nie wolno) używać form wyrażających protekcjonalny stosunek do rozmówcy. Ale… No właśnie, zwykle jest jakieś ale. I sądzę, że powinna się Pani zastanowić, jakie są powody tego, że ludzie od Pani starsi mówią do Pani po imieniu. Tu widziałabym dwie możliwości: albo to przejaw sympatii dla Pani, życzliwości, czy w ogóle uczuć pozytywnych, albo wyraz nieuzasadnionej poufałości, przejaw poczucia wyższości (uzasadnionej wiekiem, stanowiskiem). A zatem mówienie po imieniu może być albo wyrazem dominacji, albo przejawem „rodzicielskiej” sympatii. I od oceny motywów zależeć by mogły Pani reakcje. Choć „nie do końca” wiem – jakie. Nie ma tu większego pola działania z zachowaniem uprzejmości. Reakcja: proszę mi mówić: proszę pani jest radykalna i nie bardzo mieści się w normach zachowań grzecznościowych. Z drugiej strony pytanie, skierowane przez osobę młodą, do osoby starszej: czy mogę pani // panu mówić po imieniu też nie jest zgodna z kodeksem grzecznościowym. Tu bowiem inicjatywa przejścia na ty należy do osoby starszej. Sytuacja z Pani punktu widzenia nie jest prosta. Językoznawca też nie da jednoznacznej rady. Może w takim razie podzielę się z Panią moim doświadczeniem, kiedy byłam początkującym pracownikiem naukowym. Otóż pewnego dnia w czytelni zastępowałam przez chwilę bibliotekarkę. I w tym momencie podeszła do mnie starsza pani doktor (która mnie nie znała), prosząc, żebym znalazła dla niej książkę. Powiedziała: aniołku, daj mi książkę… Ta poufałość wywołała u mnie pewną irytację, którą też i wyraziłam: proszę mi nie mówić: aniołku. Pani przeszła na formę oficjalna, ale długo potem czuła do mnie urazę. Zanim Pani podejmie działania, warto zastanowić się nad motywami postępowania osób, które mówią do Pani: ty. I ocenić skutki oraz efekty. Myślę, że warto też przyjrzeć się uważnie relacjom służbowym między Panią a osobami, które stosują wobec Pani formy ty. Zwierzchnik ma do dyspozycji nieco więcej możliwości, także językowych. Choć nie powinien ich nadużywać. Zachęcam do sięgnięcia do książki Małgorzaty Marcjanik, która zajmuje się grzecznością i przemianami w tym zakresie, jakie dokonują się w ostatnich kilkunastu latach. To Grzeczność w komunikacji językowej, Warszawa 2007, wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Warto też skorzystać z książki Polszczyzna na co dzień pod redakcją Mirosława Bańki, gdzie znajdzie Pani duży artykuł Małgorzaty Marcjanik na temat współczesnej etykiety i słownik formuł adresatywnych, czyli tych, których używa się, kiedy zwracamy się do określonego rozmówcy.
Małgorzata Kita
Składnia2007-06-27
Tego typu spotkania odbywają się bardzo rzadko. Tym większa korzyść uczestników, którzy przybyli na wtorkową konferencję. Czy poprawne jest zaczynanie zdania od wyrażenia tym większa?
Polszczyznę jako język fleksyjny cechuje dość swobodny szyk wyrazów. Nadawcy bez uszczerbku dla zrozumiałości wypowiedzi mogą zatem umieszczać niektóre (istotne z ich punktu widzenia) elementy zdania w pozycji inicjalnej w celu ich uwydatnienia, podkreślenia ich ważności. Nie zabrania się więc rozpoczynania zdania od połączenia tym większa itp.
Katarzyna Wyrwas
Różne2007-06-27
Jakie rozróżniamy typy wulgaryzmów i jakie są ich funkcje?
Maciej Grochowski, autor Słownika polskich przekleństw i wulgaryzmów (Warszawa 1995), wyróżnia wulgaryzmy systemowe (właściwe), które są uznawane za wulgaryzmy bez względu na ich znaczenie i kontekst, w jakim występują, oraz wulgaryzmy referencyjno-obyczajwe, które stają się wulgaryzmami właśnie ze względu na określone, wybrane znaczenie czy odniesienie do danego przedmiotu (autor słownika jako przykłady podaje tu dmuchać, szpara). Wulgaryzmy mogą pełnić wiele funkcji, między innymi: funkcję ekspresywną (rozładowują napięcie, wyrażają emocje, znoszą dystans między nadawcą a odbiorcą), impresywną (wzmacniają komunikat), perswazyjną (służą przypodobaniu się odbiorcy, nawet w sytuacji oficjalnej, np. słownictwo „Nie”), oraz funkcję ludyczną (rozbawiają odbiorcę). Zob. też J. Kowalikowa, Znaczenie i funkcja wyrazów tzw. brzydkich we współczesnej polszczyźnie mówionej, w: Współczesna polszczyzna mówiona w odmianie opracowanej (oficjalnej), pod red. Z. Kurzowej, W. Śliwińskiego, Kraków 1994, s. 107-113; I. Biernacka-Ligienza, Wulgaryzmy a łamanie normy językowej, w: Mowa rozświetlona myślą. Świadomość normatywno-stylistyczna współczesnych Polaków, red. J. Miodek, Wrocław 1999, s. 166-181.
Maria Czempka
Ortografia2007-06-27
Jak jest obowiązująca pisownia tytułów książek?
W tytułach książek wielką literą piszemy jedynie pierwszy wyraz, chyba że inne są nazwami własnymi, np. Słownik poprawnej polszczyzny, Słownik języka polskiego, Encyklopedia powszechna, Ziemia obiecana, Ogniem i mieczem, Nigdy w życiu, Ja wam pokażę, Sto lat samotności, Kronika zapowiedzianej śmierci, ale: Pan Wołodyjowski, Magiczny urok Narnii, Rodzina Połanieckich, Przygody pana Bazylka, Niewiarygodne przygody Marka Piegusa itp. (Zob. Wielki słownik ortograficzny języka polskiego PWN, reguła 73).
Katarzyna Wyrwas
Etymologia2007-06-27
Jaka jest etymologia wyrazu ubiór?
Rzeczownik odczasownikowy ubiór (ubier) pojawił się w systemie języka polskiego już w XVI w. Podstawą do jego utworzenia była prasłowiańska forma *bьrati – ‘brać’. Do niej zaś dołączano prefiks u-, którego odpowiednikiem w polszczyźnie jest przedrostek od-. Pierwotnie czasownik ubrać : ubirać (się) znaczył tyle co ‘zebrać, sprzątnąć (np. ze stołu), potem również ‘oporządzić’. Ale już w XVI stuleciu używa się go jako synonimu leksemów ‘wkładać zbroję, odziać, przystroić’. XVI w. to także, jak podaje W. Boryś w Słowniku etymologicznym języka polskiego, moment powstania form gerundialnych (odczasownikowych) ubiór i ubranie oznaczających początkowo wszelki rodzaj okrycia ciała, a więc zarówno odzież, jak i obuwie. Z czasem znaczenie tych rzeczowników uległo zawężeniu i słów ubiór, ubranie używano na określenie tego, co dziś rozumiemy pod pojęciem odzież.
Katarzyna Mazur
Znaczenie2007-06-27
Zwracam się z uprzejmą prośbą o podanie znaczenia słów umowa pod nadzorem i umowa pod kierownictwem. Proszę również o podanie cech wspólnych i różnic między słowami pod nadzorem i pod kierownictwem.
Nadzór według Słownika współczesnego języka polskiego pod red. Bogusława Dunaja (Warszawa 1996) to ‘sprawowanie kontroli, pilnowanie ludzi bądź rzeczy’ lub w znaczeniu drugim: ‘urząd, jednostka organizacyjna nadzorujące kogoś lub coś’, a nadzorować to ‘pilnować kogoś lub coś, mieć nadzór nad kimś lub czymś, doglądać, pilnować czegoś’, natomiast kierownictwo to ‘kierowanie, zarządzanie czymś’, a także: ‘grupa osób zarządzających przedsiębiorstwem, instytucją, organizacją; zarząd, dyrekcja, zwierzchnictwo’. Z kolei kierować to ‘zarządzać czymś, kimś, przewodniczyć czemuś, komuś, rządzić czymś, kimś, stać na czele czegoś’. Inna jest więc funkcja podmiotu wobec przedmiotu, którego czynność dotyczy. W przypadku nadzoru jest to poddawanie ocenie działalności przedmiotu, w przypadku kierownictwa zaś podkreślony jest element aktywności podmiotu wobec przedmiotu, jego integrację z grupą i udział w danym procesie i jego przebiegu. W przypadku nadzoru można by także mniemać, że wykonawca czynności jest poza czymś, co nadzoruje, nie należy do danego zbioru. Takiej interpretacji przeczy jednak definicja słowa zawarta w Uniwersalnym słowniku języka polskiego pod red. Stanisława Dubisza (Warszawa 2003), w którym nadzór to ‘komórka organizacyjna (zakładu, urzędu) nadzorująca kogoś lub coś, personel nadzorujący, także pomieszczenie, siedziba’. Inny słownik języka polskiego pod red. Mirosława Bańki (Warszawa 2000) podkreśla z kolei w definicji słowa nadzór posiadane uprawnienia podmiotu do wykonywania danej czynności – ‘nadzór nad jakąś osobą, instytucją lub jej pracą to pilnowanie lub kontrolowanie jej przez uprawnioną do tego osobę lub instytucję’. Taki wymóg nie musi być spełniony wobec kierownictwa, są to bowiem ‘ludzie stojący na czele jakiejś instytucji lub organizacji’. Co do połączeń umowa pod nadzorem lub umowa pod kierownictwem, odnosić mogą się one zarówno do znaczenia odczasownikowego, jak i do grupy ludzi. Różnica wynikać może więc z określonych funkcji, jak i ze statutu grupy nadrzędnej, analogicznie do podanych powyżej definicji.
Maria Czempka
Składnia2007-06-27
Problem znany i poruszany, ale dla mnie wciąż nurtujący. Mówimy: Urząd Miasta Warszawy, Gorzowa itd. Dlaczego więc spotykam się z określeniami Urząd Miasta Zielona Góra, Prezydent Miasta Zielona Góra? Miasto to porównywalne jest do Gorzowa pod względem liczby ludności.
Nazwa miasta w nazwie Urzędu Miasta powinna wystąpić w dopełniaczu (Urząd Miasta Zielonej Góry), ponieważ w polszczyźnie połączenie rzeczownika miasto z nazwą tego miasta powinno pozostawać w związku zgody, czyli powinny się odmieniać oba człony: M. miasto Zielona Góra, D. miasta Zielonej Góry, C. miastu Zielonej Górze, B. miasto Zieloną Górę, N. miastem Zieloną Górą, Ms. mieście Zielonej Górze, (zob. Komunikaty Rady Języka Polskiego nr 1(16)/2005, s. 40). Nieodmienianie odmiennej wszak nazwy miasta jest w takich przypadkach przejawem zbędnego uoficjalniania języka. Jak wiadomo, w języku urzędowym (w dokumentach) panuje niezgodna z duchem polszczyzny tendencja do pozostawiania nazw własnych (szczególnie nazwisk, ale także nazw geograficznych) w formie podstawowej. Urzędnicy tłumaczą to troską o jednoznaczność, precyzyjność przekazu informacji w dokumentach, dlatego trudno jest z takim przekonaniem walczyć.
Katarzyna Wyrwas

Składnia2007-06-27
Często spotykam się z naklejoną w autobusach miejskich tabliczką następującej treści: USTĄP MIEJSCE OSOBIE STARSZEJ. Czy polszczyzna akceptuje wyrażenie ustąp miejsce, czy może poprawną formą jest: ustąp miejsca?
Czasownik ustąpić wymaga, aby pojawiający się po nim rzeczownik miejsce przybrał postać dopełniacza, nie zaś biernika, dlatego też poprawna polską konstrukcją jest ustąpić komuś (czego?) miejsca (nie: miejsce! ). Ustąpić komuś miejsca jest związkiem frazeologicznym o znaczeniu ‘podnieść się ze swego miejsca ofiarowując je komuś stojącemu’, np. Zawsze ustępował miejsca kobietom i starszym. W polszczyźnie mamy również podobne frazeologizmy, które odnotowuje np. Uniwersalny słownik języka polskiego PWN: ustępować komuś, czemuś pierwszeństwa ‘przyznawać komuś, czemuś prawo do czegoś przed innymi, przed sobą, uznawać czyjąś wyższość, przewagę nad innymi, nad sobą’, coś, ktoś ustępuje miejsca czemuś, komuś ‘coś, ktoś wycofuje się skądś, jest zastępowane, zastępowany lub wypierane, wypierany przez coś, kogoś innego’, np. Sumienność ustępuje miejsca cwaniactwu, coś ustępuje czemuś (miejsca) ‘coś zostaje zastąpione przez coś innego’, np. Maszyny do pisania ustępują teraz wszędzie miejsca komputerom, a także książkowe wyrażenie ustąpić komuś pola ‘wycofać się z jakichś działań, często z jakiejś rywalizacji, umożliwiając działanie komuś innemu’. W połączeniach tych widać schemat składniowy ktoś / coś ustępuje czegoś (dopełniacz) komuś / czemuś (celownik).
Katarzyna Wyrwas
Znaczenie2007-06-27
Czy wyrażanie własnych myśli, sądów, opinii odnośnie czyichś wypowiedzi można nazwać ustosunkowywaniem się do wypowiedzi?
Ustosunkować się to znaczy przyjąć określoną postawę, określone stanowisko wobec kogoś lub czegoś, określić, wyrazić swój stosunek do kogoś, do czegoś. Można zatem ustosunkować się do kogoś przyjaźnie, serdecznie, życzliwie, można także do kogoś lub do czegoś ustosunkować się krytycznie, negatywnie, nieprzychylnie, wrogo. Można również ustosunkowywać się do czegoś, np. do referatu, do czyjegoś wystąpienia (zob. Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubisza).
Katarzyna Wyrwas
Ortografia2007-06-27
Szanowni Państwo, uprzejmie proszę o udzielenie mi informacji na temat poprawnej pisowni zdania rozpoczynającego się od Uwaga:…. Jestem studentką (University of Westminster, Londyn) na wydziale tłumaczeń. Bardzo często mam w tłumaczeniu tego typu zdania. Chciałabym wiedzieć, jak należy pisać wyraz zaraz po dwukropku, np. Uwaga: Prace / prace te trzeba wykonywać zbiorowo. W tekstach polskich znalazłam, że pisownia ta powinna być z wielkiej litery, jako że jest to osobne zdanie. Mój wykładowca twierdzi jednak, że z małej gdyż jest po dwukropku. Nie jestem zatem pewna co jest poprawne.
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na postawione przez Panią pytanie. Na początku zaznaczę, że nie ma ścisłych reguł, które rozpatrują to zagadnienie. Wszystko zależy od tego, jak zinterpretujemy użycie dwukropka, który tu bardziej informuje niż ostrzega, bardziej nazywa niż dookreśla i nie tyle łączy, co wyszczególnia. Uwaga nie zapowiada zwrotu bezpośredniego (tylko w takim znaczeniu widniał ten wyraz, z następującym po nim wykrzyknikiem lub przecinkiem, w Słowniku interpunkcyjnym języka polskiego J. Podrackiego), lecz uwydatnia określony punkt, w którym zawarte jest zastrzeżenie. Dwukropek pełni tu funkcję wyszczególniającą - nazywa tekst uwagą i pokazuje, co się na nią składa. W Podręczniku polskiej interpunkcji E. Polańskiego i M. Szopy wyczytać można, że jeśli wyraz nie wchodzi w związki składniowe, nie musi być pisany po dwukropku wielką literą. Nie ma więc obowiązku pisania wyrazu prace wielką literą, choć można to uczynić. Użycie wielkiej litery ma większe uzasadnienie, gdy tekst jest dłuższy, kilkuzdaniowy, bo uwaga dotyczy wszystkich zdań, a nie tylko tego pierwszego. Wówczas wręcz zalecałbym stosowanie wielkiej litery, a nawet graficzne wyszczególnienie napisu uwaga (przykłady tego typu można znaleźć np. w Zasadach interpunkcji S. Jodłowskiego). Za wielką literą przemawia też fakt, że zdanie po dwukropku jest niezależne i brzmiałoby tak samo bez poprzedzenia go napisem uwaga. Znaczenia nie zmieniłoby również użycie kropki, a tylko mogłoby uprościć zapis, wszak wiadomo, jakiej litery po niej użyć...
Marcin Kluczny
Ortografia2007-06-27
Czy w kółko pisze się łącznie, czy osobno?
Zdecydowanie osobno, co potwierdza np. Wielki słownik ortograficzny PWN.
Katarzyna Wyrwas
Nazwy własne (pisownia i odmiana)2007-06-27
Która z form jest poprawna: Mieszkam w województwie Lubuskim czy Mieszkam w województwie Lubuskiem? Której powinnam używać i czy to zależy od kontekstu?
Nazwy okręgów administracyjnych, w tym także województw, piszemy w polszczyźnie małą literą (zob. Wielki słownik ortograficzny języka polskiego, reguła 128), a zatem poprawny zapis to w województwie lubuskim. Jeśli piszemy (dość skrótowo i nieoficjalnie) nazwę województwa, możemy użyć przymiotnika w lubuskim, również pisanego małą literą. Pisownia !w Województwie Lubuskim oraz !w Lubuskim jest niepoprawna. Nazwę Lubuskie w połączeniu w Lubuskiem należy natomiast zapisać wielką literą, gdyż jest ona w tym przypadku używana jako rzeczownikowa nazwa regionu (por. inne nazwy regionów, jak w Krakowskiem, w Kieleckiem, w Poznańskiem, w Lubelskiem, w Podkarpackiem, zob. też na stronie http://so.pwn.pl/zasady.php?id=629398). Nazwy regionów zachowały do dnia dzisiejszego starą końcówkę przymiotnikową -em, podczas gdy nowszej -im używa się obecnie w odmianie przymiotników będących nazwami województw. Inne zdanie na ten temat ma prof. Jan Miodek, który sądzi, że obecna w nazwach regionów końcówka -em brzmi bardzo sztucznie, na większości współczesnych Polaków robi wrażenie tworu dziwnego i archaicznego, dlatego też Profesor zachęca do posługiwania się końcówką -im w mowie, tylko w piśmie zaznaczając wielką literą różnicę miedzy nazwą regionu i województwa. Opinia Pana Profesora wynika z obserwacji zachowań językowych Polaków, które zapewne w niedługim czasie wpłyną na zmianę obowiązującej odmiany owych nazw regionów, na razie jednak do tego nie doszło. Konkludując, lubuskie powinno być zrozumiane jako nazwa województwa, natomiast Lubuskie jako nazwa regionu, a więc albo w województwie lubuskim, albo w Lubuskiem.
Katarzyna Wyrwas
Frazeologia2007-06-27
Czy poprawne jest następujące zdanie: Przewertował w głowie całe swoje życie? Czy w ogóle istnieje czasownik "przewertowac? Nie znalazłam go w żadnym słowniku. Jeśli nie, czy można w takim razie wertowac życie, czy też wertować można tyko książki, dokumenty, itp. (SJP Szymczaka).
Jest w polszczyźnie utrwalona metafora życia jako filmu, który się w myślach w strategicznych momentach życia przegląda, w tychże myślach oraz głowie film ten się nawet wyświetla, przelatuje, przebiega szybko jak taśma. Czasami się wreszcie zatrzymuje i całe życie staje nam przed oczami / oczyma. W tej metaforze w istocie nie ma miejsca na wertowanie, bo to uruchamia obraz książki lub nawet dokumentów. Życie zaś z drukiem kojarzy się w polszczyźnie tylko przez karty, na których je zapisujemy. Tych zaś się nie wertuje, bo to czynność powierzchowna, dość szybka i nieprowadząca do specjalnie trwałych efektów (jak podaje Uniwersalny słownik języka polskiego pod red. S. Dubusza, wertować znaczy ‘przewracać kartki w książce, czasopiśmie, dokumencie, szukając potrzebnych wiadomości’). Dlatego słusznie Pani twierdzi, że to chyba połączenie niefortunne, bo niepotrzebne językowi. Mamy w polszczyźnie do dyspozycji przynajmniej dwie metafory obrazujące życie człowieka i jedynie warta stawania w szranki byłaby chyba metafora ujmująca życie w diametralnie różny od dotychczasowego sposób, jakoś prowokujący, zastanawiający na nowo. Podany przykład (prze)wertowac życie tego nie czyni, dlatego uznaję go nie tyleż za niepoprawny, ile bardziej za innowację nie mającą szans powodzenia, niemającą w sobie niczego urokliwego.
Iwona Loewe
Ortografia2007-06-27
Czy określenie wielka trójka na USA, Wielką Brytanię i ZSRR piszemy dużymi czy małymi literami?
Określenie należy traktować jako peryfrastyczną (omawiającą, omowną) nazwę własną i pisać ją wielkimi literami, a więc: Wielka Trójka.
Aldona Skudrzyk
Ortografia2007-06-27
Jak piszemy: Wielki Mistrz Krzyżacki Ulrich von Jungingen czy wielki mistrz krzyżacki Ulrich von Jungingen?
Poprawny zapis to: wielki mistrz krzyżacki Ulrich von Jungingen. Nazwy tytułów naukowych i zawodowych, godności i stopni wojskowych, godności osób duchownych itp. piszemy małą literą, np. profesor, dyrektor, książę, król, pułkownik, przeor, prymas. Traktując sformułowanie wielki mistrz krzyżacki jako nazwę godności, zapisujemy je także małą literą.
Aldona Skudrzyk
Ortografia2007-06-27
Jak napisać zwrot: Witam wszystkich tu zgromadzonych, Panie, Panów, Dzieci, Osoby starsze! (wielkimi czy małymi literami )?
Zwroty adresatywne piszemy wielkimi literami jako wyraz szacunku do osoby, do której są kierowane. Zwrot adresatywny to bezposredni zwrot do osoby, np. w liście prywatnym, w liście oficjalnym. Z zacytowanego fragmentu wynika, że jest to przemówienie kierowane do grupy osób, one są adresatami wypowiadanych słów. Z takiego to powodu należy wszystkie określenia, które w jakimś sensie zastępują nazwy własne tych osób, pisać wielkimi literami: Szanowni Państwo, Drodzy Goście; Kochane Dzieci, Czcigodny Jubilacie itp. W tekście nie ma bezpośredniego zwrotu do wymienianych osób, są one tylko wyliczane, pisownia małą literą będzie zatem właściwa. Ciekawa - nawiasem mówiąc - kolejność i podział na grupy słuchaczy: osoby starsze to też panie i panowie :-).
Aldona Skudrzyk
Znaczenie2007-06-27
Czy określenie wkrótce po wojnie jest poprawne, jeśli chodzi o lata 1945-1950?
Słowo wkrótce ma znaczenie ‘niebawem, w niedługim czasie po czymś’, dlatego sformułowanie wkrótce po wojnie jest poprawne. Trzeba jednocześnie pamiętać, że jest to zwrot nieprecyzyjny (zwłaszcza, że nie precyzujemy, o którą wojnę chodzi) i każdy odbiorca może inaczej wyznaczyć cezurę lat określaną mianem wkrótce po wojnie.
Alicja Podstolec
Ortografia2007-06-27
Kiedy i przez kogo, a przede wszystkim dlaczego tłómacz (ó kreskowane, od: tłomaczyć) został przemianowany na tłumacza?
W okresie staropolskim występowała forma tłumacz, w której -łu- pochodzi z wokalizacji sonantu (w języku prasłowiańskim wyraz ten miał postać *tlmač). Tak powstała zbitka fonetyczna łu, jeżeli znalazła się przed spółgłoską nosową (m, n, ń), zmieniała się w ło, jak na przykład staropolskie słuńce przekształciło się w słońce. Podobnie wyrazy tłumacz, tłumaczyć zaczęto w XVII wieku wymawiać jako tłomacz, tłomaczyć, a od końca wieku XVIII pojawiło się w tekstach o kreskowane, które kiedyś oznaczało o pochylone (czyli dźwięk pośredni między samogłoskami o a u) - stąd zapis tłómacz, tłómaczyć. Kiedy w XIX stuleciu ó pochylone zrównało się w wymowie z u, zapis wyrazów tłumacz, tłumaczyć wrócił do stanu pierwotnego (staropolskiego).
Mirosława Siuciak
Odmiana2007-06-27
Jakiego rodzaju jest tuz? Mówi się tuza polskiego dziennikarstwa, a ostatnio usłyszałam, że to tuz polskiego dziennikarstwa (cały czas mowa o mężczyźnie). Czy określenie tuza odnosi się do płci?
Rzeczownik tuz oznacza kogoś możnego, wpływowego lub, co częściej spotykane, wybitnego w jakiejś dziedzinie, znakomitość. Słowo to jest rodzaju męskiego i odmienia się według męskiej deklinacji. Odmiana ta wygląda następująco: M. tuz, D. tuza, C. tuzowi, B. tuza, N. tuzem, Ms. tuzie oraz w liczbie mnogiej: M. tuzy, D. tuzów, C. tuzom, B. tuzy, N. tuzami, Ms. tuzach. Określenie to może się odnosić zarówno do mężczyzn, jak i kobiet. A zatem tuzem dziennikarstwa może być Kamil Durczok, ale również Monika Olejnik. Podobnie zresztą jak personą czy grubą rybąmoże być zarówno mężczyzna, jak i kobieta.
Alicja Podstolec
Znaczenie2007-06-27
Co oznacza słowo piar i tworzenie dobrego piaru?
*Piar to głoskowa realizacja skrótu słów public relations (PR – pewnie po polsku wymawialibyśmy te głoski jako [pe-er], ale przyjęła się wymowa tego skrótu przy użyciu dźwięków angielskich, stąd [pi-ar]). Public relations to zwrot, który tłumaczy się jako kreowanie pozytywnego wizerunku osoby, firmy czy instytucji i dbanie o tenże wizerunek. A zatem tworzenie dobrego *piaru to tworzenie pozytywnego obrazu osoby, firmy w oczach społeczeństwa.
Katarzyna Sujkowska-Sobisz

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130